"dwóję...Boże" - tutaj zalecałabym spacyjkę, chyba że koncepcja Twoja jest inna
Ohoho, no to niezła ta relacja widzę była. Ale cóż, znałam dziewczyny, które podkochiwały się w swoich nauczycielach w gimnazjum :D Zostawiam 5, po Twoich wierszach można spodziewać się wszystkiego, a to wciąż za mało, by odgadnąć, czym nas znowu zaskoczysz :)
Zgadzam się, dlatego nawet (a może właśnie przez to!) ze swoją odmiennością nie można się komuś przyporządkowywać. To w końcu Ci, którzy idą pod prąd, osiągają najwięcej :) A moim zdaniem lepiej mieć garstkę osób, które Cię rozumieją niż setkę fałszywych przyjaciół, w każdym razie ja to praktykuję :)
Rasia, święte słowa, że garstka prawdziwych przyjaciół bardziej wartościowa od tabunów znajomych, co są i znikają, gdy pojawiają się u ciebie problemy ;/ I o tę garstkę przyjaciół trzeba dbać, pielęgnować ją, pokazywać, że nam zależy na nich, bo wtedy oni się odwzajemnią, a jak naprawdę ludziom na sobie zależy, to potrafią nawet wybaczać chwilowe niesubordynowanie przyjaciela – to cenne, mieć taki margines błędu w życiu.
Komentarze (29)
Bez komentarza, tylko uśmiech i 5 : D
Angela, dzięki :)
Sztuka kochania, a szkoła życia :)
hmmm... marzyłaś o nauczycielach w szkole? :)
Neurotyk, o nauczycielach nie, ale o poetach... tak ;)
Adela Donajgrodzka, " wnętrze" literatek też musi być ciekawe... :)
Jakiś taki kompleks ojca coraz częściej można zaobserwować wśród młodych dziewcząt :)
Ale fajne, piątka :D
Ren, dziękuję:) Powiesz, co rozumiesz przez kompleks ojca?
Neurotyk, zmiana patrzenia na mężczyzn przez zachowanie, charakter lub brak ojca. Interpretacja dowolna.
O-Ren Ishii a cha...
Ja też nie marzyłam o profesorach, ale ilu młodych chłopców marzyło o profesorkach, hmmm :) 5 :)
hahahha ja miałem taką jedną, która na stażu pracowała. Młoda, dopiero po studiach.... aż chciało by się.... no nie ważne :D 5
Dziekuję Karolko :)
Karo nieźle Karo, ja też miałem stażystkę w liceum :)
Aż kojarzy mi się z tą jedyną nauczycielką, o której ci kiedyś pisałam :) mam jednak małą uwagę: nieważne piszemy razem :) leci 5
Dziękuję Asiu :)
Haha, cudne!^^ Piąteczkę chwytaj!
Dziękuję :) Złapałem :)
Haha bardzo fajne ^^ 5
Julka, dziękuję :)
"dwóję...Boże" - tutaj zalecałabym spacyjkę, chyba że koncepcja Twoja jest inna
Ohoho, no to niezła ta relacja widzę była. Ale cóż, znałam dziewczyny, które podkochiwały się w swoich nauczycielach w gimnazjum :D Zostawiam 5, po Twoich wierszach można spodziewać się wszystkiego, a to wciąż za mało, by odgadnąć, czym nas znowu zaskoczysz :)
Rasiu, dziękuję za komplement nieprzewidywalności, taki chcę być, zawsze inny :)
PS tak, spacja potrzebna, zauważyłaś :) Przed Byczo było za dużo o jedną spację, poprawiłem :)
Domyślam się jednak, że niełatwo jest się tak wyróżniać, ciężko jest funkcjonować wśród ludzi, którzy tej indywidualności nie rozumieją.
Rasia, każdy chciałby być sobą, nie udawać nikogo i być rozumianym taki, jaki jest...
Zgadzam się, dlatego nawet (a może właśnie przez to!) ze swoją odmiennością nie można się komuś przyporządkowywać. To w końcu Ci, którzy idą pod prąd, osiągają najwięcej :) A moim zdaniem lepiej mieć garstkę osób, które Cię rozumieją niż setkę fałszywych przyjaciół, w każdym razie ja to praktykuję :)
Rasia, święte słowa, że garstka prawdziwych przyjaciół bardziej wartościowa od tabunów znajomych, co są i znikają, gdy pojawiają się u ciebie problemy ;/ I o tę garstkę przyjaciół trzeba dbać, pielęgnować ją, pokazywać, że nam zależy na nich, bo wtedy oni się odwzajemnią, a jak naprawdę ludziom na sobie zależy, to potrafią nawet wybaczać chwilowe niesubordynowanie przyjaciela – to cenne, mieć taki margines błędu w życiu.
Ładnie to ująłeś :)
Rasia :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania