TW#7 - Klapa

kto: szczupły zwolniony policjant

gdzie: S.M. Lustra

Co: ogrem i mechem

gatunek: raczej nie antyutopia

 

************

 

W świecie, który nie jest prawdziwy, wszystko jest możliwe.

Derek i Andrew pragnęli poznać prawdę. Wskazówki pozostawiane przez tajną organizację, z którą współpracowali doprowadziły ich pod klub S.M. Lustra. Teraz jednak o krok od rozwiązania zagadki Andrew się zawahał.

- Nie wchodź tam – ostrzegł Dereka. – Zrobią ci pranie mózgu i już nic nigdy nie będzie takie samo.

- Czemu tak myślisz?

- Mam przeczucie.

- Trudno. Zaryzykuję.

Wysoko nad nimi czerń nocy rozciął promień światła, który powoli zaczął sunąć w kierunku dwóch kolegów. Derek nie miał wyboru. Jeśli dostrzegliby, że kręci się w pobliżu klubu, natychmiast by go zutylizowali. Wszedł do środka, Andrew zaś został na zewnątrz.

Derek znalazł się w poczekalni wypełnionej manekinami. Poza nimi w pomieszczeniu znajdowało się kilka dużych luster.

- Nie bał się pan tu przychodzić? – Jeden z manekinów nagle ożył i okazał się być dziwnie ubranym mężczyzną.

- A co złego może mnie spotkać?

- Może pan na przykład odkryć rzeczy, które nie istnieją dla większości ludzi.

- Właśnie po to przyszedłem.

Facet wyjął z kieszeni fiolkę z niebieskimi tabletkami. Podał jedną z nich Derekowi.

- Od tego wszystko się zaczyna. Musisz to połknąć.

- Niech będzie. Nie mam nic do stracenia.

Derek połknął tabletkę. Po chwili poczuł jak po całym jego ciele rozpływa się fala zimna. Pan X poprowadził go do jednego z luster. Derek zobaczył w nim wzgórze obsypane śniegiem.

- To lustro pokazuje prawdę – wytłumaczył mu Pan X. – W prawdziwym świecie nie ma tutaj klubu, tylko samotne wzgórze, a ludzie są tylko imaginacją. Trwasz w długim śnie i pora się obudzić.

Derek nagle znalazł się w gabinecie faceta w ciemnym garniturze, mogącego być szefem mafii. Wiedział, że tamten nazywa się Syriusz Mlack. Teraz po prostu wiedział wszystko.

- O, witam panie Derek. Zwolnili pana, co? – zapytał S.M.

- Nie, dzisiaj to zrobią. Dokładnie za… dokładnie już.

Zadzwonił telefon. Derek odebrał.

- Zwalniam cię! –wykrzyczał mu do ucha szef i się rozłączył.

- A nie mówiłem? – Derek uśmiechnął się. – Mam nosa, co nie?

- Może czegoś się napijemy?

- Przejdźmy lepiej do sedna sprawy. To ty jesteś szefem tego klubu?

- Żryj gówno!

S.M. upadł na ziemię, przetoczył się po niej w jedną i drugą stronę, a potem wyciągnął pistolet i strzelił. Dereka już jednak nie było w pokoju, ponieważ z powrotem znalazł się w poczekalni dla manekinów.

- Widzisz? Wszystko jest imaginacją – powiedział mu pan X.

- Teraz wiem, bo gdzie indziej mógłbym zrobić tak…

Derek zniknął, a po chwili pojawił się za panem X.

- Sprytne. A ja w realnym świecie nie mógłbym zrobić tak…

Pan X urwał Derekowi jądra i kopnął pod ścianę.

- Trudno się do tego przyzwyczaić – powiedział Derek, patrząc na swoje jądra.

- Co jeszcze powodują te tabletki?

- Budzisz się ze snu i stwierdzasz, że jesteś w dupie.

- Mi to pasuje. Ten świat jest za bardzo nierealny.

- W prawdziwym świecie nie ma ludzi, są tylko ogry i mchy, porastające mechy.

- Nienawidzę mechów.

- Dlatego jesteś ogrem i toczysz odwieczną wojnę z maszynami.

- Wiesz, że kiedyś byłem policjantem?

- Bierz te tabletki, dziwko!

Derek zniknął i wrócił do swojego zadymionego biura. Obok drzwi wejściowych stał S.M.

- Nie spodziewałeś się mnie tutaj, co? – zapytał Syriusz Mlack.

- Przewiduję przeszłość i przyszłość. Oczywiście, że wiedziałem, co się stanie.

- Wiesz więc, że zaraz cię zastrzelę i świat się skończy?

- Tak. Te tabletki i tak są do dupy.

Potem S.M. zastrzelił Dereka, który po kilku minutach obudził się w świecie, gdzie były tylko ogry i mechy.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (10)

  • fanthomas 28.02.2018
    Miałem inny pomysł, ale zepsuło go "ogrem i mechem".
  • Ritha 28.02.2018
    TW #7* ;)
  • Tanaris 28.02.2018
    Nieźle ci to wyszło. Klub S.M, na to bym nie wpadła :P Dobra robota, masz 5 ;D
  • Canulas 28.02.2018
    Jak to 8?
  • Tanaris 28.02.2018
    Derek przewidział przyszłość ;D
  • fanthomas 28.02.2018
    No, numerki sobie pomyliłem ;)
  • Canulas 28.02.2018
    "kto: szczupły zwolniony policjant

    gdzie: S.M. Lustra

    Co: ogrem i mechem

    gatunek: raczej nie antyutopia" - Co, kto, gdzie - dobree..


    Popierdzielone w Twoim stylu, ale właściwie... Ty masz chyba wszystkie style. Lekkość naprawdę porażająca, jeśli o absurd chodzi.
    Tak samo dialogi. Luz.
  • Nachszon 28.02.2018
    "W prawdziwym świecie nie ma ludzi, są tylko ogry i mchy, porastające mechy". :) Całe zakręcone jak lato z radiem, niezłe:)
  • Ritha 02.03.2018
    "raczej nie antyutopia" :)
    "W świecie, który nie jest prawdziwy, wszystko jest możliwe" - lubię wstaweczki wszelkiego rodzaju, ta na początek jak znalazł
    "klub S.M." :D
    "Syriusz Mlack" :D

    "- O, witam panie Derek. Zwolnili pana, co? – zapytał S.M.
    - Nie, dzisiaj to zrobią. Dokładnie za… dokładnie już.
    Zadzwonił telefon. Derek odebrał.
    - Zwalniam cię! –wykrzyczał mu do ucha szef i się rozłączył" - cały fragment mi się widzi

    Fajnie odjechane, można zrelaksować dyńkę, jestem na tak.
    5 i pozdro :)
  • Elorence 18.03.2018
    Piątka już na dzień dobry za Syriusza Mlacka!
    Fan - jak zawsze w formie.
    Pozdrawiam!

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania