Twoje oczy
Spoglądam w twoje oczy i odczytuję twoje czyny. Widzę to co się stanie.
Wybacz proszę mi. Ja nie potrafię tak.
Stałem się taki przez czyny sprzed miesięcy. Nie chcę ciebie ranić.
Moje życie zranione wymusza to na mnie. Nie potrafię tego pokonać.
Stałem się bestią, której się obawiałem. Nocami widzę piękne sny.
Sny wypełnione wspomnieniami. Dobre chwile, które kończą się z nastaniem dnia.
Spoglądając w tył wyczuwam łzy na swej twarzy. Nie potrafię ich otrzeć.
Stoję prosto, a one lecą. Boję się tego.
To nie jest tak jak wygląda. Robię to, aby ciebie ochronić.
Nie jestem tym człowiekiem z twoich myśli. Mój obraz wygląda inaczej.
Resztki człowieczeństwa wybierają rozumne decyzje. Nie szukaj tutaj logiki.
Moja logika już nie istnieje. Przepraszam, że ciebie zawiodłem.
Komentarze (2)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania