Margerita, Ty nie powinnaś pisać opowiadań, bo po prostu tego nie potrafisz. Tobie praktycznie, trzeba każde zdanie poprawiać. Lubisz się publicznie ośmieszać?
Margerita, ośmieszasz się na maksa. Ty naprawdę nie umiesz pisać. Zmień zainteresowania, może w czymś innym się odnajdziesz i możesz być w tym naprawdę dobra.
Betti misjonarko, śmiem twierdzić, że Ty się ośmieszasz, to jest portal dla "pisarzy" amatorów, na różnym poziomie operowania piórem i każdy ma prawo tu publikować i wieem Ty masz prawo komentować i "doradzać", ale przesadzasz, po prostu za dużo, za agresywnie/krytycznie, zbyt subiektywnie, bo wszystkich do jednego wora wrzucasz i 10 osób Ci to mówi, a jakoś nie dociera. Może zastanów się jeszcze raz z tą swoją krucjatą, siądź sb i pomyśl.
A ja lubię czytać Margeritę i co tam, że słabo jej wychodzi. Każdy ma prawo realizować swoje fantazje, a nie każdy musi je czytać.Ode mnie "Margeritowe" 4.
Pozdrawiam
Jej nie wychodzi słabo, tylko beznadziejnie. Nie rokuje też na przyszłość, bo nie uczy się na błędach. Podziwiam Violet upodobania do tandety.
Pozdrawiam.elka.
betti opinia, opinia i opinia; pomyśl trochę kobieto jak człowiek a nie jak słownik ortograficzny skrzyżowany z jakimś innym poradnikiem poprawnego pisania!
Betty.
Jak musisz kogoś oceniac, to oceniaj mnie. Proszę. Daj spokój Mar. Myślałem, że coś zrozumiałaś, ale nie. Mądrzy ludzie wiedzą, że jak nie mają nic dobrego do powiedzenia to powinni milczeć. Nie mówię tego do ciebie, bo cie potępiam. Mówie to dla twojego dobra. Pozdrawiam :)
Nie podoba mi się wyniosłość ludzi, nie podobają mi się ludzie, którzy stawiają siebie wyżej od innych. Mam ochotę dać im rubla i powiedzieć: jak juz dowiesz się ile jesteś wart, wróć i oddaj resztę.
Lew Tołstoj
Ekhem....
Margerita nie przejmuj się... Rób dalej to co sprawia ci przyjemność. Pozdrawiam.
Anonim27.03.2017
a może to był Robert Lewandowski? :) pięć
elka, wstydź się...
Mar, przypadkiem nie zaprosiłaś mnie do znajomych na Fb z 3 tygodnie temu? Odpisałem na komunikatorze, ale ta osoba nie odpowiedziała. To byłaś Ty? Bo nikt inny nie przechodzi mi do głowy.
A można, wedle Tołstoja postawić się wyżej debila? Czy mamy równać do debili? Nie mam na myśli Mar. Mówię o debilach, które po prostu między nami żyją.
Margerita. Piszesz ślicznie. Masz serce, a to się liczy najbardziej. Nie będe rzucał kamieni w betty, bo w końcu i ją będę musiał przygarnąć do serca. Dobrze, że ubrałaś temat w opowiadanie. Wcześniej było dobrze a teraz jest jeszcze lepiej 5 :))
Ginny i jeszcze jedno, nie radziłbym przywiązywać konia za wodze, bo się może źle skończyć.
Powiedz mi Mar, a skąd ona wzięła wodze i całą tranzelkę? Bo sprzedawca, to co najwyżej mógł mieć kantar i uwiąz...
Koń ślepy na jedno oko i zabrany z targu zapewnie po długiej podróży i dużym stresie nie pogalopuje ci ot tak do domku do nowej paniusiu, no bo go kupiła, jejku jejku.
Margerita Kantar i uprząż – ciężko jechać bez wodzy, ale ok, jakoś tam można z uwiązu zrobić prowizorkę. Koń kupiony na targu – nie zajeżdżony – nie pokłusuje do domu z jeźdźcem, ba! On nawet nie postępuje, chyb że sam, zostawiając jeźdźca na ziemi. Może jeszcze się zdarzyć, że pojedzie z odważnym gdzie będzie miał ochotę ile fabryka dała nie myśląc zupełnie, że ma kogoś na grzbiecie, a właściwie wściekając się, że takowego kogoś musi nieść. W dwie minuty, to można wsiąść i się usadowić na zajeżdżonym wierzchowcu. Tak więc, jeśli nie chcesz zrobić z siebie pośmiewiska, niech bohaterka zapakuje konia do przyczepy, ale najpierw musisz wyjaśnić skąd ją ma – może ten dżentelmen jej pożyczy? zaciągnie przyczepę wraz z koniem do domu i niech na boga jedynego nie wchodzi z nim do domu! Bo niby jak? Przez drzwi? Ech... Niech go może wprowadzi na padok, na ogrodzoną łączkę czy prowizoryczny boks, bo przypuszczam, że stajni to ona nie ma. To tyle uwag, zrobisz z nimi co zechcesz :) Pozdrawiam Cię serdecznie :)
Margerita Jeszcze jedno, imię powinno zaczynać się na taką samą literę, jak imię matki, więc takowe zazwyczaj nadaje się zaraz po urodzeniu, ale umówmy się, że imię z dokumentów to formalność, więc możesz nazywać go jak chcesz, ale to w ramach ciekawostki ;)
Temat jek najbardzien trafiony. Ale sposób w jaki opisujesz ten problem nie jest za fajny. Jednak ocenie tylko pod względem przekazu ( ja go tu znalazłam ) i dam 4.
Komentarze (74)
Co mam źle?
Niestety prawie wszystko, ale nie zamierzam Ci niczego poprawiać, bo to bez sensu.
mentalista
dialogi mam dobrze napisane.
Margerita poniekąd
Okropny
co znaczy poniekąd?
Margerita użyj Google
Robert Zybulski lubi pomagać koniom w potrzebie, dlatego pomógł głównej bohaterce ;)
właśnie tak
Margerita, Ty nie powinnaś pisać opowiadań, bo po prostu tego nie potrafisz. Tobie praktycznie, trzeba każde zdanie poprawiać. Lubisz się publicznie ośmieszać?
Uuuuuuuuuuuuuu......
nie mów mi co powinnam a czego nie
Betti wez zobacz czy Cię nie ma pod innymi opowiadaniami czy cos
Margerita, ośmieszasz się na maksa. Ty naprawdę nie umiesz pisać. Zmień zainteresowania, może w czymś innym się odnajdziesz i możesz być w tym naprawdę dobra.
betti a jakbym Ci powiedział, ze Margerita pisze terapeutycznie i ta odrobina pisania to jej cale okno na świat?
betti a jakbym Ci powiedział, ze Margerita pisze terapeutycznie i ta odrobina pisania to jej cale okno na świat?
betti to nie musi być w 100% prawda, ale weź się kurwa ogarnij, kobieto, poznaj jakieś fakty, poczytaj komentarze pod tekstami i naucz jakiejś ogłady.
Okropny Rację prawisz. Margerita to specyficzna osoba i trzeba ją najpierw poznać, żeby ją poprawiać i krytykować.
Okropny, nie miałam pojęcia. Jest mi naprawdę bardzo przykro.
Margarita, w ramach przeprosin, będę poprawiała Ci wszystkie teksty. Wybaczysz mi?
Betti misjonarko, śmiem twierdzić, że Ty się ośmieszasz, to jest portal dla "pisarzy" amatorów, na różnym poziomie operowania piórem i każdy ma prawo tu publikować i wieem Ty masz prawo komentować i "doradzać", ale przesadzasz, po prostu za dużo, za agresywnie/krytycznie, zbyt subiektywnie, bo wszystkich do jednego wora wrzucasz i 10 osób Ci to mówi, a jakoś nie dociera. Może zastanów się jeszcze raz z tą swoją krucjatą, siądź sb i pomyśl.
Jak już to jest wyprawa krzyżowa.
Ritha, dziękuję. Muszę istotnie przemyśleć sobie parę spraw. Inaczej na to patrzyłam. Przepraszam wszystkich, których dotknęły moje komentarze.
betti wczas
A ja lubię czytać Margeritę i co tam, że słabo jej wychodzi. Każdy ma prawo realizować swoje fantazje, a nie każdy musi je czytać.Ode mnie "Margeritowe" 4.
Pozdrawiam
dzięki
Jej nie wychodzi słabo, tylko beznadziejnie. Nie rokuje też na przyszłość, bo nie uczy się na błędach. Podziwiam Violet upodobania do tandety.
Pozdrawiam.elka.
Czuję się zaszczycona. Po prostu staram się zrozumieć każdego " Twórcę". Tego mega inteligentnego, tego mniej i tego...innego; trzeba być człowiekiem.
Violet , prawdziwy człowiek, nie zrobi krzywdy drugiemu człowiekowi fałszywą opinią, choćby z szacunku do tego człowieka.
betti opinia, opinia i opinia; pomyśl trochę kobieto jak człowiek a nie jak słownik ortograficzny skrzyżowany z jakimś innym poradnikiem poprawnego pisania!
Betty.
Jak musisz kogoś oceniac, to oceniaj mnie. Proszę. Daj spokój Mar. Myślałem, że coś zrozumiałaś, ale nie. Mądrzy ludzie wiedzą, że jak nie mają nic dobrego do powiedzenia to powinni milczeć. Nie mówię tego do ciebie, bo cie potępiam. Mówie to dla twojego dobra. Pozdrawiam :)
Masz dużą determinację w sobie, że poruszasz trudny temat. Jesteś takim Nikiforem opowijskim Margo. Pozdrawiam
dzięki
Zaparłaś się na te konie, kocham zwierzęta, napisane noo, bywalo gorzej. Masz 5 za postepy i temat.
Tobie też dziękuję
Nie podoba mi się wyniosłość ludzi, nie podobają mi się ludzie, którzy stawiają siebie wyżej od innych. Mam ochotę dać im rubla i powiedzieć: jak juz dowiesz się ile jesteś wart, wróć i oddaj resztę.
Lew Tołstoj
Ekhem....
Margerita nie przejmuj się... Rób dalej to co sprawia ci przyjemność. Pozdrawiam.
a może to był Robert Lewandowski? :) pięć
elka, wstydź się...
dzięki
Mar, przypadkiem nie zaprosiłaś mnie do znajomych na Fb z 3 tygodnie temu? Odpisałem na komunikatorze, ale ta osoba nie odpowiedziała. To byłaś Ty? Bo nikt inny nie przechodzi mi do głowy.
niestety, ale ja Ciebie do znajomych nie zapraszałam
Biała kredka, to mój ulubiony cytat. Dziękuję za przypomnienie.
A można, wedle Tołstoja postawić się wyżej debila? Czy mamy równać do debili? Nie mam na myśli Mar. Mówię o debilach, które po prostu między nami żyją.
Margerita. Piszesz ślicznie. Masz serce, a to się liczy najbardziej. Nie będe rzucał kamieni w betty, bo w końcu i ją będę musiał przygarnąć do serca. Dobrze, że ubrałaś temat w opowiadanie. Wcześniej było dobrze a teraz jest jeszcze lepiej 5 :))
Dzięki
A wiesz že to tak nie działa z końmi?
to nie samochód że mogła pognać
1. pewnie nie potrafiła jeździć
2. Koń ślepy na jedno oko, trzylatek. Prawdopobnie nie był jeszcze ujeżdżony.
3. SIODŁO
Ginny
można też na oklep jechać jak Indianie
można ale gdy umiesz się utrzymać na grzbiecie i koń jest ujeżdżony ;-;
nie pisz o czymś, o czym nie masz zielonego pojęcia
Ginny i jeszcze jedno, nie radziłbym przywiązywać konia za wodze, bo się może źle skończyć.
Powiedz mi Mar, a skąd ona wzięła wodze i całą tranzelkę? Bo sprzedawca, to co najwyżej mógł mieć kantar i uwiąz...
PS. Po dwóch minutach? Szybki ten koń, nie ma co :D
mentalista właśnie :p
Ginny
bo co nie będziesz mi mówić o czym mam pisać a o czym nie
Cała Margerita ;)
Ale osoby, które na tym się znają dopieprzą się do ciebie, że głupoty pierdolisz
Ginny
zmieniłam zadowolona i odczep się ode mnie
Margerita, nadal źle. i nie, nke odczepię się
Ginny
co znowu ci się nie podoba a poza tym po co ja w ogóle z tobą gadam
Margerita w punktach ci napisałam co źle!
Ginny
To co że nie widzi na jedno oko za to skazałabyś go penie na śmierć
Umie jeździć jeszcze się przekonasz o tym
Koń ślepy na jedno oko i zabrany z targu zapewnie po długiej podróży i dużym stresie nie pogalopuje ci ot tak do domku do nowej paniusiu, no bo go kupiła, jejku jejku.
Czy się przekonam to nie wiem, bo jakąś wiedzę o jeździe konnej mam i miej pewność, że będę ci wytykać każdy błąd, jaki zrobisz
Ginny
to sobie wytykaj bo ja mam cię gdzieś i nie będę odpowiadać żegnam
Margerita Kantar i uprząż – ciężko jechać bez wodzy, ale ok, jakoś tam można z uwiązu zrobić prowizorkę. Koń kupiony na targu – nie zajeżdżony – nie pokłusuje do domu z jeźdźcem, ba! On nawet nie postępuje, chyb że sam, zostawiając jeźdźca na ziemi. Może jeszcze się zdarzyć, że pojedzie z odważnym gdzie będzie miał ochotę ile fabryka dała nie myśląc zupełnie, że ma kogoś na grzbiecie, a właściwie wściekając się, że takowego kogoś musi nieść. W dwie minuty, to można wsiąść i się usadowić na zajeżdżonym wierzchowcu. Tak więc, jeśli nie chcesz zrobić z siebie pośmiewiska, niech bohaterka zapakuje konia do przyczepy, ale najpierw musisz wyjaśnić skąd ją ma – może ten dżentelmen jej pożyczy? zaciągnie przyczepę wraz z koniem do domu i niech na boga jedynego nie wchodzi z nim do domu! Bo niby jak? Przez drzwi? Ech... Niech go może wprowadzi na padok, na ogrodzoną łączkę czy prowizoryczny boks, bo przypuszczam, że stajni to ona nie ma. To tyle uwag, zrobisz z nimi co zechcesz :) Pozdrawiam Cię serdecznie :)
mentalista
dziękuję za komentarz pomyślę, jak to napisać żeby było dobrze
Margerita Jeszcze jedno, imię powinno zaczynać się na taką samą literę, jak imię matki, więc takowe zazwyczaj nadaje się zaraz po urodzeniu, ale umówmy się, że imię z dokumentów to formalność, więc możesz nazywać go jak chcesz, ale to w ramach ciekawostki ;)
mentalista
czy teraz lepiej brzmi bo zmieniłam
Margerita Lepiej :)
mentalista
To się cieszę
Margerita Poczytaj trochę o koniach, pomoże Ci to w pisaniu :)
mentalista
Okej
Temat jek najbardzien trafiony. Ale sposób w jaki opisujesz ten problem nie jest za fajny. Jednak ocenie tylko pod względem przekazu ( ja go tu znalazłam ) i dam 4.
dzięki
Kon niezajezdzony trafił jak trzeba do przyczepy. Brawo!!!
dziękuję pewnie dlatego bo Kasia go uratowała od śmierci
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania