Uciekliśmy przed przeszłością
W pogoni za jutrzejszym dniem
Gubimy gdzieś nasze wczoraj
Może to wszystko było snem
Te świty, noce, wieczory
Gubimy dzieci, co były w nas
By bawić się dorosłością
Chcemy oszukać podstępnie czas
Swych marzeń pozostałością
Pewnego dnia zabraknie nam sił
By dalej spadać w przepaść
Nieważne jest dziś, kto, jak, gdzie żył
Na przeszłość nie wolno nam czekać
W szalonej ucieczce gubimy swe lata
I przeszłość jak balast zrzucamy
Żeby nadążyć za tętnem świata
Przez kogoś nam narzucanym
I kiedy zabraknie nam sił do biegu
Zechcemy odwrócić czas
I pytać będziemy nawzajem się: czemu
Nie spojrzał w tył żaden z nas
Dlaczego wspomnienia tak cenne, wspaniałe
Po drodze gdzieś rozsypał czas
Gdzie dzisiaj są ślady wczorajszych marzeń
Wyśnionych przez wszystkich nas?
Gdzie dawne motyle tych złotych snów?
Czy spłoszył je hałas przyszłości?
Czy można odzyskać marzenia znów
Do tamtych wrócić radości?
Komentarze (8)
do przemyśleń. Zostawiam 5 : )
bardzo dobry wiersz, skłania do refleksji 5 :)
By bawić się dorosłością" - Tym fragmentem zdobywasz na starcie moje serce.
Wiersz jest niesamowity, odniosłam wrażenie, że opisuje ten moment w życiu, kiedy na naprawianie starych błędów jest już za późno, kiedy człowiek wyrywa się z zakłamania i zdaje sobie sprawę ze swojej nieśmiertelności. Świetnie Ci to wyszło, zostawiam 5 :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania