Uciekłeś
Miłość przychodzi przed bólem, więc teraz już wiem,
po słonecznych dniach, na ramiona zimny spadnie deszcz.
Kiedy cię widzę drżę, a serce znów nie słucha mnie,
wciągam powietrze głęboko, jak gdyby ziemia miała zapaść się.
Uciekłeś, nie patrząc na mnie, rozpłynąłeś się we mgle,
byłeś tylko małym chłopcem, co kalekiej miłości wystraszył się.
Komentarze (29)
Jedna sugestia, oczywiście nie musisz niczego zmieniać tylko ja tak...
A wiec ten fragment:
„jak gdyby ziemia miała zapaść się.” gdyby zastąpić „ziemia zapada się” przekaz byłby znacznie mocniejszy i bardziej „wierszowy”.
Moje sugestie to tak na marginesie, bo wiersz podoba mi się tak czy siak.
Pozdrawiam
usłyszane gdzieś, stało się powodem, dla którego powstał wierszyk.
Jestem sentymentalna i zostawię jak jest. Dziękuję i Pozdrawiam : )
Pozdrawiam.
niech mnie ręka Boska broni.
Nie pozdrawiam, bo nadal mnie irytujesz : )
Dzięki opowi wiele się nauczyłam, ale nie widzę powodu, by traktować to tak strasznie poważnie.
Dla Ciebie zaś mam małą radę, wyluzuj trochę, to o wiele zdrowsze niż to co właśnie robisz.
Ależ to jest wiersz. Jaki bądź jaki ale wiersz.
Nie każdy typ wiersza musi spełniać jakieś kryteria, to nie sonet. Masz złe mniemanie o poezji.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania