W ekstazie

Muskaj me ciało obłędnie

Dotykaj niepostrzeżenie

Szeptaj do ucha namiętnie

Otocz mnie męskim ramieniem

 

Twój dotyk jest tak nachalny

Że drżę jak liście na wietrze

Tchu mi brakuje w ekstazie

Łykami jak ryba powietrze

 

Splątani zmysłami tej nocy

Z zadowoleniem na twarzy

Myślimy o tym co było

Niech to się znowu wydarzy

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (12)

  • Ritha 14.11.2018

    Hm, takie info - tylko dwa na dobę ida na główną.

  • betti 14.11.2018

    O rany jakie to dosłowne... zabrakło mi poezji.

  • Canulas 14.11.2018

    Patrząc przekrojowo, nie jest bardzo źle. Wiadomo, można ociosać z nadpowiedzeń i "dookreślaczy", ale też jakiś zaczyn jest.

  • Canulas 14.11.2018

    Aaa, druga zwrotka ładna.

  • betti 14.11.2018

    Tak,zaczyn pod grafomanię...

  • Gregor 14.11.2018

    Canulku nu, nu, nu nie wolno chwalić grafomani, bo dostaniesz po paluszkach

  • Nuncjusz 14.11.2018

    po kłykciach

  • Canulas 14.11.2018

    Gregorku, pozwól, że Cię jednak nie mianuję mym kompasem gustu ;)

  • Gregor 14.11.2018

    Canulku nawet o tym nie myślałem kochaniutki. Mój gust jest tylko mój.

  • Canulas 14.11.2018

    Gregor, o, tera dobrze piszesz.

  • Smok 19.11.2018

    Nuncjusz - knykciach

  • Nuncjusz 19.11.2018

    Smok wolę kłykcie

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania