W ekstazie
Muskaj me ciało obłędnie
Dotykaj niepostrzeżenie
Szeptaj do ucha namiętnie
Otocz mnie męskim ramieniem
Twój dotyk jest tak nachalny
Że drżę jak liście na wietrze
Tchu mi brakuje w ekstazie
Łykami jak ryba powietrze
Splątani zmysłami tej nocy
Z zadowoleniem na twarzy
Myślimy o tym co było
Niech to się znowu wydarzy
Komentarze (12)
Hm, takie info - tylko dwa na dobę ida na główną.
O rany jakie to dosłowne... zabrakło mi poezji.
Patrząc przekrojowo, nie jest bardzo źle. Wiadomo, można ociosać z nadpowiedzeń i "dookreślaczy", ale też jakiś zaczyn jest.
Aaa, druga zwrotka ładna.
Tak,zaczyn pod grafomanię...
Canulku nu, nu, nu nie wolno chwalić grafomani, bo dostaniesz po paluszkach
po kłykciach
Gregorku, pozwól, że Cię jednak nie mianuję mym kompasem gustu ;)
Canulku nawet o tym nie myślałem kochaniutki. Mój gust jest tylko mój.
Gregor, o, tera dobrze piszesz.
Nuncjusz - knykciach
Smok wolę kłykcie
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania