Uwaga, utwór może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich!
W tej Białej
Kiedy jechałem ap7
pędząc goniony gniewem
Nie wiedziałem co to szczescie
Mogłem jechać jechać jeszcze
Sił zabrakło ciężarówka stanęła,
Droga daleka, noc mnie objęła.
Nastepnego dnia z rana
Na spacer dusza ma pognała
Zobaczyłem jak w raju
Można żyć po mału.
Biała sukienka jej powiewała
Wszedzie pustka a ona
Sama
Czar swój na okolice rozsypywała
Raj kraj pełen fig pomarańczy.
Patrzyłem się chciałem z nią tango zatańczyć.
Lecz to tylko chwila
Zapomnienie
Czas ruszać dalej
Jak najdalej od Ciebie
Komentarze (1)
Tytuł AP7
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania