Tylko Ćma - Angela
Wewnętrzny głos dyktatorem. Kto inny mógł kazać mi pozbawić ćmę skrzydeł? Czy myślałam, że w ten sposób ją ocalę przed pędem ku śmierci w upragnionych płomieniach? Zbłądziłam. Ćma skonała w boleściach, tęskniąc do jasności.
Nie chcę skończyć jak ona. Dyktator mówi, bym unikała światła, w mroku jest bezpieczniej. Jestem posłuszna.
Kocham plac budowy za moim domem. Ziemia pozbawiona swojej zbroi z asfaltu wydaje się inna, odsłonięta, miękka, bardziej kobieca. Szepce do mnie ziarenkami piasku, nielicznymi, ocalałymi źdźbłami trawy. Pojedyncze kwiaty mleczu wyglądają jak miniaturowe słońca, w poszukiwaniu ciepła otulam je dłońmi. Wiem że umrą, kiedy rano pojawią się koparki i zaczną rozrywać ciało w poszukiwaniu serca. Tylko czyjego serca szukają?
Na horyzoncie pojawia się pomarańczowa poświata. Ciągnie mnie do niej, choć dyktator mówi, że nie powinno. Niech ktoś pozbawi mnie skrzydeł, nim spłonę.
Komentarze (10)
Nie mam pojęcia kto autorem, ale tekst ciekawy.
Po namyśle postawię na Angelę:)
Fajny tekst. Nie wiem, czemu, ale to kojarzy mi się z jesienią2018.
Ta Pani z Niemiec lub Pasja.
Antoni Grycuk - strzałem obstawiam.
A tu, to może by Jesień.
Świetny kamuflaż. Przechodziło mi przez myśl, ale tam nie zostawało na dłużej.
Angelowy tekst ów, też mógłby być??
Przeprzeprzepiękne. Czyje: nie wiem.
Ale piekne.
Hm, może i ja spróbuję. Czy Justyska bierze udział w zabawie? Jeśli tak, stawiam na Justyskę. Od: "Kocham plac budowy za moim domem" – magia.
Angela :) Naprawdę piękne.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania