Tymczasem na Śląsku
Rozmowa pod piekarnią. Dwóch starszych mężczyzn: jeden siwy, gładko ogolony, w kaszkiecie; drugi taki w stylu świńskich oczek, niestrzyżonej brody i czapki z daszkiem z nausznikami. Stoją, zajmują całe schody, rozprawiają.
-... I jo jemu pedzioł, kaj po śniygu bydziesz lotoł po nocy, wódka pić...
- Ja - odpowiedział ten grubszy, kiwając daszkiem i trzema podbródkami.
- Ale on "ni!", pado, "jo ida, wos pierdola" i cześć. I poszoł. - tłumaczy dalej dziadek. Chwila ciszy, obaj kiwają głowami.
- No, ja... - odzywa się nagle ten grubszy.
- Dyć - potwierdza dziadek.
I stoją, kiwają głowami, jakby się zacięli. Moment później ten grubszy pyta:
- I kaj on tyroz je, Erich, kaj je?
A dziadek taką minę zrobił dziwną, i mówi:
- On ta dziołcha z tymi bajtlami tu zostawioł, wyjechoł do rajchu, ja, szoł na ta wódka co ci godołech, i wpod pod ciynżarówka.
Gruby wciągnął z sykiem powietrze, dziadek rozłożył ręce.
- A jo tam byłech, bo my mieli do Dortmundu po te auto jechać, ja, no i my kupili, yno już po pogrzebie.
- No jaa... - pokiwał głową zakłopotany gruby.
Dziadek złapał grubego za rękaw, pociągnął delikatnie. Gruby zrobił niezgrabny krok w kierunku dziadka.
- Póódź, bo tyn jedzie. - rzekł dziadek.
I poszli. A ja pojechałem. Pojechołech, bezmałaś.
Komentarze (22)
Padłam. Ktoś tu gwarę propaguje. Wiem, że nie trawisz uwag pod względem poprawności pisania, ale popraw zapis dialogów...
Pisza na kolanie, ni mom czasu, pierdola, możno nieskorzyj
Jużech to zaonaczył, ino te dugie one mi nie wlazujom na telefonie
Tymczasem na ślunsku... 5
Byłeś ty kiedyś na Śląsku? Bo nikt tak nie mówi
I co z tego? Tutaj chodzi o klimat...
Ja, bo ty wjysz kaj jak na ślunsku sie godo, ciulu, jak tu sonsiady inaczyj godajo
Okropny Jestem ślązokiem
IWG skąd?
Okropny Katowice
IWG to faktycznie, to daje ci prawo do wiedzy na temat tego, jak się godo od Brynicy po Opole, od Olesna po Cieszyn. Katowiczanin z mlekiem pod nosem...
Lubię taki, żywy język. Perełka. 5
Dzięks
Taa, moje kuzynki ze Śląska tak właśnie gadały, kaj leziesz i kaj leziesz, że im keta z rowera spadła pamiętam, ni mosz jaki deski itepe. Hehehe :)
Bier tyn majzel i ciulej! Kaj lyziesz, sam ni mosz kary, kaj tyn piosek, ku onymu idź! Pierooonie, tyn synek... Ciepnij te klamory!
5 chopie. Jakem zaznaczył Twój tekst, takem se pedział: samo życie.
Zaonaczył Twój tekst *
Dziynki synek
U mie gynał tak godajom. Gryfny tekst - należy się 5;)
Dzinki!
Ja mam rodzinę na śląsku. Podobnie gadają :D 5
pięć rozbawiłeś mnie tym tekstem
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania