twój niesmak
z naleciałości język mój,
znaczenia kawy tuż przed,
do papierosa...
o, purysto spójrz
jak słowa kaleczy, jak ślini się
do smaku i wiersz, go z niego wyrugaj.
wpierw lepkość, brudne paluchy, niedoprzełknięcia
i z końca
niesytość.
i mnie wyczytaj ładniejszą,
tak zgrabną, liryczną, nadobnie.
jak mówiąc nic
ci nie powiem.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania