...

...

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (22)

  • Kim 06.02.2018
    Obadam, jak powrócę, Ritolindo bo do tego muszę zakasać rękawy porządnie. :>
  • Ritha 06.02.2018
    Spoko, to i tak ino na przepchanie zatoru napisane. Po drugie jestem dziś deczko wycofana.
  • KarolaKorman 06.02.2018
    To porządnie trzasnął :)
    Krótkie, mówisz? Nie takie krótkie :) Trzy wątki poruszyłaś i to całkiem sporo się w nich działo, humoru też wplotłaś ociupinkę, a nawet więcej. I więcej takich poproszę :) 5 zostawiłam :) Pozdrawiam :)
  • Ritha 07.02.2018
    Dziękuję Karolcia :) Mam takie mocne postanowienie poprawy, żeby nie zaniedbywać jednych wątków na rzecz innych, tak jak zaniedbałam Luigiego na rzecz Marca w Lei. Zobaczymy co z tego wyniknie :) Pozdrawiam :)
  • Blanka 06.02.2018
    "Nie tłumiła śmiechu, złości, ani własnego zdania. Było na wierzchu szybciej, niż ostatecznie zdążyło się uformować i przede wszystkim nabrać ogłady. "- o, to lubię!
    Krótkie, ale tak jak napisała KK, sporo się zadziało. Kurde, wciągasz. Masz taki fajny, cięty języczek, świetne poczucie humoru, lekko się czyta, wyczekuję cd:) pzdr.
  • Ritha 07.02.2018
    Miło mi, jak wciąga to git, zapraszam po wiecej, jak tylko... uskrobię :) Buziol :)
  • Canulas 06.02.2018
    "Nie tłumiła śmiechu, złości, ani własnego zdania." - ciężko mi uwierzyć po takim wstępie, że pisałaś wysiłkowo.

    "Mieli jednak coś nie tak z poczuciem dumy i nie oszczędzali na płaszczyźnie porywczości." - chuja tam ciężko szło.

    Ps. Osiem zdań na krzyż o tej babeczce, a wielce prawdopodobne, że to będzie moja ulubiona postać.

    "- Mam umówioną babeczkę na piętnaście po, jedźmy! - Simona machnęła go torebką po plecach." - kurcze, przenióśłbym tę Simonę niżej. Piętro. Obadaj.

    "- Mam umówioną babeczkę na piętnaście po, jedźmy! - Simona machnęła go torebką po plecach." - tu bym skrócił wypowiedzieć i wyje... usunął pierwszy wyraz podialogowy.

    "- Słuchaj, nie jestem szkolną pedagog. Znajdź jej synalka, to będzie z głowy." - ładne.

    "- Znajdę gnoja. Jeśli się okaże, że to tylko trzydniowa impreza, oduczę go lepiej, niż zrobiłaby to matka-histeryczka." - i to też spoko.

    "Trzaskające drzwi zwiały gazetę na podłogę." - Jezu, jak możnaby to: "Trzaskające drzwi zwiały gazetę z biurka" - Przyjrzyj się, zobacz, poczuj.

    Część sinusoidalna. Ma achy, ma klopachy. Bardziej na tak, ale szał stonowany. Babka urocza. Wypunktowane zdania również.
  • Ritha 07.02.2018
    Elo. Może nie tyle wysiłkowo pisane, co bez "tego czegoś". Ale luz, pchnięte ciut do przodu - najważniejsze. Jak rozkręcę początki będzie łatwiej.

    "Ps. Osiem zdań na krzyż o tej babeczce, a wielce prawdopodobne, że to będzie moja ulubiona postać." - to je Cecita, plan jest by była spoczi :D

    Nie czaję tego:
    "- Mam umówioną babeczkę na piętnaście po, jedźmy! - Simona machnęła go torebką po plecach." - kurcze, przenióśłbym tę Simonę niżej. Piętro. Obadaj.
    "- Mam umówioną babeczkę na piętnaście po, jedźmy! - Simona machnęła go torebką po plecach." - tu bym skrócił wypowiedzieć i wyje... usunął pierwszy wyraz podialogowy.

    - to mam wypieprzyć "Simona" czy przenieść niżej. (Bardzo możliwe żem nie kumata w tym momencie)

    Dzięks Can, z gazetą zara zrobie porządek ;)
  • Canulas 07.02.2018
    Ritha, może coś pojebałem. Zobacz, jak będzie wyglądał zapis z wersem niżej.
  • Ritha 07.02.2018
    Oki
  • Kim 06.02.2018
    "Miała rude włosy i zielone oczy. Nie tłumiła śmiechu, złości, ani własnego zdania. Było na wierzchu szybciej, niż ostatecznie zdążyło się uformować i przede wszystkim nabrać ogłady." - bardzo ładnie się zaczyna! Tylko mnie zachecilo. Super ujęte. :)

    No, no... Zaczyna się dziać. Stopniujesz napięcie. Rzucasz krótkimi fragmentami, co wprowadza dynamikę. Fajno, fajno... Czekam na kolejną część :)
  • Kim 06.02.2018
    P.S. Za Canem. To zdanie z gazetą też mi tak średnio leży. Coś bym zmieniła, albo całkiem tą gazetę stamtąd wyrzuciła i inaczej zakończyła całość.
  • Ritha 07.02.2018
    Kim lubiem dynamikem. Zdanie z gazetą zmienione :) Dzięki za odwiedzinki :)
  • Elorence 19.03.2018
    Co z tego jak krótkie skoro treściwe :)
    Cesare jest dość... bezpośredni i może szybko pożałować swoich słów, bo jako policjant nie powinien niczego lekceważyć.
    Widzę, że jest kolejna część, więc od razu do niej skoczę :)
    Pozdro :)
  • Ritha 19.03.2018
    Ta czesc stanela i stala bedzie jeszcze hoho. Nie dam razy dwoch naraz. Motyka plus slonce. Ale milo mi, ze i tu wdeplas :)
  • Ritha 19.03.2018
    "Cesare jest dość... bezpośredni i może szybko pożałować swoich słów, bo jako policjant nie powinien niczego lekceważyć" - Cesare to taki hm stary wyga. On raczej nie dobiera sobie do glowy jak zostanie odebrany przez kogokokwiek kogo usiluje przesluchac.
  • Elorence 19.03.2018
    Da się to zauważyć :D
  • Margerita 18.06.2018
    Pięć zaraz, zaraz czy to nie są ci sami bohaterowie, co byli w Lei ale mimo wszystko mi się podoba
  • Ritha 18.06.2018
    Ominęłas jedynkę, ale to w sumie nie ma znaczenia, bo to i tak porzucone opko. Tak czy siak - dzięki :)
  • Margerita 18.06.2018
    Ritha
    jedynki nie ominęłam, bo kiedyś, już tam byłam. Dlaczego porzucone? A nie możesz do niego wrócić
  • Ritha 18.06.2018
    Margerita nie mam natchnienia na te klimaty
  • Margerita 18.06.2018
    Ritha
    Szkoda, ale mówi się trudno

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania