W rozkołysaniu

/Jeden z moich pierwszych rymowańców z 2006r. Bo każdy od czegoś zaczyna;) /

 

Ze strzępków słów zbuduję gmach.

Jak one będzie niekompletny;

urwany dźwięk, dziurawy dach,

a ogród - suplementem.

 

Z niegramatycznych, chromych zdań

bluszczem oplotę altanę.

Odtańczę w niej bez zbędnych fraz

szamański, dziki taniec.

 

Gość zakołacze czasem w drzwi

zwabiony światłem w oknie.

Judasza perskie oko złe

iskrami sypnie groźnie.

 

Uciszy takt natrętnych nut.

Maestro! Graj crescendo!

Fundament już kołysze się,

kołysze się wraz ze mną.

Średnia ocena: 4.1  Głosów: 7

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (16)

  • Grain 2 miesiące temu
    Całkiem, całkiem

    drugi wers po jak one - przecinek
  • Grain 2 miesiące temu
    w ostatniej strofie ortodoksi wyłapią brak konsekwekwencji

    rym żeński z męśkim, chyba, że zwrot

    ze mną

    to minimum półtorej sylaby
  • Grain 2 miesiące temu
    i dwa razy słowo kołysze

    Uciszy takt natrętnych nut.
    Maestro! Graj crescendo!
    Fundament już kołysze się,
    wiruję i w oczach ciemno
  • TseCylia 2 miesiące temu
    Grain, to tekst z kategorii "pamiątki z początków ". Dlatego nie będę go korygować, chcę pamiętać jak pisałam, gdy nie angażowałam głowy w kierunku technikaliow. Teksty komponowały mi tylko emocje i muzyka w głowie. Dzisiaj już tak pisać nie umiem.
  • Sucre 2 miesiące temu
    Improwizacje są najlepsze, jak na pierwszy to super.
  • TseCylia 2 miesiące temu
    Nie pierwszy. Były i duuzo gorsze i takich nie pokaże. ;)
  • ZielonoMi 2 miesiące temu
    👍
  • TseCylia 2 miesiące temu
    👍
  • Sokrates 2 miesiące temu
    Dla mnie jest b. dobrze tekst łatwiejszy i czytelniejszy w odbiorze
  • TseCylia 2 miesiące temu
    Dzięki, fajnie, gdy te pierwsze moje okazują się strawne :)
  • Mona Demona 2 miesiące temu
    Piękny, autotematyczny szkic: gmach ze strzępków słów, altana oplatana bluszczem. Finał z „Maestro! Graj crescendo!” świetnie kołysze.

    Twój starszy tekst i nadal bardzo dobry.
  • TseCylia 2 miesiące temu
    Mocno stary, Mona. :) już nie umiem tak lekko płynąć, jak wtedy. Aż mi żal ówczesnej nonszalancji w podejściu do pisania :)
  • Mona Demona 2 miesiące temu
    TseCylia Ta „nonszalancja” wciąż w Tobie jest — tylko teraz ma więcej świadomości i warsztatu :)
    A lekkość można odzyskać, czasem jednym tekstem na przekór. ✌️
  • TseCylia 2 miesiące temu
    Mona Demona heh, no nie wiem. :)
  • Mona Demona 2 miesiące temu
    TseCylia 🙂 Też nie wiem, ale myślę, że lekkości trzeba szukać, nie tylko w wierszach.
  • TseCylia 2 miesiące temu
    Mona Demona i tu masz rację :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania