pod

miłosna odyseja trwała

w kartonowych pudłach kochał ją do nieskończoności

jak ślimak nosił na grzbiecie dom

dwie torby kryły smutki i radości

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (9)

  • betti 20.10.2019

    Bez ''pod niebem'' i będzie git!

  • JamCi 20.10.2019

    Przejmujące. Naga prawda. Taka krucha. Nic nie poradzę na to słowo: piękne.

  • Pasja 20.10.2019

    Witaj pozytywna dziewczyno
    Kruchość i nagość to cała prawda o nas. Tylko gdzie się zaczyna, a gdzie się kończy. Granica jest bardzo cienka.
    Lubię jak czytelnik znajdzie coś dla siebie.
    Słonecznie pozdrawiam

  • Angela 21.10.2019

    Ja sobie tylko wzdychnę, przywaliło mi. Piękny wiersz.
    Pozdrawiam.

  • Pasja 21.10.2019

    Dzięki za wgłębienie siew sens tej plątaniny codzienności.
    Pozdrawiam ciepło

  • Bożena Joanna 22.10.2019

    Pięknie oddany tragizm istnienia. Jestem pod wrażeniem....

  • Pasja 24.10.2019

    Dziękuję Bożenko za odczytanie moich słów. Pozdrawiam słonecznie

  • MarBe 03.11.2019

    Często dwie torby mieściły w swoim wnętrzu całe czyjeś życie.
    Pozdrawiam

  • Pasja 03.11.2019

    Takie jest życie wędrowca. Dobytek nosi przy sobie:)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania