W codzienności więcej światłości

,, Ja jestem światłością świata,

kto idzie za mną, będzie miał

światło życia ,, J 8

 

lubimy reflektory

pozowanie w świetle

czujemy radość

chwile szczęścia

 

a wewnątrz

wewnątrz nie przyznajmy

się do siebie

gdyby tylko mrok

bywa ciemność wielka

 

sumienie

tulący się płomyk

daje odrobinę światła

 

dolej Panie oliwy

abym widział świat w świetle

niósł je innym jak Ty

 

Jezu ufam Tobie

 

2.2026 andrew

Niedziela, dzień Pański

Średnia ocena: 3.4  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (12)

  • najmniejsza 2 godz. temu
    Amen🙏❤️
  • andrew24 2 godz. temu
    🌻
  • Sucre 2 godz. temu
    Znakomita metafora i kontrast między dobroczynnością w świetle kamer na pokaz, faktycznie niewiele wartą, a pomocą cichą, codzienną. Prawdziwa dobroć nie iskrzy w świetle fleszy, nie stroszy się w nie swoje piórka. To Bóg jest światłością świata, a my jedynie nieużytecznymi sługami w winnicy Pańskiej.
  • najmniejsza 2 godz. temu
    Amen
  • Sucre 2 godz. temu
    najmniejsza 🙏
  • Polaroid godzinę temu
    Dlaczego "nieużytecznymi"? Przecież robisz, co możesz. Czyż nie?
  • Sucre
    Polaroid "sługa nieużyteczny w winnicy pańskiej" to cytat biblijny, nie chciałem go przeinaczać. Oznacza oczywiście pokorę wobec majestatu Boga, brak pychy, przez niepodkreślanie ważności czynności które się wykonuje dla większej chwały Bożej. Ocena na ile faktycznie jesteśmy użyteczni, czy czasami własnymi czynami nie szkodzimy dziełu Bożemu, należy tylko i wyłącznie do Boga.
    Również w życiu codziennym, w stosunkach między ludźmi na przykład, taką postawę wychwalania własnych czynów, podkreślania jacy to jesteśmy ważni i sprawczy, raczej potępiamy. Bo służy ona samochwalącemu się raczej do karmienia własnego ego. Lepiej być pochwalonym, gdy ktoś dostrzeże, że coś dobrego robimy, niż chełpić się własnymi czynami. Tak uważam, może się mylę, i niekiedy należałoby się chwalić.
  • Polaroid
    Sucre
    Zgadzam się (prawie) ze wszystkim :)
    Nie chodzi mi o wychwalanie siebie. Ale o stanięcie w Prawdzie o sobie: czasem (a może często/ zbyt często/ przeważnie...) jestem nieużyteczna w świetle tego, co mówisz wyżej. Ale przecież nie zawsze. Przecież jakaś część ludzkości robi, co może, stara się mając najlepsze intencje. Czemu by zatem tak na siłę obniżać wartość tego, co robimy?
    Tylko o to mi chodzi.

    "Lepiej być pochwalonym, gdy ktoś dostrzeże, że coś dobrego robimy, niż chełpić się własnymi czynami." - tu się zgadzamy (podsumowując).
  • Sucre
    Polaroid mam na myśli, że chełpiąc się czasem własnymi czynami możemy zaszkodzić sprawom dla nas ważnym, którym służymi, ostatecznym celem jest oczywiście Bóg. Nie na darmo powstało powiedzenie, że dobrymi chęciami, intencjami jest piekło wybrukowane. Czasami nawet nadmierna gorliwość szkodzi. Choćby mówienie prawdy, komuś kto nie chce jej słyszeć. Czasem warto komuś oszczędzić bólu, zamiast mimolnie mu tę prawdę powiedzieć.
  • Polaroid
    Sucre
    Zgadzam się w 100%.
    Dobrze, że to wybrzmiało.
  • Polaroid godzinę temu
    Mam pytanie, a nawet dwa:
    "wewnątrz nie przyznajmy " - czy tam przypadkiem nie wypadło E?
    i czy płomyk celowo ma być "tulący" czy tlący się?
  • Polaroid godzinę temu
    To drobiazgi ..no ale...

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania