pod
miłosna odyseja trwała
w kartonowych pudłach kochał ją do nieskończoności
jak ślimak nosił na grzbiecie dom
dwie torby kryły smutki i radości
miłosna odyseja trwała
w kartonowych pudłach kochał ją do nieskończoności
jak ślimak nosił na grzbiecie dom
dwie torby kryły smutki i radości
Komentarze (9)
Kruchość i nagość to cała prawda o nas. Tylko gdzie się zaczyna, a gdzie się kończy. Granica jest bardzo cienka.
Lubię jak czytelnik znajdzie coś dla siebie.
Słonecznie pozdrawiam
Pozdrawiam.
Pozdrawiam ciepło
Pozdrawiam
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania