Zwykłe generalizowanie, nie każda marzy o luksusie, bo tego luksusu jest zwyczajnie za mało dla wszystkich chcących, nie gąski o tym wiedzą. Kiedyś w komentarzu pod artykułem, że kobity to materialistki i tylko na szmal lecą, napisałam, że znakomita większość kobiet wychodzi jednak za mąż za gołodupców i się straszna zadyma zrobiła. No a ilu tych biznesmenów z milionami w Polsce?
Polska ma 38 080 411 mieszkańców, z czego 51,7% stanowią kobiety:
Więcej: https://www.polskawliczbach.pl/
'Raport KPMG na temat rynku dóbr luksusowych w Polsce na podstawie danych z Ministerstwa Finansów podaje, że liczba osób bardzo bogatych w roku 2020 wyniosła 35,4 tys.'
Statystki mówią same za siebie, Polki wcale za luksusami nie gonią, to faceci rozgłaszają paskudne plotki o kobietach materialistkach na własne usprawiedliwienie, żeby zamydlić oczy i materialną mizerię. O!
Gorsza mentalna kurwa od tej sprzedajnej, kupczenie ciałem to nic złego, bez sprzedajnych kobitek wielu zboków miałoby się z pyszna ? Alfonsów potępiam, pasożytują na kobitkach, do roboty, nieroby!
A ja mam w tyle ironię, odniosłam się do tematu, bo bardzo kontrowersyjny, najwięcej na sprzedajne szczekają faceci, ale po cichu do nich chodzą.
Skoro nosem kręcisz, to więcej nic nie skometuję, szacunku ci brak do czytelnika, od razu będę jedynki klikać, tak jak większość na tym portalu, widocznie mają rację.
Szpilka, stawiaj, lubię jedynki... niepotrzebnie się obrażasz. Mnie ten temat raczej nie interesuje ani tym bardziej kto korzysta z usług w danym zawodzie.
A mnie Tinder nie interesuje, co kto komu powiedział, obiecał, nie spełnił, naplotkował, wykorzystał itd., natomiast interesują mnie problemy kobiet, bo są ważkie i sama jestem kobietą.
Szpilka, na szczęście możemy pisać o czym chcemy, na to czytelnik nie ma wpływu, dlatego albo kupuje co sprzedajemy, albo doszukuje się problemów kobiet, które same godzą się na takie życie, wyjątek stanowią porwane i przymuszone.
Tutaj od początku jest kpina i nie ma ani słowa o plotkach, obietnicach itd. Jest tylko info o sytuacjach na portalach, gdzie faceci szukają rozrywek, a odrzuceni wpadają w szał wyzwiskowy.
Patrz głębiej w tekst. Na powierzchni niewiele znajdziesz.
Tekstu nie utożsamia się z autorem, chyba że napisane - AUTOBIOGRAFIA, gdzie jest ta niby kpina, gdy ktoś nie w temacie? Nie wiem nic o żadnych facetach szukających rozrywek, mnie interesuje poezja i proza, nic poza tym.
Szpilka, a Ty nadal nie czaisz... a po co utożsamiać z autorem coś, co może w każdej chwili dotyczyć każdej?
Rozumiem, że nie wiesz, ale wyobraźnię jakąś chyba masz czy nie?
Czytaj ze zrozumieniem - nie utożsamia się, zatem mogę tekst odebrać jako prawdziwe zdarzenie, a nie kpinę, tym bardziej że była głośna sprawa z naganianiem do krajów arabskich kobiet przez NK-a, a burdelmamą była eks Borysewicza z Lady Pank.
Krysiak w książce całe dialogi przytacza z NK-a. A nie przyszło Ci czasem do głowy, że celowo przekirowałam na inne tory? Że można mieć już dosyć tematów pt. zadyma na portalu?
Dobra, idę pączki kulać, COVIDA złapałam i w domu siędzę, za to w kuchni szaleję ?
Szpilka, widzisz nie pomyślałam... ot, stare i głupie.
Zdrówka Ci życzę dużo. Teraz covid już nie taki straszny chyba, stracił na mocy i stał się grypą.
Podrzuć później pączka, gdzieś koło 14 powinnam być głodna jak wilk.
Szpilka "manipulacja" — logika!
"Zwykłe generalizowanie, nie każda marzy o luksusie, bo tego luksusu jest zwyczajnie za mało dla wszystkich chcących, nie gąski o tym wiedzą."
Czyli: jest tak dużo chcących, że jest deficyt, który świadczy o tym, że go nie ma — :)))
A ja ucieszyłem się, że będzie o latarniach...
Z textu kupuję zakończenie o apartamencie i chmurach, zajebiste. Reszty po prostu nie rozumiem, widać nie dla mnie.
Pozdrawiam ?
Kurwą zostałam dosyć późno, na portalu literackim. Poznany alfons był niezły w swoim fachu. Uznałam, że szkoda byłoby zmarnować szansę na nienajgorsze synekury bez trudu. On znajduje naiwnych. Ja przejmuję chętnych na szczęście, którego brak i owijam wokół piszącego paluszka.
Obudziłam się, nie biegam już na badania. Żyję bez obawy o wydruki wyników. pławiąc się w stanie tej rozpusty.
Alfons też promienieje, tylko patrzeć kiedy znajdzie kolejne do obsługi niewiarygodnych doznań, marzących o luksusie zadawania miłości, choćby jej chwilowego zamiennika.
To jakby otrzymać od losu loft na pnącym się do słońca przez chmury zboczu. Albo innym dewiancie.
Tak, stare latarnie mają nieodparty urok. Autorka emanuje dużym dystansem i poczuciem humoru. Myślę, że bez dobrej inspiracji nie mógłby powstać tak dobry, optymistyczny i radosny tekst. Bardzo humorystyczne podejście, twarz sama się śmieje wskutek czytania, przy każdym wersie. Co by tak żeby fachowo - nie umiem fachowo, ale bardzo trafiony utwór, bardzo mi się podoba.
Tak, inspiracją, jak zawsze w takich sytuacjach, jest ''rykowisko'' gdzie jelenie prezentują się, jak modelki na wybiegu, przed każdą która zamieni z nimi trochę więcej niż dwa zdania, wtedy odpływają w marzeniach do cieplarnianych warunków... a kiedy okaże się, że fantazja przerosła rzeczywistość, dostają niekontrolowanych wybuchów szału... no i o tym, mniej więcej, jest to ''dzieło''
MartynaM a łanie wdzięczą się, rozsiewają feromony i chętnie nadstawiają bykom, a potem zostają same do okocenia i jesieni... I do kolejnej rui, rykowiska i ponownego wystawiania "fartuszka" samcom.To tak, jeśli już mowa o jeleniach i rykowisku, to tylko natura żadna fantazja.
Dziełko jak makatka z rykowiskiem na ścianie.
Akwadar, mnie nie jest potrzebna pomoc, ty zawsze ratowałeś się Grzesiem...
O jakiej jeździe? Wybitnie chamskiej, gdzie dwóch ''porządnych'' facetów atakuje jedną babę.
MartynaM babę... trafne określenie ;)
Przedstaw to chamstwo, a przedstawię Twoje z Bogusiem.
Zabawna jesteś, chętna do zabawy wielu ma ochotę popatrzeć...
Za każdym razem zapierasz się, że więcej nie przyjdziesz pod moje teksty czy komentarze, ba nawet się wypierasz, że przychodzisz... tymczasem ciężko ciebie odgonić.
Zadziwiające hobby...
Nigdy nie mówię nigdy... Ciężko? Wystawiłaś tekst, mam prawo się wypowiedzić, jeżeli nie chcesz schowaj dziecko do szuflady. Paradne, jak starasz się wygonić czytelników, których opinii się lękasz..
MartynaM podobno rodziny się nie porusza, tak na forum napisałaś... Piszę z tobą, jakbyś nie zauważyła, chętnie i szybko mi odpowiadasz, więc mam z kim pisać.
MartynaM naprawdę?! :) Ciekawe dlaczego?...
No cóż, trafił swój na swego. Grześ okazał się lepszy niż Twój Boguś i Refluksja... a tacy mocni byli, tacy bohaterowie... :))
Kiedy kończysz?
Zresztą, on tylko do kobiet chojrak i to jeszcze ze wsparciem przyjaciela, jak go Łukaszenko nazwał ''maleńką'' to uciekał z szybkością światła... hahaha
MartynaM czyli kolejne słowa rzucane na wiatr... Odruch wymiotny... a wciąż mnie zagadujesz i za wszelką cenę starasz się utrzymać rozmowę, ale nie masz na co liczyć. Powtarzam Ci to kolejny raz. Jej teorie... :)) Jeżeli są coś warte to jej opinia o tobie przedstawiona na portalu... do tej pory mam niesmak ... jak możesz być takim potworem. Paradne, jak obgadujesz dawnych sojuszników.
Ty też bez nich to słabizna.
Lubię takie mocne wejścia, zwłaszcza w wykonaniu nieśmiałych autorek.?
Mając 17 lat wracałem nocnym pociągiem z Leningradu (tak wtedy to piękne miasto się nazywało), a jedyną współpasażerką była starsza, tak na oko o pięć lat, korpulentna blondynka wioząca ze sobą większy zapas mocnego alkoholu, z którego zdążyła już coś nieco skonsumować, bo gdy tylko wszedłem do przedziału, zamiast odpowiedzieć na moje przywitanie, rzec choćby słówko, lub przynajmniej kiwnąć głową, złapała mnie umięśnioną ręką za rozporek i zawołała na cały wagon: „Chcę cię!”
Tak mi ten słodki początek przypomniał zdarzenie sprzed wielu lat, za co jestem autorce szczególnie wdzięczny.?
Końcowe zdanie jest jeszcze lepsze, choćby wydawało się to niemożliwe, ponieważ stanowi proste podsumowanie, przekształcone w szereg przepięknych metafor, z których każda stara się prześcignąć wyobraźnię czytelnika. ?
Sądziłem, że już nic mnie nie zaskoczy, a tu taka miła niespodzianka. ?
Aż nie wiem, co napisać w odpowiedzi na tę poruszającą scenę z pociągu... jest bardzo dobra, obawiam się tylko żeby jakieś panie nie wzięły jej na poważnie i nie wprowadziły do swoich międzyludzkich relacji, tym bardziej czytając jak to może podziałać na mężczyzn... nie wiem czy nie otworzyłeś właśnie puszki Pandory.
No cóż, jakoś się może obronicie, a jak nie, to pozostanie ten obraz we wdzięcznej pamięci...
Komentarze (80)
Zwykłe generalizowanie, nie każda marzy o luksusie, bo tego luksusu jest zwyczajnie za mało dla wszystkich chcących, nie gąski o tym wiedzą. Kiedyś w komentarzu pod artykułem, że kobity to materialistki i tylko na szmal lecą, napisałam, że znakomita większość kobiet wychodzi jednak za mąż za gołodupców i się straszna zadyma zrobiła. No a ilu tych biznesmenów z milionami w Polsce?
Polska ma 38 080 411 mieszkańców, z czego 51,7% stanowią kobiety:
Więcej: https://www.polskawliczbach.pl/
'Raport KPMG na temat rynku dóbr luksusowych w Polsce na podstawie danych z Ministerstwa Finansów podaje, że liczba osób bardzo bogatych w roku 2020 wyniosła 35,4 tys.'
https://www.aplikuj.pl/porady-dla-pracownikow/2931/polscy-milionerzy-gdzie-jest-ich-najwiecej-czym-sie-zajmuja-i-ile-maja-lat
Statystki mówią same za siebie, Polki wcale za luksusami nie gonią, to faceci rozgłaszają paskudne plotki o kobietach materialistkach na własne usprawiedliwienie, żeby zamydlić oczy i materialną mizerię. O!
Gorsza mentalna kurwa od tej sprzedajnej, kupczenie ciałem to nic złego, bez sprzedajnych kobitek wielu zboków miałoby się z pyszna ? Alfonsów potępiam, pasożytują na kobitkach, do roboty, nieroby!
Szpilka, opisałaś się... a to zwykła ironia. Ale skąd Ci to wiedzieć...
MartynaM
A ja mam w tyle ironię, odniosłam się do tematu, bo bardzo kontrowersyjny, najwięcej na sprzedajne szczekają faceci, ale po cichu do nich chodzą.
Skoro nosem kręcisz, to więcej nic nie skometuję, szacunku ci brak do czytelnika, od razu będę jedynki klikać, tak jak większość na tym portalu, widocznie mają rację.
Szpilka, stawiaj, lubię jedynki... niepotrzebnie się obrażasz. Mnie ten temat raczej nie interesuje ani tym bardziej kto korzysta z usług w danym zawodzie.
Miłego dnia.
MartynaM
A mnie Tinder nie interesuje, co kto komu powiedział, obiecał, nie spełnił, naplotkował, wykorzystał itd., natomiast interesują mnie problemy kobiet, bo są ważkie i sama jestem kobietą.
Miłego.
Szpilka, na szczęście możemy pisać o czym chcemy, na to czytelnik nie ma wpływu, dlatego albo kupuje co sprzedajemy, albo doszukuje się problemów kobiet, które same godzą się na takie życie, wyjątek stanowią porwane i przymuszone.
Tutaj od początku jest kpina i nie ma ani słowa o plotkach, obietnicach itd. Jest tylko info o sytuacjach na portalach, gdzie faceci szukają rozrywek, a odrzuceni wpadają w szał wyzwiskowy.
Patrz głębiej w tekst. Na powierzchni niewiele znajdziesz.
MartynaM
Tekstu nie utożsamia się z autorem, chyba że napisane - AUTOBIOGRAFIA, gdzie jest ta niby kpina, gdy ktoś nie w temacie? Nie wiem nic o żadnych facetach szukających rozrywek, mnie interesuje poezja i proza, nic poza tym.
Szpilka, a Ty nadal nie czaisz... a po co utożsamiać z autorem coś, co może w każdej chwili dotyczyć każdej?
Rozumiem, że nie wiesz, ale wyobraźnię jakąś chyba masz czy nie?
Szpilka, jestem w robocie, nie zagaduj mnie, bo na chlebek nie zarobię, a żeby z innego źródła mieć przychód trochę dla mnie za późno...
MartynaM
Czytaj ze zrozumieniem - nie utożsamia się, zatem mogę tekst odebrać jako prawdziwe zdarzenie, a nie kpinę, tym bardziej że była głośna sprawa z naganianiem do krajów arabskich kobiet przez NK-a, a burdelmamą była eks Borysewicza z Lady Pank.
Szpilka, nic nie wiem na ten temat, daj jakiś link.
Szpilka a o fikcji literackiej słyszałaś?
MartynaM
No więc skoro fikcja, to każdy może sobie interpretować, jak chce, a Ty przyszłaś mnie pouczać, że to kpina.
https://plejada.pl/programy/joanna-borysewicz-zostala-skazana-za-sutenerstwo-dziewczyny-z-dubaju/srnzhqk
Książka też jest o tym skandalu.
Szpilka, gdzie pouczać, naprowadzić jedynie chciałam, a Ty się jeżysz od razu.
Dzięki za link. Miałam sobie kupić te ''Dziewczyny z Dubaju'' ale zapomniałam.
To córka i żona Borysewicza były zamieszane w ten proceder... niewyobrażalne dokąd może prowadzić pogoń za kasą.
MartynaM
Krysiak w książce całe dialogi przytacza z NK-a. A nie przyszło Ci czasem do głowy, że celowo przekirowałam na inne tory? Że można mieć już dosyć tematów pt. zadyma na portalu?
Dobra, idę pączki kulać, COVIDA złapałam i w domu siędzę, za to w kuchni szaleję ?
Szpilka, widzisz nie pomyślałam... ot, stare i głupie.
Zdrówka Ci życzę dużo. Teraz covid już nie taki straszny chyba, stracił na mocy i stał się grypą.
Podrzuć później pączka, gdzieś koło 14 powinnam być głodna jak wilk.
MartynaM
Jasne, dzięki ?
Zwykłe generalizowanie, nie każda marzy o luksusie, bo tego luksusu jest zwyczajnie za mało dla wszystkich chcących, nie gąski o tym wiedzą.
Czyli ci, co grają w LOTTO, nie marzą wygranej, gdyż wygrywają nieliczni. Dobre :)
* o wygranej
o nim pseud
Chodziło o luksus z męskich rąk. Nie wyrywaj z kontekstu, bo to brzydka manipulacja, a fe!
Szpilka "manipulacja" — logika!
"Zwykłe generalizowanie, nie każda marzy o luksusie, bo tego luksusu jest zwyczajnie za mało dla wszystkich chcących, nie gąski o tym wiedzą."
Czyli: jest tak dużo chcących, że jest deficyt, który świadczy o tym, że go nie ma — :)))
o nim pseud
Aha, skoro logika, to wychodzi na Twoje ?
Szpilka Plus 250zł ;)
o nim pseud
I jeszcze Plus 500 na kotka i pieska ?
https://kobieta.interia.pl/porady/news-500-plus-na-psa-i-kota-oto-kto-otrzyma-dodatkowe-srodki,nId,6550284
Szpilka https://www.opowi.pl/pod-ciagiem-liczb-i-pseudonimow-a78501/
o nim pseud
Już wiem, już wiem, właśnie przeczytałam ?
Szpilka ;)
*skomentuję
A ja ucieszyłem się, że będzie o latarniach...
Z textu kupuję zakończenie o apartamencie i chmurach, zajebiste. Reszty po prostu nie rozumiem, widać nie dla mnie.
Pozdrawiam ?
To bardzo dobrze, że nie dla Ciebie, widać Ty nie z tych, którzy szukają mózgu w d...e.
Pozdrawiam.
Kurwą zostałam dosyć późno, na portalu literackim. Poznany alfons był niezły w swoim fachu. Uznałam, że szkoda byłoby zmarnować szansę na nienajgorsze synekury bez trudu. On znajduje naiwnych. Ja przejmuję chętnych na szczęście, którego brak i owijam wokół piszącego paluszka.
Obudziłam się, nie biegam już na badania. Żyję bez obawy o wydruki wyników. pławiąc się w stanie tej rozpusty.
Alfons też promienieje, tylko patrzeć kiedy znajdzie kolejne do obsługi niewiarygodnych doznań, marzących o luksusie zadawania miłości, choćby jej chwilowego zamiennika.
To jakby otrzymać od losu loft na pnącym się do słońca przez chmury zboczu. Albo innym dewiancie.
Coś sobie wezmę, bo mi się podoba. Dzięki.
Tak, stare latarnie mają nieodparty urok. Autorka emanuje dużym dystansem i poczuciem humoru. Myślę, że bez dobrej inspiracji nie mógłby powstać tak dobry, optymistyczny i radosny tekst. Bardzo humorystyczne podejście, twarz sama się śmieje wskutek czytania, przy każdym wersie. Co by tak żeby fachowo - nie umiem fachowo, ale bardzo trafiony utwór, bardzo mi się podoba.
No i zakończenie rewelacyjne "To jakby otrzymać od losu apartament na szczycie gór i dłonią odsuwać chmury, które zasłaniają słońce."
Tak, inspiracją, jak zawsze w takich sytuacjach, jest ''rykowisko'' gdzie jelenie prezentują się, jak modelki na wybiegu, przed każdą która zamieni z nimi trochę więcej niż dwa zdania, wtedy odpływają w marzeniach do cieplarnianych warunków... a kiedy okaże się, że fantazja przerosła rzeczywistość, dostają niekontrolowanych wybuchów szału... no i o tym, mniej więcej, jest to ''dzieło''
MartynaM a łanie wdzięczą się, rozsiewają feromony i chętnie nadstawiają bykom, a potem zostają same do okocenia i jesieni... I do kolejnej rui, rykowiska i ponownego wystawiania "fartuszka" samcom.To tak, jeśli już mowa o jeleniach i rykowisku, to tylko natura żadna fantazja.
Dziełko jak makatka z rykowiskiem na ścianie.
Proszę czytać ze zrozumieniem, a nie z fantazją...
MartynaM jakie pisanie takie czytanie... z ironią.
Ironicznie ujmując, można pomyśleć że jesteś kolejnym zawiedzionym...
MartynaM a ty kolejną w rui...
Znowu fantazjujesz...
MartynaM każdy, który wymieni z tobą trochę więcej niż dwa zdania, jest posądzany o fantazje...
Raczej ci, którzy ciągle wracają... i zawsze ukierunkowani w jedną stronę.
MartynaM a w jaką stronę?
Akwadar, nie w tą na pewno, co powinni.
Masz jakiś problem?
MartynaM masz jakiś problem ze sprecyzowaniem strony?
Akwadar, ależ skad... wszyscy przecież wiemy, że nie odpuścisz okazji, żeby mi dokopać.
MartynaM wszyscy... czyli kto?
Dokopałem Ci? Ubliżyłem?
Akwadar, a mało razy? Jeszcze Grzesia zawołaj, lepszą jazdę sobie zrobicie.
MartynaM zawsze możesz wezwać Łukaszenka bo Boguś już Ci chyba z odsieczą nie przybędzie. A tak na marginesie o jakiej jeździe piszesz?
Akwadar, mnie nie jest potrzebna pomoc, ty zawsze ratowałeś się Grzesiem...
O jakiej jeździe? Wybitnie chamskiej, gdzie dwóch ''porządnych'' facetów atakuje jedną babę.
MartynaM babę... trafne określenie ;)
Przedstaw to chamstwo, a przedstawię Twoje z Bogusiem.
Zabawna jesteś, chętna do zabawy wielu ma ochotę popatrzeć...
Akwadar, tak, na dodatek starą i schorowaną babę... a po co mam przedstawiać coś, o czym dobrze wiesz?
Chcesz zabawić publikę? Szczytny cel... hahaha
MartynaM miałaś zakończyć.
To ty napisałaś "baba"...
Za każdym razem zapierasz się, że więcej nie przyjdziesz pod moje teksty czy komentarze, ba nawet się wypierasz, że przychodzisz... tymczasem ciężko ciebie odgonić.
Zadziwiające hobby...
Nigdy nie mówię nigdy... Ciężko? Wystawiłaś tekst, mam prawo się wypowiedzić, jeżeli nie chcesz schowaj dziecko do szuflady. Paradne, jak starasz się wygonić czytelników, których opinii się lękasz..
* dziełko
Raczej odniosłeś się do komentarzy, a nie ''dziełka'', więc o jakiej opinii piszesz?
MartynaM w komentarzach wyraziłaś opinię dotyczącą dziełka... jest polemika...
Polemika, gdzie?
MartynaM zadziwiający brak postrzegania wykazujesz....
Akwadar, nie, ale wiem jakie są twoje intencje, a przy tym brak hamulców...
MartynaM niewiedza nie usprawiedliwia oskarżenia... w którym miejscu puściły mi hamulce?
Akwadar, bardzo często ci puszczają... nie masz z kim popisać? Do żony napisz, że się nudzisz...
MartynaM podobno rodziny się nie porusza, tak na forum napisałaś... Piszę z tobą, jakbyś nie zauważyła, chętnie i szybko mi odpowiadasz, więc mam z kim pisać.
Akwadar, to tylko propozycja na nudę... masz rację, kończę pisanie.
MartynaM a więc oboje nudę zabijamy. A więc kończ i wstydu sobie oszczędź.
Akwadar, chciałam oszczędzić tobie wstydu, żebyś znowu nie musiał kopać starej baby...
MartynaM ja nie muszę kopać starej baby, nikt lepiej od ciebie tego nie zrobi.
Kończysz czy nie?
Akwadar, do tej pory ty to robiłeś najlepiej, nikt nie jest w stanie ciebie przebić... a jeszcze z Grzesiem... prawdziwi bohaterowie.
No, może jeszcze kilku ''pokrzywdzonych'' można dołożyć, też byli dobrzy, ale gdzie im tam do was.
MartynaM naprawdę?! :) Ciekawe dlaczego?...
No cóż, trafił swój na swego. Grześ okazał się lepszy niż Twój Boguś i Refluksja... a tacy mocni byli, tacy bohaterowie... :))
Kiedy kończysz?
Kiedy zechcę...
Refluksja... miała swoją teorię na twoje niezdrowe zainteresowanie moją skromną osobą, do tej pory mam odruch wymiotny.
A Grześ raczej tylko z tobą bohater, w pojedynkę cienizna.
Zresztą, on tylko do kobiet chojrak i to jeszcze ze wsparciem przyjaciela, jak go Łukaszenko nazwał ''maleńką'' to uciekał z szybkością światła... hahaha
MartynaM czyli kolejne słowa rzucane na wiatr... Odruch wymiotny... a wciąż mnie zagadujesz i za wszelką cenę starasz się utrzymać rozmowę, ale nie masz na co liczyć. Powtarzam Ci to kolejny raz. Jej teorie... :)) Jeżeli są coś warte to jej opinia o tobie przedstawiona na portalu... do tej pory mam niesmak ... jak możesz być takim potworem. Paradne, jak obgadujesz dawnych sojuszników.
Ty też bez nich to słabizna.
MartynaM widziałaś jak uciekał? :)
Masz ruję? Koniecznie chcesz do Grzesia....
Znudziłaś mnie.?
Akwadar, nie obgaduję, to jedynie wspomnienie wynikające z twojego zainteresowania... nie, nie mogę do tego wracać, bo naprawdę zacznę haftować...
Widziałam jak uciekał i konałam ze śmiechu... wyglądał jak balonik, z którego powietrze szybko schodzi.
E, z tą rują to cieniutko... nie wysiliłeś się.
Ty mnie od początku nudzisz, ale udajesz, że tego nie widzisz i ciągle wracasz.
Lubię takie mocne wejścia, zwłaszcza w wykonaniu nieśmiałych autorek.?
Mając 17 lat wracałem nocnym pociągiem z Leningradu (tak wtedy to piękne miasto się nazywało), a jedyną współpasażerką była starsza, tak na oko o pięć lat, korpulentna blondynka wioząca ze sobą większy zapas mocnego alkoholu, z którego zdążyła już coś nieco skonsumować, bo gdy tylko wszedłem do przedziału, zamiast odpowiedzieć na moje przywitanie, rzec choćby słówko, lub przynajmniej kiwnąć głową, złapała mnie umięśnioną ręką za rozporek i zawołała na cały wagon: „Chcę cię!”
Tak mi ten słodki początek przypomniał zdarzenie sprzed wielu lat, za co jestem autorce szczególnie wdzięczny.?
Końcowe zdanie jest jeszcze lepsze, choćby wydawało się to niemożliwe, ponieważ stanowi proste podsumowanie, przekształcone w szereg przepięknych metafor, z których każda stara się prześcignąć wyobraźnię czytelnika. ?
Sądziłem, że już nic mnie nie zaskoczy, a tu taka miła niespodzianka. ?
Aż nie wiem, co napisać w odpowiedzi na tę poruszającą scenę z pociągu... jest bardzo dobra, obawiam się tylko żeby jakieś panie nie wzięły jej na poważnie i nie wprowadziły do swoich międzyludzkich relacji, tym bardziej czytając jak to może podziałać na mężczyzn... nie wiem czy nie otworzyłeś właśnie puszki Pandory.
No cóż, jakoś się może obronicie, a jak nie, to pozostanie ten obraz we wdzięcznej pamięci...
Pozdrawiam i dziękuję za komentarz.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania