Trochę zbyt krótkie aby się w tym tekście zadomowić właściwie, dopiero dalej będzie się dziać coś stanowiącego meritum treści...
A seks na stacjach kosmicznych... wiadomo iż na pewno robiono takie "doświadczenia", w końcu ludzie siedzą tam miesiącami, więc sprawa jest poważna i trzeba jakoś rozwiązywać, zaspokoić te potrzeby. Kwestia intymności właściwie nie istnieje, to także istotne zagadnienie. No i problemem jest stan nieważkości. Niedługo zaczną się loty komercyjne; Elon Musk na pewno ma jakieś pomysły... :) Pozdrawiam
...dopiero dalej będzie się dziać coś stanowiącego meritum treści... - zapewne ;)
Elon to zdolny gość, na pewno da radę ;)
Pozdrawiam i dzięki za przeczytanie :)
Eee... Agniecha, bo interesujesz się trochę – co myślisz na temat tych obiektów latających widzianych w ciechanowskim. Jakieś drony, masowe złudzenie optyczne, coś teges?
„Przytłumione smugi świetlne muskały wilgoć roszącą ich nagie ciała, tworząc obraz lśniącej mdłą poświatą aury. Oplatał ich duszny półmrok, wypełniany odgłosami ciężkich i rozedrganych oddechów”– cudne!
Nooo, scena erotico też cudna!
„A on był coraz bliżej ekstazy.
I mocniej charczała.
Był tuż, tuż.
Straszliwie charczała.
„Aż tak? No, kurwa!”
Obudził się zlany potem…” – bieeedny! :[
Technicznie – perfecto!
w ogóle to uwielbiam Twoje energiczne, naturalne dialogi.
„— Vega, przyjrzyj mi się uważnie. — Podeszła bliżej. — Czy ja wyglądam jak – zrobiła wymowną pauzę – „wszyscy”?” – boskie
„skwitowała spokojnie, wzruszyła ramionami i odwróciwszy się na pięcie, pomaszerowała dalej, pozostawiając rozdygotanego Vegę w brei swego totalnego, myślowego chaosu” – kurwa mać, ależ flow (!!!)
Cóż… słabość do pióra Canulardo, który dodatkowo popełnił opko stylem, który ubóstwiam, może okazać się niewystarczająca przy dynamiczności, naturalności, lakoniczności i energii, jaką tu skondensowałaś. Otóż to opko tez jest 200 % w mój gust :) Jestem co? Jestem ZACHWYCONA.
No, błagam cie Rituś,
dyć Ciebie kochana podglądałam, to są Twe zabiegi piśmiennicze, ukradzione przez mła podstępnie i niecne tu przemycone, i w tekst wkomponowane :)
Dlategoś może "siebię" tu część odnalazła :)))
Dzięki i pozdrowionka :)
PS. W zasadzie to podziękowanie ci się należy, Mój Mistrzu :)
Agnieszka Gu hahaha, nooo i bardzo dobrze, dlatego mi tak siadło. Naprawdę.
Poza tym miło mła, że można cuś u mnie podpatrzyć :> A w ogóle to jest najbardziej dynamiczne opko w całej tej edycji. Działanie jak kolejna kawa dziś. Bardzo zajebiście wyszło :)
Pozdro!
AG Tym razem mało SF, a dużo seksu. Podziwiam, bo ja nie umiem, ani nie lubię jakoś pisać takich opisów. Można tu sparafrazować słowa Miłosza dotyczące filmu Titanic „To wielki romans na tle drobnej katastrofy”. U ciebie to by zabrzmiało mniej więcej tak „Wielki seks na małej stacji kosmicznej”. Czyta się całkiem dobrze, a jak mniemam ten Jorg pewnie narobi im tam niezłego bigosu jak dojdzie do siebie. A ta pani porucznik jest coś zbyt pewna siebie. Czasami takie podejście samo w sobie rodzi problemy. Czekam na ciąg dalszy. 5.
Heloł, Z kreskami to słuchaj, zabieg celowy.
Adam T mi to kiedyś tłumaczył - co innego "dialog" (wtedy te długaśne). a co innego "wtrącenie narracyjne" - czy jakoś tak się to zwie - wtedy dajesz krótsze...
Więc w dylemacie teraz jestem....
Canulas noooo, myśli też, jak najbardziej, ale i nie tylko. Może kto mądrzejszy się wypowie... Na razie pozostawię jak jest.
A czemu zaraz "dramat"? Twój świat legł w gruzach ? ;))
W/g klasycznych zasad linię dialogową powinno zaczynać się pauzą (myślnik), a narrację (w wydaniu książkowym cały czas leci się pauzą), ale w nośnikach elektronicznych przeważnie półpauzą. Obecnie coraz częściej stosowana jest wyłącznie półpauza (taka jest tendencja), aby zyskać więcej miejsca w liniach, łamie, kolumnie tekstu – na literki. Kwestia coś za coś...
Tutaj sporo osób zaczyna dywizem (albo stosuje wyłącznie dywiz), a to już nie jest poprawne, ponieważ jest on łącznikiem wyrazów, więc służy do innych celów. Ale to często sprawa oprogramowania, bo nie posiadają odpowiednich narzędzi... :/
Agnieszka Gu powiedziałaś, więc jestem. Jeśli sygnalizujesz wypowiedź pauzą (długa krecha), musisz przejść do narracji też długą. A wychodząc z narracji w dalszą część wypowiedzi - dalej dajesz długą. Nie możesz mieszać w dialogach różnych kresek. Pisałbym na komputerze, dałbym Ci przykład. Z androida nie mogę. Napiszę to tak:
[długa] [spacja] Agnieszko[spacja] [długa] [spacja] powiedział Adam[spacja] [długa] [spacja] wrócę poczytać w wolnej chwili.
Nie mogłoby być tak:
[długa] [spacja] Agnieszko[spacja] [krótka] [spacja] powiedział Adam...
Wyjątek: jeśli w komentarzu narracyjnym do dialogu masz wtrącenie, którego nie możesz wyodrębnić przecinkami, bo chcesz je np. mocno zaakcentować, wtedy, do tego wyodrębnienia wtrącenia, powinnaś użyć półpauz. Tylko wtwdy.
Pozdrawiam ;))
Oj Agnieszka, Agnieszka Ty szalooona dziewczyno! Takie cuś napisać, i to jeszcze tak dobrze. Tak lekko, zwinnie i z pomysłem!
A my tutaj jak dzieci, bajki piszemy. Ujojooj :)
Wirnik ten tam i ten w wentylatorze - charczą ;)))))))))))
Super, bardzo humorystycznie inteligentne opko, tzn. kolejna odsłona.
Wszystko mi tu pasi. Od stylu po pomysł fabularny.
5.
Humorystyczne wykorzystanie motywu wentylatora. Scena seksualna opisana w "kosmicznej" poetyce. To plusy. Trudno powiedziec coś więcej, przy tak krótkim fragmencie, zwłaszcza na temat fabuły, na co zawsze zwracam największą uwagę. Technicznie bez zarzutu. I to kolejny plus. Pozdrawiam.
Niesamowicie opisana scena erotyczna (we śnie Jorga), sporo humoru i typowe problemy w stosunkach międzyludzkich, pewna siebie Baśka i bojący się przełożonego Vega. Zaczyna się obiecująco, niecierpliwie czekam na cd. Pewnie zaskoczysz. Pozdrawiam!
Witaj Bożeno Joanno,
Nie ukrywam, że trochę mnie zainspirowały twoje opowiadania. Pełno w nich subtelności, których namiastkę chciałam choć troszkę tu przemycić...
A bohaterowie, wiadomo... :)
Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny :)
Dobry wieczór
Straszny sen Jorga z maliną na szyi kochanki. Spocił się biedaczek. Jadalna ta erotyka. No pani porucznik i w dzień i w nocy nie daje chłopakom spokoju. Targa nimi i wyzwala strach i kołatanie serca. Ciekawa rozmowa dialogowa i ten charczący wentylator kojarzy się z charczącą kobieta ze snu. Twoje klimaty jak zwykle.
Pozdrawiam ciepło
No ładnie. Ogólnie bardzo mi się podobało. Zastanawiam się tylko, czy chcąc tworzyć jak najbardziej barwne/ wyraziste opisy, chwilami jednak nie tańczysz na cienkiej granicy między umiarem a przesadą. W każdym razie, przynajmniej na razie tej granicy nie przekroczyłaś, a ode mnie masz 5. :)
Basileus,
Fakt, też mam czasem takie obawy. Przesada w żadną stronę nie jest dobra. I wiesz co, tu liczyłabym na Ciebie - jeśli kiedyś przekroczę granice - krzycz! :))
Dzięki za komentarz :)
I pozdrowionka :)
Dla mnie bomba!
Pierwsza scena, to erotico, bardzo fajne, z wyczuciem takie nie porno a erotico właśnie, oddaje sens i to co chciałaś pokazać... Resztę wyobraźnia może sobie dopowiedzieć, tak to poskładałeś.
No i „moja” Baśka:) Udała Ci się ta bohaterka, jeśli znasz jej pierwowzór, bo az trudno mi uwierzyć abyś tak obrazowo i wiarygodnie zbudowała tę postać zupełnie od zera (nie ujmuję Ci umiejętności oczywiście), to jeśli jak mówiłem spotkałaś jej pierwowzór, to musiała być zajebiscie ciekawa znajomość!
Pozdrawiam :)
Maurycy Leśniewski
A i owszem, znam pierwowzór mojej bohaterki, choć bardziej przypominał on tamtą Baśkę, z poprzedniej serii. Ale, ale... Tutaj dopiero wszystko się zaczyna kręcić :))
Pozdrowionka i dzięki :)
Haha, tym razem szczerze mnie rozbawiłaś! Najpierw ten sen :-D a potem już poszłooo:))) Baardzo fajnie i zgrabnie napisane, super klamra z tym charczeniem. No, dałaś czadu, co to dużo mówić.
Hej. No to atakujemy ;)) Drobiazgi: zwróć uwagę na słowo "wilgoć". Używasz go do opisania tego, czym zroszeni są bohaterowie scenki i aż się prosi, żeby choć ze dwa razy użyć innego rzeczownika, bądź opisu, nie wiem. Nie razi, ale jest.
Teraz ten moment:
— Czy ja wyglądam jak – zrobiła wymowną pauzę – „wszyscy”?
tu powinny być pauzy, nic innego. Wszystko inne wygląda na błąd edycji. Masz tu normalny komentarz narracyjny, wewnątrz wypowiedzi, powinien być wyodrębniony pauzami i wyglądać tak:
— Czy ja wyglądam jak — zrobiła wymowną pauzę — „wszyscy”?
Gdybyś w ten komentarz wtrąciła coś, jakąś myśl, która ponad wszelką wątpliwość powinna być wydzielona nie przecinkami a myślnikami, wtedy to wtrącenia wewnątrz komentarza mogłabyś dla większej czytelności wyodrębnić półpauzami. Chociaż ostatnio, w jakiejś książce, pauz używano również do takich zabiegów. A ja obstawałbym mimo wszystko za przecinkami, żeby czytelnikowi nie mieszać.
"— Idź ty lepiej[,] chłopok[,] bajki pisać[...]" – wtrącenie "chłopok" powinno być wydzielona przecinkami. Ale na przecinki nie zwracałem uwagi, bo dałem się porać.
Poza tym tekst bardzo dobry. Pokazać scenę erotyczną z przymrużeniem oka, nie popadając w przesadę ani w toporność czy wulgarność, to ogromny kunszt. Dialog pomiędzy Vegą i panią podporucznik również skrzy się humorem. Ty po prostu masz te klimaty we krwi i to się czuje. I to się pięknie czyta.
Pozdrawiam ;))
Adam T,
Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź na moje wątpliwości :)
Teraz już wszystko jasne :)
Czyli Canulas miał rację - a niech to! :p :)))
Później podlecę i naniosę stosowne korekty.
Pozdrawiam :))
Witaj kalaallisut :)
Nooo, dalej być może i będzie się coś działo. Przynajmniej taki jest plan - a co wyjdzie z tego - się okaże :))
Dzięki za komentarz. Pozdrawiam :)
Czytałem to już wcześniej, ale teraz napiszę to, co miałem napisać wtedy. Nie wiem, ile Agniecha masz lat, ale wygląda na to, że oglądałaś te same kasety wideo, które czasem i mi się zdarzyło obejrzeć w młodości. Królował tam język niemiecki:) Przyznam, że sugestywne przez hmmm swego rodzaju toporność tej rąbanki na początku. Reszta jak to u Ciebie, niby zwyczajnie, a kosmicznie, ale zawsze czyta się z uśmiechem zadowolenia.
Witaj Nachszon :)
Taaa, kojarzę tą, nazwijmy ją, "niemiecką i jakże ambitną produkcję filmową" ;)))) Czyżbym była aż tak stara? ;)) łooo matko! ;)
Powyższy tekst stanowi rozdział drugi opowieści o butnej pani podporucznik ;)
A poważnie - dzięki, żeś zajrzał w me skromne progi :)
Pozdrawiam
Komentarze (60)
Witamy nowy tekst! :)
:))
Wiadomo, że będę :) ale później, jak znajdę chwile.
Spakojna, nie ucieknie :)
Scena erotyczna nawet śmieszna
No, pięknie... ;)
Trochę zbyt krótkie aby się w tym tekście zadomowić właściwie, dopiero dalej będzie się dziać coś stanowiącego meritum treści...
A seks na stacjach kosmicznych... wiadomo iż na pewno robiono takie "doświadczenia", w końcu ludzie siedzą tam miesiącami, więc sprawa jest poważna i trzeba jakoś rozwiązywać, zaspokoić te potrzeby. Kwestia intymności właściwie nie istnieje, to także istotne zagadnienie. No i problemem jest stan nieważkości. Niedługo zaczną się loty komercyjne; Elon Musk na pewno ma jakieś pomysły... :) Pozdrawiam
...dopiero dalej będzie się dziać coś stanowiącego meritum treści... - zapewne ;)
Elon to zdolny gość, na pewno da radę ;)
Pozdrawiam i dzięki za przeczytanie :)
Eee... Agniecha, bo interesujesz się trochę – co myślisz na temat tych obiektów latających widzianych w ciechanowskim. Jakieś drony, masowe złudzenie optyczne, coś teges?
Freya
A nie wiem szto eto...
A parafrazując pewien znany skecz: "Nie wiem, nie znam się, zabiegana jestem..." ;))
PS. A poważnie, myślę, że diabli wiedzą, co i gdzie na niebie niezidentyfikowanego lata. Setki możliwości...
Helloł :)
„Przytłumione smugi świetlne muskały wilgoć roszącą ich nagie ciała, tworząc obraz lśniącej mdłą poświatą aury. Oplatał ich duszny półmrok, wypełniany odgłosami ciężkich i rozedrganych oddechów”– cudne!
Nooo, scena erotico też cudna!
„A on był coraz bliżej ekstazy.
I mocniej charczała.
Był tuż, tuż.
Straszliwie charczała.
„Aż tak? No, kurwa!”
Obudził się zlany potem…” – bieeedny! :[
Technicznie – perfecto!
w ogóle to uwielbiam Twoje energiczne, naturalne dialogi.
„— Vega, przyjrzyj mi się uważnie. — Podeszła bliżej. — Czy ja wyglądam jak – zrobiła wymowną pauzę – „wszyscy”?” – boskie
„skwitowała spokojnie, wzruszyła ramionami i odwróciwszy się na pięcie, pomaszerowała dalej, pozostawiając rozdygotanego Vegę w brei swego totalnego, myślowego chaosu” – kurwa mać, ależ flow (!!!)
Cóż… słabość do pióra Canulardo, który dodatkowo popełnił opko stylem, który ubóstwiam, może okazać się niewystarczająca przy dynamiczności, naturalności, lakoniczności i energii, jaką tu skondensowałaś. Otóż to opko tez jest 200 % w mój gust :) Jestem co? Jestem ZACHWYCONA.
No, błagam cie Rituś,
dyć Ciebie kochana podglądałam, to są Twe zabiegi piśmiennicze, ukradzione przez mła podstępnie i niecne tu przemycone, i w tekst wkomponowane :)
Dlategoś może "siebię" tu część odnalazła :)))
Dzięki i pozdrowionka :)
PS. W zasadzie to podziękowanie ci się należy, Mój Mistrzu :)
Agnieszka Gu hahaha, nooo i bardzo dobrze, dlatego mi tak siadło. Naprawdę.
Poza tym miło mła, że można cuś u mnie podpatrzyć :> A w ogóle to jest najbardziej dynamiczne opko w całej tej edycji. Działanie jak kolejna kawa dziś. Bardzo zajebiście wyszło :)
Pozdro!
A z tym mistrzem to błagam nieee, toć my ramię w ramię, naprawdę.
Ritha :))
AG Tym razem mało SF, a dużo seksu. Podziwiam, bo ja nie umiem, ani nie lubię jakoś pisać takich opisów. Można tu sparafrazować słowa Miłosza dotyczące filmu Titanic „To wielki romans na tle drobnej katastrofy”. U ciebie to by zabrzmiało mniej więcej tak „Wielki seks na małej stacji kosmicznej”. Czyta się całkiem dobrze, a jak mniemam ten Jorg pewnie narobi im tam niezłego bigosu jak dojdzie do siebie. A ta pani porucznik jest coś zbyt pewna siebie. Czasami takie podejście samo w sobie rodzi problemy. Czekam na ciąg dalszy. 5.
Ozarro,
dzięki żeś podfrunął i ciekawymi refleksjami się podzielił :)
Pozdrawiam :))
"— Ale... – Vega niemal się zapowietrzył – …przecież Stary. On przecież. No, wyraźnie mówił…" - długość kresek
"— Vega, przyjrzyj mi się uważnie. — Podeszła bliżej. — Czy ja wyglądam jak – zrobiła wymowną pauzę – „wszyscy”?" - i tu.
Noo, energetyczne naprawdę. Początek wow, dalej utrzymane. Się sztosix szykuje. Czekamy dalej.
Ps. Napisałaś Ty kiedyś jakiś pozaseryjny jednostrzał?
Heloł, Z kreskami to słuchaj, zabieg celowy.
Adam T mi to kiedyś tłumaczył - co innego "dialog" (wtedy te długaśne). a co innego "wtrącenie narracyjne" - czy jakoś tak się to zwie - wtedy dajesz krótsze...
Więc w dylemacie teraz jestem....
Uuu, jeśli tak, byłby dramat. Weź się doinformuj. Wiem, że krótkimi otagowuje się myśli, ale no
Canulas noooo, myśli też, jak najbardziej, ale i nie tylko. Może kto mądrzejszy się wypowie... Na razie pozostawię jak jest.
A czemu zaraz "dramat"? Twój świat legł w gruzach ? ;))
Agnieszka Gu, tak. Tak by było chyba
Canulas boszszeeee... tylko tera nie sczytuj wszystkich swoich tekstów pod tym kątem. Trza najpierw informację sprawdzić, bo może co przeinaczyłam...
Agnieszka Gu, no na razie nie, ale dopiero edytowalem 45dni. Wolałbym nie robić tego ponownie :(
W/g klasycznych zasad linię dialogową powinno zaczynać się pauzą (myślnik), a narrację (w wydaniu książkowym cały czas leci się pauzą), ale w nośnikach elektronicznych przeważnie półpauzą. Obecnie coraz częściej stosowana jest wyłącznie półpauza (taka jest tendencja), aby zyskać więcej miejsca w liniach, łamie, kolumnie tekstu – na literki. Kwestia coś za coś...
Tutaj sporo osób zaczyna dywizem (albo stosuje wyłącznie dywiz), a to już nie jest poprawne, ponieważ jest on łącznikiem wyrazów, więc służy do innych celów. Ale to często sprawa oprogramowania, bo nie posiadają odpowiednich narzędzi... :/
Agnieszka Gu powiedziałaś, więc jestem. Jeśli sygnalizujesz wypowiedź pauzą (długa krecha), musisz przejść do narracji też długą. A wychodząc z narracji w dalszą część wypowiedzi - dalej dajesz długą. Nie możesz mieszać w dialogach różnych kresek. Pisałbym na komputerze, dałbym Ci przykład. Z androida nie mogę. Napiszę to tak:
[długa] [spacja] Agnieszko[spacja] [długa] [spacja] powiedział Adam[spacja] [długa] [spacja] wrócę poczytać w wolnej chwili.
Nie mogłoby być tak:
[długa] [spacja] Agnieszko[spacja] [krótka] [spacja] powiedział Adam...
Wyjątek: jeśli w komentarzu narracyjnym do dialogu masz wtrącenie, którego nie możesz wyodrębnić przecinkami, bo chcesz je np. mocno zaakcentować, wtedy, do tego wyodrębnienia wtrącenia, powinnaś użyć półpauz. Tylko wtwdy.
Pozdrawiam ;))
Freya dziękuję za informację.
Pozdr
Adam T dziękuję za przybycie i objaśnienie.
Pozdr
Oj Agnieszka, Agnieszka Ty szalooona dziewczyno! Takie cuś napisać, i to jeszcze tak dobrze. Tak lekko, zwinnie i z pomysłem!
A my tutaj jak dzieci, bajki piszemy. Ujojooj :)
Mia123a hahaha dobra jesteś :) Świetny komentarz ;)
Dzięki, żeś zajrzała i pozdrowionka :))
Wirnik ten tam i ten w wentylatorze - charczą ;)))))))))))
Super, bardzo humorystycznie inteligentne opko, tzn. kolejna odsłona.
Wszystko mi tu pasi. Od stylu po pomysł fabularny.
5.
Wrotycz
Straszliwe charczenie... Tiaaaa te wirniki, to są okropne ustrojstwa ;))
Dzięki, żeś zajrzała i zaopiniowała :)
Pozdrawiam :))
Charczał wentylacyjne. :)))
Świetnie jak zawsze. :)
00.00 "Charczał wentylacyjne" - charczenie jest the best :) a ile możliwości :))
Pozdrowionka i dzięki, że zajrzałaś :)
Humorystyczne wykorzystanie motywu wentylatora. Scena seksualna opisana w "kosmicznej" poetyce. To plusy. Trudno powiedziec coś więcej, przy tak krótkim fragmencie, zwłaszcza na temat fabuły, na co zawsze zwracam największą uwagę. Technicznie bez zarzutu. I to kolejny plus. Pozdrawiam.
Nefer,
Dziękuję za odwiedziny i konkretny komentarz.
Pozdrawiam
Niesamowicie opisana scena erotyczna (we śnie Jorga), sporo humoru i typowe problemy w stosunkach międzyludzkich, pewna siebie Baśka i bojący się przełożonego Vega. Zaczyna się obiecująco, niecierpliwie czekam na cd. Pewnie zaskoczysz. Pozdrawiam!
Witaj Bożeno Joanno,
Nie ukrywam, że trochę mnie zainspirowały twoje opowiadania. Pełno w nich subtelności, których namiastkę chciałam choć troszkę tu przemycić...
A bohaterowie, wiadomo... :)
Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny :)
Dobry wieczór
Straszny sen Jorga z maliną na szyi kochanki. Spocił się biedaczek. Jadalna ta erotyka. No pani porucznik i w dzień i w nocy nie daje chłopakom spokoju. Targa nimi i wyzwala strach i kołatanie serca. Ciekawa rozmowa dialogowa i ten charczący wentylator kojarzy się z charczącą kobieta ze snu. Twoje klimaty jak zwykle.
Pozdrawiam ciepło
Pasja,
Sny bywają bardzo męczące. Zwłaszcza, takie... :)
Dziękuję, że zajrzałaś i skomentowałaś :)
Pozdrawiam serdecznie :)
No ładnie. Ogólnie bardzo mi się podobało. Zastanawiam się tylko, czy chcąc tworzyć jak najbardziej barwne/ wyraziste opisy, chwilami jednak nie tańczysz na cienkiej granicy między umiarem a przesadą. W każdym razie, przynajmniej na razie tej granicy nie przekroczyłaś, a ode mnie masz 5. :)
Basileus,
Fakt, też mam czasem takie obawy. Przesada w żadną stronę nie jest dobra. I wiesz co, tu liczyłabym na Ciebie - jeśli kiedyś przekroczę granice - krzycz! :))
Dzięki za komentarz :)
I pozdrowionka :)
AGu, cudo. Cała seria to cudo. <3
Szkoda tylko, że takie krótkie, narobiłaś mi smaku. Jestem bardzo ciekawa co to będzie dalej :)
pkropka dzieki za odwiedziny :) cieszę się, że ci się podobało :)
Pozdrowionka :()
Dla mnie bomba!
Pierwsza scena, to erotico, bardzo fajne, z wyczuciem takie nie porno a erotico właśnie, oddaje sens i to co chciałaś pokazać... Resztę wyobraźnia może sobie dopowiedzieć, tak to poskładałeś.
No i „moja” Baśka:) Udała Ci się ta bohaterka, jeśli znasz jej pierwowzór, bo az trudno mi uwierzyć abyś tak obrazowo i wiarygodnie zbudowała tę postać zupełnie od zera (nie ujmuję Ci umiejętności oczywiście), to jeśli jak mówiłem spotkałaś jej pierwowzór, to musiała być zajebiscie ciekawa znajomość!
Pozdrawiam :)
Maurycy Leśniewski
A i owszem, znam pierwowzór mojej bohaterki, choć bardziej przypominał on tamtą Baśkę, z poprzedniej serii. Ale, ale... Tutaj dopiero wszystko się zaczyna kręcić :))
Pozdrowionka i dzięki :)
Agnieszka Gu będe kręcić się z Tobą w tym opku :)
Maurycy Lesniewski :))
Haha, tym razem szczerze mnie rozbawiłaś! Najpierw ten sen :-D a potem już poszłooo:))) Baardzo fajnie i zgrabnie napisane, super klamra z tym charczeniem. No, dałaś czadu, co to dużo mówić.
Witaj jesień2018
Miło, że zajrzałaś, a jeszcze bardziej się cieszę, że choć trochę cię rozbawiłam :))
Pozdrowionka
Hej. No to atakujemy ;)) Drobiazgi: zwróć uwagę na słowo "wilgoć". Używasz go do opisania tego, czym zroszeni są bohaterowie scenki i aż się prosi, żeby choć ze dwa razy użyć innego rzeczownika, bądź opisu, nie wiem. Nie razi, ale jest.
Teraz ten moment:
— Czy ja wyglądam jak – zrobiła wymowną pauzę – „wszyscy”?
tu powinny być pauzy, nic innego. Wszystko inne wygląda na błąd edycji. Masz tu normalny komentarz narracyjny, wewnątrz wypowiedzi, powinien być wyodrębniony pauzami i wyglądać tak:
— Czy ja wyglądam jak — zrobiła wymowną pauzę — „wszyscy”?
Gdybyś w ten komentarz wtrąciła coś, jakąś myśl, która ponad wszelką wątpliwość powinna być wydzielona nie przecinkami a myślnikami, wtedy to wtrącenia wewnątrz komentarza mogłabyś dla większej czytelności wyodrębnić półpauzami. Chociaż ostatnio, w jakiejś książce, pauz używano również do takich zabiegów. A ja obstawałbym mimo wszystko za przecinkami, żeby czytelnikowi nie mieszać.
"— Idź ty lepiej[,] chłopok[,] bajki pisać[...]" – wtrącenie "chłopok" powinno być wydzielona przecinkami. Ale na przecinki nie zwracałem uwagi, bo dałem się porać.
Poza tym tekst bardzo dobry. Pokazać scenę erotyczną z przymrużeniem oka, nie popadając w przesadę ani w toporność czy wulgarność, to ogromny kunszt. Dialog pomiędzy Vegą i panią podporucznik również skrzy się humorem. Ty po prostu masz te klimaty we krwi i to się czuje. I to się pięknie czyta.
Pozdrawiam ;))
Adam T,
Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź na moje wątpliwości :)
Teraz już wszystko jasne :)
Czyli Canulas miał rację - a niech to! :p :)))
Później podlecę i naniosę stosowne korekty.
Pozdrawiam :))
I przywedrowałam do Ciebie. Ten początek wymiata!!! Uśmiech jak tralalala. Dobre Agu, dobre:) jest humor a przypuszczam dalej będzie się coś działo:)
Witaj kalaallisut :)
Nooo, dalej być może i będzie się coś działo. Przynajmniej taki jest plan - a co wyjdzie z tego - się okaże :))
Dzięki za komentarz. Pozdrawiam :)
Dzień dobry!
Przypominamy o obdarowywaniu zestawami – dzisiaj o godz. 20.00.
Pozdrawiamy :)
:))
Agnieszka Gu, oto Twój zestaw:
Postać: Naukowiec eksperymentator
Zdarzenie: Zlodowacenie
Gatunek (do wyboru): Punk (wszystkie odmiany) lub Opowiadanie przygodowe/drogi
Czas na pisanie: 7 kwietnia (niedziela) godz. 19.00
Powodzenia :)
Ok, dzięks
Czytałem to już wcześniej, ale teraz napiszę to, co miałem napisać wtedy. Nie wiem, ile Agniecha masz lat, ale wygląda na to, że oglądałaś te same kasety wideo, które czasem i mi się zdarzyło obejrzeć w młodości. Królował tam język niemiecki:) Przyznam, że sugestywne przez hmmm swego rodzaju toporność tej rąbanki na początku. Reszta jak to u Ciebie, niby zwyczajnie, a kosmicznie, ale zawsze czyta się z uśmiechem zadowolenia.
Witaj Nachszon :)
Taaa, kojarzę tą, nazwijmy ją, "niemiecką i jakże ambitną produkcję filmową" ;)))) Czyżbym była aż tak stara? ;)) łooo matko! ;)
Powyższy tekst stanowi rozdział drugi opowieści o butnej pani podporucznik ;)
A poważnie - dzięki, żeś zajrzał w me skromne progi :)
Pozdrawiam
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania