W codzienności więcej światłości
,, Ja jestem światłością świata,
kto idzie za mną, będzie miał
światło życia ,, J 8
lubimy reflektory
pozowanie w świetle
czujemy radość
chwile szczęścia
a wewnątrz
wewnątrz nie przyznajmy
się do siebie
gdyby tylko mrok
bywa ciemność wielka
sumienie
tulący się płomyk
daje odrobinę światła
dolej Panie oliwy
abym widział świat w świetle
niósł je innym jak Ty
Jezu ufam Tobie
2.2026 andrew
Niedziela, dzień Pański
Komentarze (15)
Amen🙏❤️
🌻
Znakomita metafora i kontrast między dobroczynnością w świetle kamer na pokaz, faktycznie niewiele wartą, a pomocą cichą, codzienną. Prawdziwa dobroć nie iskrzy w świetle fleszy, nie stroszy się w nie swoje piórka. To Bóg jest światłością świata, a my jedynie nieużytecznymi sługami w winnicy Pańskiej.
Amen
najmniejsza 🙏
Dlaczego "nieużytecznymi"? Przecież robisz, co możesz. Czyż nie?
Polaroid "sługa nieużyteczny w winnicy pańskiej" to cytat biblijny, nie chciałem go przeinaczać. Oznacza oczywiście pokorę wobec majestatu Boga, brak pychy, przez niepodkreślanie ważności czynności które się wykonuje dla większej chwały Bożej. Ocena na ile faktycznie jesteśmy użyteczni, czy czasami własnymi czynami nie szkodzimy dziełu Bożemu, należy tylko i wyłącznie do Boga.
Również w życiu codziennym, w stosunkach między ludźmi na przykład, taką postawę wychwalania własnych czynów, podkreślania jacy to jesteśmy ważni i sprawczy, raczej potępiamy. Bo służy ona samochwalącemu się raczej do karmienia własnego ego. Lepiej być pochwalonym, gdy ktoś dostrzeże, że coś dobrego robimy, niż chełpić się własnymi czynami. Tak uważam, może się mylę, i niekiedy należałoby się chwalić.
Sucre
Zgadzam się (prawie) ze wszystkim :)
Nie chodzi mi o wychwalanie siebie. Ale o stanięcie w Prawdzie o sobie: czasem (a może często/ zbyt często/ przeważnie...) jestem nieużyteczna w świetle tego, co mówisz wyżej. Ale przecież nie zawsze. Przecież jakaś część ludzkości robi, co może, stara się mając najlepsze intencje. Czemu by zatem tak na siłę obniżać wartość tego, co robimy?
Tylko o to mi chodzi.
"Lepiej być pochwalonym, gdy ktoś dostrzeże, że coś dobrego robimy, niż chełpić się własnymi czynami." - tu się zgadzamy (podsumowując).
Polaroid mam na myśli, że chełpiąc się czasem własnymi czynami możemy zaszkodzić sprawom dla nas ważnym, którym służymi, ostatecznym celem jest oczywiście Bóg. Nie na darmo powstało powiedzenie, że dobrymi chęciami, intencjami jest piekło wybrukowane. Czasami nawet nadmierna gorliwość szkodzi. Choćby mówienie prawdy, komuś kto nie chce jej słyszeć. Czasem warto komuś oszczędzić bólu, zamiast mimolnie mu tę prawdę powiedzieć.
Sucre
Zgadzam się w 100%.
Dobrze, że to wybrzmiało.
Sucre pod warunkiem że to prawda a nie stek kłamstw spreparowanych dla własnych potrzeb i korzyści.Wez to również pod uwagę .
https://youtu.be/qgRmuo8YYiQ?si=lvIk1AYpwWmvISMV
Mam pytanie, a nawet dwa:
"wewnątrz nie przyznajmy " - czy tam przypadkiem nie wypadło E?
i czy płomyk celowo ma być "tulący" czy tlący się?
To drobiazgi ..no ale...
Życzę Wszystkim
Miłego dnia 🌻♥️
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania