W drodze do Hrubieszowa

W drodze do Hrubieszowa spod kół tryskają rozpuszczone

płatki śniegu, a zima tam piękna, jakby nietknięta

wściekłością natury.

 

Jeszcze jej twarz nie sina od razów, jeszcze jego oczy nie pokryte

szałem.

 

Zobacz przebiśniegi nieśmiało zaglądają przez ramię. Nie przestrasz ich,

niech powiedzą jak wygląda dzień bez podeptania.

Pamiętasz swoje kopniaki na jej ciele? Płakała wtedy łzami przestraszonych dzieci.

Już nie boją się wracać do domu, od kiedy wyrosły im kły.

 

Na drodze do Hrubieszowa dużo kamieni, a wszystkie ciężkie

od uderzeń. Nie patrz, bo stracisz wzrok.

Zagubisz się w lesie i nie znajdziesz drogi.

 

Wiosną ziemia tam czarna, jakby pokryta kirem.

I krzyż na plecach. I jej obraz, przed którym nie ma dokąd uciec.

 

Dlatego lepiej nie pamiętać, krzykiem zagłuszyć szept. Sprzedać sumienie.

Jak Judasz.

To możliwe, w drodze do Hrubieszowa.

Średnia ocena: 2.5  Głosów: 26

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (41)

  • befana_di_campi 2 tygodnie temu
    Komuś obiję paszczękę [z piorunem] za wystawianie takich ocen. Wyp***, stalkerze jeden!
  • laura123 2 tygodnie temu
    E, tam, szkoda ręki...
  • befana_di_campi 2 tygodnie temu
    laura123 Można kapciem ;-)
  • laura123 2 tygodnie temu
    befanka, najlepiej opluć, ale znowu śliny szkoda... hahaha
  • Antoni Grycuk 2 tygodnie temu
    Pozwolę sobie rozbic na szczegóły pierwszy akapit:
    W drodze do Hrubieszowa spod kół wyskakują rozpuszczone
    płatki śniegu, a zima tam piękna, jakby nie dotknięta
    wściekłością natury.
    Jak rozpuszczone płatki śniegu mogą wyskakiwać???
    niedotnięta - piszemy razem
    dla mnie piękno zimy właśnie polega na "jakby dotknięciu wściekłością natury". Tak że ten wers tez bez sensu.

    Dalej mi się nie chce analizować.

    Pozdrawiam.
  • laura123 2 tygodnie temu
    Rozpuszczone płatki śniegu, to woda, panie Antoni, więc jak najbardziej może chlapać we wszystkie strony...
    Zima nie musi być piękna, tylko kiedy wściekła, są inne też inne obrazki.
    Za niedotkniętą - dziękuję i spieszę poprawić.

    Pozdrawiam.
  • Antoni Grycuk 2 tygodnie temu
    laura123
    woda wyskakuje :) hahahahahahahahahahahahaha
  • laura123 2 tygodnie temu
    Panie Grycuk, mnie tam wyskakuje, panu nie musi. Proste jak drucik.
  • yanko wojownik 1125 2 tygodnie temu
    Antoni Grycuk, To dlatego, że śnie chlapie.
  • yanko wojownik 1125 2 tygodnie temu
    *śnieg
  • inspekcjapracy 2 tygodnie temu
    Buuuuuhahhahahahahaha
  • yanko wojownik 1125 2 tygodnie temu
    Mniemam, że jesteś wcieleniem Bogumiła.
  • laura123 2 tygodnie temu
    Nie, to pan Grycuk szaleje. Nie trzeba zwracać uwagi, tutaj różne odchyły...
  • yanko wojownik 1125 2 tygodnie temu
    laura123, Bogumił jest podstępny jak opisowy szatan, wiec może przybierać postać dla zmyłki.
  • laura123 2 tygodnie temu
    Bogumił podstępny? Oj, Yanku, tu dużo lepszych od niego w tym temacie. Musisz być bardziej czujny...😁
  • yanko wojownik 1125 2 tygodnie temu
    Przewrotny i chłodny wiersz, odrzuca zimnem.
    Nie ma co zimy żałować na wiosnę, tylko rezerwa wody dla przyrody ten śnieg.
    Nie zachwyca temat zachwytu zimą itp.
  • laura123 2 tygodnie temu
    Mnie tam zachwyca, Ciebie nie musi, Yanku.
  • yanko wojownik 1125 2 tygodnie temu
    laura123, Nie da się wiersz yankowi wyświetlić w historię interpretowaną, to już zamotana historia. Cała swoboda w tym, że wolno nie być zachwyconym.
  • laura123 2 tygodnie temu
    No pewnie, że wolno, nie mam nic przeciwko temu. Mnie jednak też wolno być zadowoloną z tego wiersza, bo czemu nie?
  • Celina 2 tygodnie temu
    Piękny wiersz. Cudny. A peel jeszcze się nie pojawił.
  • laura123 2 tygodnie temu
    Dziękuję za ''cudny''
  • piliery 2 tygodnie temu
    Historia pełna dramatu, bardzo pięknie spisana. Mimo swej brutalności wiersz błyszczy poetyckością. Piękno zderza się z okrucieństwem. Niestety, zło tkwi również w milczeniu i niepamięci. Poruszający.
  • laura123 2 tygodnie temu
    Dziękuję, Piliery.
  • Jacom JacaM 2 tygodnie temu
    hm...jak dla mnie przegadałaś
  • laura123 2 tygodnie temu
    Przegadałam? Chyba nie.
  • Trzy Cztery 2 tygodnie temu
    W drodze do Hrubieszowa spod kół tryskają rozpuszczone
    płatki śniegu, a zima tam piękna, jakby nietknięta
    wściekłością natury.

    Jeszcze jej twarz nie sina od razów, jeszcze jego oczy nie pokryte
    szałem.

    Zobacz przebiśniegi nieśmiało zaglądają przez ramię. Nie przestrasz ich,
    niech powiedzą jak wygląda dzień bez podeptania.
    Pamiętasz swoje kopniaki na jej ciele? Płakała wtedy łzami przestraszonych dzieci.
    Już nie boją się wracać do domu, od kiedy wyrosły im kły.

    Na drodze do Hrubieszowa dużo kamieni, a wszystkie ciężkie
    od uderzeń.

    - ten fragment jest OK. Jest klimat, nie ma przegadania. Dalej - raczej do przycięcia i poprawienia. Widać też, że dopisałaś coś w nocy, a - niepotrzebnie.

    Dalej masz tę chwilę tak:

    Nie patrz, bo stracisz WZROK.
    Zagubisz się w lesie i nie znajdziesz drogi.

    Wiosną ziemia tam czarna, jakby pokryta kirem.
    I krzyż na plecach. I jej WZROK, przed którym nie ma dokąd uciec.

    Dlatego lepiej nie pamiętać, krzykiem zagłuszyć szept. Sprzedać sumienie.
    Jak Judasz.

    To możliwe, w drodze do Hrubieszowa.

    Powtórzenie słowa "wzrok", to tylko drobiazg. Jest tu za dużo przerysowanych obrazów, moim zdaniem.
  • laura123 2 tygodnie temu
    ''Widać też, że dopisałaś coś w nocy, a - niepotrzebnie.''

    Nie może być tego widać, z tej prostej przyczyny, że niczego nie dopisałam.

    ''Dalej - raczej do przycięcia i poprawienia''

    Ja tak nie uważam.

    '' Powtórzenie słowa "wzrok", to tylko drobiazg''

    Fakt, to drobiazg.

    ''Jest tu za dużo przerysowanych obrazów, moim zdaniem''.

    Moim zdaniem, jest tu wszystko, co być powinno.

    Dziękuję za komentarz.
  • Kocwiaczek 2 tygodnie temu
    "niech powiedzą jak wygląda dzień bez podeptania" – świetne :)

    Sprzedać sumienie – to też bardzo ciekawe. Chociaż nie wiem czy da się je sprzedać. Może wypożyczyć albo zagłuszyć? Na chwilę chociaż. Nigdy nie spotkałam człowieka na wskroś bez oznak posiadania sumienia. Obym nie musiała.
  • laura123 2 tygodnie temu
    Szczerze życzę byś nigdy nie spotkała.
    Dziękuję za komentarz.
  • piliery 2 tygodnie temu
    aż się prosi by tytuł brzmiał: "w drodze do Hrubieszowa"
  • laura123 2 tygodnie temu
    Mówisz - masz.
  • Marek Adam Grabowski 2 tygodnie temu
    Bardzo dobry utwór (nie wiem czy to wiersz czy proza poetycka). Podobają mi się te opisy przyrody, zwłaszcza personifikacja kwiatów. Pozdrawiam 5
  • laura123 2 tygodnie temu
    Dziękuję, Marku.
    Pozdrawiam.
  • Zaciekawiony 2 tygodnie temu
    Nawet nawet. Trochę proza wierszem, jak tu parę osób już wrzucało. Ja daję 4.
  • laura123 2 tygodnie temu
    Dziękuję, Łaskawco. 😁
  • Yaro ponad tydzień temu
    Mieszkałem nie daleko Hrubieszowa moje strony :)Pozdrawiam na 5
  • laura123 ponad tydzień temu
    Yaro, jak mi miło Ciebie gościć.
    Dzięki wielkie za wizytę.
    Pozdrawiam serdecznie.
  • Eryk Grajber ponad tydzień temu
    To jest bardzo dobre.Nie podzielam poglądu Jacom JacaM odnośnie przegadania.Zaletą tego utworu jest prostota.Dywagacje moich kilku przedmówców na temat rozpuszczonych płatków śniegu i wściekłości natury pozostawiam bez komentarza.Autor tej prozy wierszowanej jest w tym wypadku - być by zaistnieć.W/w - zaistnieć by być.To chyba najlepiej oddaje różnicę w dojrzałości pióra.Pozdro.
  • Eryk Grajber ponad tydzień temu
    A i tego Judasza bym wyrzucił.Przyczepiłaś się jego jak rzep psiego ogona.Kilka dni temu miał w "kielni" srebrniki, albo euro.Nie pamiętam.
  • laura123 ponad tydzień temu
    Eryku, nie mogę wyrzucić Judasza, jest mi potrzebny, pełni ważną rolę. Wiem, że się przyczepiłam, ale nie bez powodu...
    Dziękuję za ''bardzo dobre''
    Pozdrawiam serdecznie.
  • Eryk Grajber ponad tydzień temu
    Do usług ;)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania