Umieranie

Pogrążyć się w niebycie

całkiem

bez smutków zwątpień zranień

razem

w bezdennej materialnej

karze

Dla mnie która nie wierzy

i składa duszę

w darze

 

Puste oczy krzyczą

głośno

Upominają napominają biją

Srodze

Którą ścieżkę wybrać

Drogo

Gdzie są znaki które mówić

mogą

 

Codzienne zmartwienia rozterki

niczym

Kiedy patrzę na ciebie

nocą

Innych nie ma odeszli

z rosą

Wrócą zapomną mi już nie

pomogą

 

Więc świat się zemścił

Choć nie miał za co

potulne myśli

koją umieranie

Za ścianą obok czarne dusze

stoją

one nie płaczą

Smutku się nie

boją

I czasem myślę o nich

przelotnie

jak to by było żyć tak

swobodnie

a nie jak dzisaj

umierać

ze łzami w oczach

przed światem

zamykać

Średnia ocena: 4.7  Głosów: 7

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (6)

  • Angela 28.05.2016
    No i co ja mam napisać? Chyba tylko tyle, że trafiło do mnie. 5
  • little girl 28.05.2016
    Dziekuje :)
  • Rasia 28.05.2016
    Sam wiersz do mnie przemówił, ale forma była dla mnie dosyć oporna, zwłaszcza te ostatnie słowa z wersu przenoszone linijkę niżej. Tak jakoś nie potrafiłam się przez nie skupić na przekazie. Wiem, wiem, pewnie trochę marudzę, ale tym razem czwóreczka ;)
  • little girl 28.05.2016
    Dziekuje ;)
  • Billie 31.05.2016
    Nad Twoimi wierszami zawsze muszę troszkę pogłówkować :) ale lubię to :) Podoba mi się. Nie wiem, czy to rytm, czy te delikatne rymy tak mnie urzekły :) Ostatnia zwrotka chyba najbardziej efektowna. Zostawiam Ci 5 :)
  • little girl 01.06.2016
    Cieszę się ze Ci się podoba. Dziękuję ;D

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania