Uwaga, utwór może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich!
Układy kostek
Pierdolone układy kostek pod tutejszym sklepem. Układy, układziki, jebane, splecione w kocim amoku i zasklepione menelim rzygiem betonowe obrazki, które nieustannie coś knują. A to knują, żeby zablokować miejsca parkingowe, a to knują, żeby któraś kostka zaczęła mocniej wystawać, by w nią nieopacznie kopnąć, a kopnięciem tym rozjebać palec. A to nagle zapada się jakiś mały układ kostek i tworzy zajazd dla deszczówki, akurat wszędzie tam, gdzie człowiek po otworzeniu drzwi auta, stawia nogę i jeb, mokra!
Pierdolone układy kostek, które układają się z bankierami, sklepikarzami, gminami, powiatami i wszystkimi miasta. Ja wiem, że to się wielu wydaje śmieszne, ale prawda jest taka, że układy kostek rządzą światem i sterują światem, wytyczają pieszym drogę, autom ograniczają jezdnie, sklepom zapewniają miejsca dla klientów i dostaw towarów. Od dawien dawna to kostka rządziła światem i była w tym tak dobra, że nawet Imperium Rzymskie nie tylko z kostki korzystało, ale z chęcią oddawało jej hołd i cześć.
Komentarze (9)
/by w nią nieopacznie kopnąć,/ – nieopatrznie
Jest w tym jakaś mafijna zażyłość, że bauma wyparły trylinki i tradycyjne płyty chodnikowe – jednak fakt, że kostką lepkiej się rzuca 🚑🦍
il cuore mafia kostkowa is real thing
nikomu już ufać nie można? nawet kostkom?
Domi123
Miałem sąsiada, co nie miał kostki, normalny chłop był, a to pogadał, a to pośmiał, ogólnie taki w porządku, dzień dobry mówił. Potem sobie kostkę zrobił koło domu i się zaczęło, że ta jego kostka to taka piękna, że on teraz ma nie byle co pod domem, że teraz to jest pan na włościach. Tak mu ta kostka na beret wleciała, że potem postawił sobie ogrodzenie i nie, że siatkę, tylko kute, żelazne, z tymi loczkami takimi metalowymi jako ozdoba. I po chłopie. Teraz się nie odzywa do nikogo, latem wyciąga Karchera i tą kostkę myje bardzo dokładnie, a nic, że sucho, że może trzeba trochę o innych pomyśleć, myje sobie tą kostkę, do nikogo się nie odzywa, tylko czasem, jak nikt nie patrzy, to się o nią ociera, nie powiem czym i po co, a potem jeszcze zadowolony patrzy na to ogrodzenie z takim dziwnym zachwytem i rozmarzeniem. A mówię, jak nie miał kostki pod domem, normalny był chłopak.
Dziena hiena o masz ci los
Taki to sss śśświatowy sssystem, sssspienięża sssobie sse ssztucznych okolicznośśści, basssując na ssstawianych przesss sssiebie transssakcjach — kosssztem ssswykłych ludzisssk 😆
Posssdro(*****)
nagini sss
założe się, że ten Twój Lord Voldemord to zazdrościł mugolom kostek pod domem, dlatego ich tak nienawidził. Siedział w tym sierocińcu z podjazdem z klinkieru i oglądał zza swojego smutnego okna, jak się wesoło małe mugole na podjeździe elegancko bawią.
Dziena hiena. dokładnie tak jesssst, jak ssstym lordem ss dziurkami mniejszymi do klucza.
Dziena hiena, twój wiersssz jest mocny, a ssa wygłupy prssszeprasssam -:)
(Notopech) 😆
nagini sss
Przepraszam hienę za wygłupy? Jak pech, to pech, ale to tylko potwierdza, że kostka to illuminati, skoro nawet nagini tutaj się pojawiła, to ja nie wiem, może kostka to nawet jeden, ogromny organizm, jak grzybnia albo horcrux.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania