Uczucie Grega (krótkie fanfiction Steven Universe)
– W czym mogę pomóc ci? Co mogę zrobić tak jak w świecie nikt? W czym mogę pomóc ci?
Aksamitny głos Rose pieszczotom docierał do jego uszu. Kiedy przymykała powieki, by po chwili obdarzyć go przeciągłym, roziskrzonym spojrzeniem, świat zaczynał się i kończył w tym jednym miejscu. Z nią, na scenie. Jej niepowtarzalna uroda i wdzięk zapierały mu dech w piersi. Wszystkie piękności świata bledły i stawały się niewidzialne, kiedy miał przed sobą różowowłosą, ponad dwumetrową kosmitkę. Tak bardzo się różnili, ona miała siłę i wdzięk, on zaś był muzykiem, nieposiadającym nawet jednego fana, a mimo to nikt nie był mu bliższy. Tak bardzo się obawiał, że mógł być dla niej jedynie miłą rozrywką, czymś, co szybko się jej znudzi, ale mimo to, gotów był zaryzykować. Przyjąłby wszystko, co tylko zechciałaby mu ofiarować, zagrałby każdą rolę, jaką by mu wyznaczyła, ukochanego, przyjaciela, czy choćby wycieraczki na progu jej domu. Byle tylko być blisko niej. Dziękował Bogu za każdą wspólnie spędzoną chwilę i błagał, by dane im były następne, bo nie miał pewności jak wiele jeszcze ich będzie.
– W czym mogę pomóc ci? Co mogę zrobić tak jak w świecie nikt? W czym mogę pomóc ci?
Grek i Rose zaśpiewali w duecie.
Komentarze (12)
To jest takie ciepłe i subtelne. On przyjąłby wszystkie propozycje. Grajek bez fana. Nie wiem co mnie urzekło w tym tekście, ale jest po prostu słodki, 5 :)
Dziękuję Karola, kiedyś to syn zmuszał mnie do oglądania tej bajki, teraz już nie musi. Mnie też
wzruszało uczucie Rose i Grega i zwyczajnie musiałam coś skrobnąć. Cieszę się, że Ci się podobało : )
Bardzo ładne, widzę to jako fragment albo wstęp do dłuższego tekstu. Mam nadzieję, że doczekamy się kontynuacji.
Raczej nie, to tylko fragment z oglądanej z dzieckiem bajki. Co jakiś czas będę wrzucać jakieś scenki,
ale będą one dotyczyły różnych bohaterów, Niezmiernie mi miło, że Zajrzałeś : )
Angela Szkoda, bajki to dla mnie bliski temat. Ja bym się pokusił o napisanie jej po swojemu :)
Nazareth, może kiedyś w przyszłości. Na chwilę obecną mam kilka otwartych serii, a priorytetem
jest dla mnie ukończenie Perełki.
Fajnie, że piszesz coś dla syna lub choćby za jego inspiracją :)
Sama się w to oglądanie wciągnęłam, ale cicho sza : )
Ja pamiętam wiele kwestii z bajek dla dzieci. Wciąż coś tam się kręciło i słowa wpadały w ucho, ale złapałam się kiedyś na tym, że znam słowa, ale nie znam postaci :( Nie wiedziałam nawet jak wyglądają i czym są.
Fajnie, że masz czas pooglądać z synem :)
Na szczęście to tylko jedna bajka, raz w tygodniu. Ale co zabawne, czuję się przez to młodsza.
A co do tego zapamiętywania, zawsze coś w ucho wpadnie, nawet jeśli robi się coś innego : )
Może nie na szczęście, bo gdybyś oglądała co dzień, poczułabyś się jeszcze młodsza :))))
Oj, lepiej nie : D
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania