w niewypowiedzianym powietrzu nie ma miejsca na tlen
droga niebezpiecznie zakręca
wznosi się to znów opada
pociągając za sobą domy
nie patrzeć w dół
nie dziś
we wszystkich kałużach taplają się księżyce
mogą wyprowadzić i zgubić na prostej
uważaj
nie patrz w dół tym bardziej w górę
ostatni z nich wisi nad miastem
wędrująca po niebie obietnica albo groźba
gdy między nami morze
idealnie martwe
żadnych ryb tylko kamienie
mamy ich pełne dłonie i usta
odmawiają krzyku
Komentarze (35)
Klimatyczny, motyw z księżycami w kałużach bardzo na TAK.
Pozdrawiam.
Dzięki.
jest dobrze
Dziękuję.
Ogólnie dłonie, usta, powieki, palce i opuszki są w większości dzisiejszych wierszy. Wiem, wiem, że się czepiam. Ciekawie kończy się pierwsza. Całościowo też w porządku jak na moje oko czytelnika.
Dziękuję.
Ile Ty się dziewczyno napracujesz nad tym to Bóg jeden wie. Dobrać słowa by ładnie brzmiały, ułożyć w wersy a potem zastanowić się jaką do tego dać pointę. Warsztatowo to świetne. Tylko warsztatowo. Metafora za metaforą - nawet ładne. Razem nie tworzą nic. Zero. Pustkę. Pozór piękna. Tak naprawdę nie jest to poezja. To rzemiosło plus dwa sensowne zdania. Szkoda, masz wielki potencjał.
piliery - a nie przyszło Ci nigdy do głowy, że Ty po prostu nie rozumiesz Igowego pisania?
Za docenienie wysiłku... pięknie dziękuję.
IgaIga Przyszło. Przyszło mi tez do głowy że zdaje Ci się że rozumiesz co napisałaś. Przerost formy nad treścią to grzech powszechny. Też Ci mogę napisać że to "ładne". Prawda. Ładne. Nie o ładne teksty chodzi. Chodzi o takie teksty które zawierają prawdę. Masz i takie u siebie ale to nie ten. Zapisałaś stan emocjonalny ale słowo po słowie, wers po wersie widać jak nic nie wnoszą.
Marsjasz - zapomniałeś się przelogować? Ups... :D
IgaIga kolejna ofiara teorii spiskowej. Marsjasz Musimy chyba wydać jakieś wspólne dementi.
IgaIga hihi... Retoryka ta sama (i po linii innych wielbicieli klonów). Zero zrozumiemia, tylko jako piliery kulturalniejsza.
Bogumił wystarczy tylko przeczytać na moim profilu "o mnie"
IgaIga i tylko tyle?
Marsjasz - przeczytałam (choć cholerka chyba patrzyłam wcześniej i nic tam nie było...). To jest dobre: "nieco teoretycznie". Patrząc na utwory Marsjasza to raczej z teorią Ci nie po drodze.
Chore te zabawy w klony. Zero jaj, żeby pod własnym szyldem. Ech...
Tjeri kiedy było to "wcześniej"?
Tjeri zamknęłaś sie w jednej formie i tak w niej tkwisz.
Marsjasz, nie ewidencjonuję w czasie mało ważnych rzeczy. Może się i zamknęłam (choć piszę i prozę i poezję - na różny sposób), ale mam odwagę, by własne poglądy głosić jako ja. Na tchórzôw chowających się po anonimami, szkoda uwagi i czasu.
Pa.
Nie piszesz jako "ja". Piszesz jako Tjeri. Czy masz więcej profili nie wiem.Wiem ze masz profile na innych portalach pod innymi nickami.
Klony, klony, cały las klonów ;)
Do archiwum ciekawostek... hi, hi
akwamen odpowiedni człowiek na odpowiednim miejscu do zarzutów - brecha na maksa.
betti o i ty się znalazłaś, i boguś... tylko z tym przelogowywaniem problemiki ;)
Marsjasz - a co byś jeszcze chciał?
IgaIga abyś przyjrzała się swojemu pisaniu. Stać Cię na to.
Marsjasz - przeceniasz mnie. A ja siebie nie przeskocze. Nie ma takiej opcji.
Ja jeno skromnie, że tekst na Tak:) Pozdrawiam→5
Dziękuję.
Czytam i wiem, że jeszcze wrócę. Jest do czego.
Dziękuję, JamCi.
Kurczę, odzywam się pod wierszem, a o tekście nico nie napisałam... To naprawiam.
Podoba mi się fragmentami. Fajne to, że droga ciągnie domy. Księżyce taplające też, choć tu nie uśmiecham się pełną gębą, bo nawiązań astrofizycznych mam przesyt.
Nie leży mi powtórzenie z niepatrzeniem w dół. Całościowo zgrabne, choć mam wrażenie nieco powierzchowne i uderzające w te same emocje. Bo Twoje ostatnie wiersze były jednak inne, tu jakbyś wróciła do siebie sprzed roku.
Bo to stare, Tjeri.
IgaIga no patrzaj jaki ze mnie Sherlock ;)
Tjeri - no. Masz Ty łeb, kobito.
Piękny wiersz! Uwielbiam tą delikatność a zarazem wyrazistość kreowanych i barwnie opowiadanych przez Ciebie obrazów.
Pięknie dziękuję, Maurycy.
Pozdrawiam:)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania