usunięte

usunięte

Średnia ocena: 4.7  Głosów: 10

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (18)

  • Shogun 4 miesiące temu
    No proszę proszę, będzie co czytać :) Z racji tego, że tekst długi, wpadnę później, gdy dzień mi więcej czasu udostępni ;)
  • Arysto 4 miesiące temu
    Super, dzięki <3
  • Shogun 4 miesiące temu
    Arysto Tak jak powiedziałem tak też jestem :)

    Cóż, na sam początek muszę powiedzieć, że czyta się świetnie. Nawet nie wiem kiedy mi przeleciało te czternaście stron :)
    Co do błędów to żadnych nie zauważyłem, a nawet jeśli bym zauważył, gdyż nie mają znaczenia wobec takiej historii :)
    Bardzo ciekawie wykreowany świat, jak i sama fabuła. Bo niby prosta rozmowa na ławce, ale nie do końca. W prostocie jest to coś :)
    Cóż, osobiście sądzę, że podejście Ahury i sposób myślenia można jak najbardziej usprawiedliwić i zrozumieć. W końcu zazwyczaj cenimy bardziej to co znamy, poprzez wszelkiego rodzaju "połączenia" i pewnego rodzaju sentymentu, emocji czy nawet uczuć, od tego co nam nieznane. W końcu Ahura traktuję Stazzię jak przyjaciółkę i zapewne zna ją o wiele wiele dłużej niż się Viggo wydaje.
    Co do Viggo, to z początku był dość twardy i nieustępliwy w swoich przekonaniach, ale z biegiem czasu się zmienił, zaczął bardziej przejmować się losem Stazzi jak i samej Ahury. Kto wie, może dojdzie do takiego momentu, że sam będzie szukał sposobu na jej ratunek, pomimo, że to niby nie możliwe, ale w końcu, czy w takim świecie cokolwiek jest niemożliwe? No nie wydaje mi się ;)
    Bardzo intrygująca jest kwestia tych słów, które Viggo słyszy zawsze gdy przybywa do tego świata. Mam pewną teorię, a mianowicie, że to po prostu głos samego świata, lub po prostu głos samej Stazzi.
    Ciekaw jestem czy coś z tego o czym mówiłem okaże się prawdą :)
    Podsumowując, bardzo przyjemna lektura wywołująca przemyślenia i skłaniająca do refleksji nad samym tekstem, ale również i nad tym co jest dla człowieka priorytetem, ogół czy indywiduum i co powinno nim być.
    Pozdrawiam serdecznie :)
  • Arysto 4 miesiące temu
    Shogun Hej, dzięki, że zajrzałeś <3

    Całe opowiadanie było w naturze proste, więc cieszę się, że to wyszło. Po prostu inne spojrzenie na apo i post-almost-apo.

    Co do Zanda-i Wahman Yasn to wziąłem to jest to średniowieczny apokaliptyczny tekst zoroastryjski. Polecam :)

    Ja traktowałem to jako przepowiednie (tym bardziej, że rozwijał będę ten koncept potem w Uniwersum Kasandry), ale interpretacja jest dowolna. To właśnie zajebiste w tym projekcie, że nic nie jest kanonem i nic nie jest pewne.

    Cieszę się, że się podobało i miłego dnia!
  • Baba Szora 4 miesiące temu
    Bardzo dobrze się czyta.
    Wciągające.
  • Arysto 4 miesiące temu
    Dziękuję! :) jutro część druga, zapraszam ponownie ;D
  • Ellie Victoriano 4 miesiące temu
    Arysto! Ja cię pamiętam, ŚlepczeZMetra ?
    Obiecuję przeczytać i zostawić komentarz.
  • Arysto 4 miesiące temu
    Awww, ktoś mnie pamięta jeszcze ze starego nicku <3
    Dziękuję :D
  • Ellie Victoriano 4 miesiące temu
    "W ich mniemaniu mundurem każdego światologa powinna być powłóczysta (nudna) szata, kostur (najlepiej taki z bezużytecznym, świetlistym kryształem), wielka księga pod pachą, wyraz twarzy jakby pozjadało się wszystkie rozumy i nieodzowne dwa kręgosłupy moralne, z czego jeden był zazwyczaj skodyfikowanym kijem w dupie opartym na tradycjach i dobrych obyczajach." ~ Jak mi brakowało tego typu tekstów ?

    "— Ten cały sarkazm doprowadził kiedykolwiek do czegokolwiek dobrego? (...)
    — Tak, na światologiczne mistrzostwa sarkazmu.
    — Serio?
    — Nie." ~ Kocham XD

    "To tak, jakbyś próbował ślepemu opisać kolor. Widzisz kolor. Wiesz, jaki jest. Znasz słowo go określające. Ale osoba, która go nigdy nie widziała, nigdy nie dowie się jaki to jest kolor. Niezależnie od tego, jakich słów użyjesz, to zawsze będzie tylko substytut. Ja urodziłam się z tym, że wiem, jak gwiazdy myślą. Dlatego mogę się z nimi komunikować." ~ Aż mi się to skojarzyło ze "Smoczym księciem"...

    "— Czyli zabiłaś gwiazdy i uśmierciłaś światy. Niczym światocień — podsumował sobie. — Czasem wbrew ich woli. By utrzymać przy życiu Stazzię." ~ "Po śmierci będziemy oceniani poprzez nasze powody i chęci, a nie nasze czyny" ~ The 100

    Mnie się tam szybko czytało, trzeba więcej stron, by mnie wystraszyć ? Bardzo przyjemne opowiadanie, momentami zabawne, momentami powiedziałabym nostalgiczne. Czynu Ahury nie powinniśmy oceniać, bo kto wie, co my byśmy zrobili w jej sytuacji? Pewnie większość z nas chciałaby ratować ukochaną osobę nawet wbrew jej woli.

    No i więzi pomiędzy Stazzią-Ahurą i Ahurą-Viggo wyczuwalne,mimo że Stazzia w sumie nie odzywa się ani jednym słowem.

    Czekam na nexta, by od razu zostawić kom na opowi.
  • Arysto 4 miesiące temu
    Ellie Victoriano Brakowało mi takich komentarzy :D

    Niestety, nie czytałem (albo oglądałem) "Smoczego księcia..." ani nie oglądałem The 100, ale mniemam, że są to pozytywne przytoczenia <3

    Wrzucam drugą część!
  • Ellie Victoriano 4 miesiące temu
    Arysto, tak, bardzo pozytywnie, szczególnie "Smoczy książę" będący w sumie bajką dla dzieci, z której powinni uczyć się dorośli. Oba seriale są na netflixie, gdyby cię zaciekawiły ?
  • Angela 4 miesiące temu
    " Dawno mnie tu nie było i wątpię, by ktokolwiek jeszcze mnie tu pamiętał." - Serio? Demencja jeszcze nie tak
    zaawansowana, a nie wszyscy starzy zniknęli z opowi : )
    Tekst czyta się świetnie ( niczego innego się nie spodziewałam ), tylko faktycznie sporo jak na jeden raz, dlatego
    czytam na raty.
  • Arysto 4 miesiące temu
    Oj tam, chciałem się przedstawić raz jeszcze ;D Miło, że pamiętacie <3

    Dziękuję za komplementy (a za ten nawet podwójnie <3).
    Jasne, rozumiem - każdy czyta jak lubi, ważne, by chłonąć z przyjemnością :)
  • Nazareth 4 miesiące temu
    Bardzo przyjemny oniryczny wstęp. Później tylko lepiej. Takie przemieszanie Herberta, Lema i Adamsa. Kupuję SF w takim wydaniu - tajemnicze, pełne wątpliwości ontologicznych, ale zrozumiałe i niepozbawione współczesnej atrakcyjności. Ale żeby nie było tak słodko: dialogi mógłby być bardziej żywe, w kilku miejscach miałem wrażenie, że są zbyt celowe (względem ukazania charakteru postaci, albo pchnięcia fabuły) a za mało naturalne. Ale to do wyszlifowana.
    Miło było znowu przeczytać coś twojego, Ślepy.
  • Arysto 4 miesiące temu
    Ciebie miło tutaj widzieć, Naz :D

    Dzięki za krytykę -- zawsze dobrze wiedzieć, gdzie trzeba doprasować. No i cieszę się, że przywołałeś do mojego opowiadania tak wielkie nazwiska, zwłaszcza, że pisałem to, kiedy czytałem akurat Diunę i myślałem o Myślącej Planecie Lema. Wyobraźnia bez inspiracji to jak samochód bez paliwa, rajt?

    Miłego i do następnego!
  • Nazareth 4 miesiące temu
    Arysto RAJT! To widzisz, jeszcze nie straciłem do końca literackiego wyczucia ;)
  • Piotrek P. 1988 4 miesiące temu
    Słowo "Światologia" brzmi bardzo pozytywnie i inspirująco ??
  • Arysto 4 miesiące temu
    Zgadzam się. Jest coś swojskiego w tym słowie :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania