Twoje oczy

Twoje oczy kiedyś były ciepłem,

w którym można było zasnąć bez lęku.

Dziś patrzę

i widzę tylko światło,

które zapomniało jak się świeci

Nie zgasło nagle

Po prostu z każdym dniem

traciło mnie z odbicia

I już nie grzeje

Średnia ocena: 2.3  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania