wczoraj byłem
wczoraj byłem u starszej Pani
która kupiła pralkę tylko dlatego
że się dowiedziała że bez niej
nie zostanie jej przydzielona
opiekunka z MOPS-u
no i ma tę pralkę
której nigdy nie podłączyła do prądu bo się tego boi
i opiekunki muszą jej prać wszystkie rzeczy ręcznie
Komentarze (21)
przypominam
https://solaris.lem.pl/ksiazki/beletrystyka/dzienniki-gwiazdowe/66-fragment-dzienniki-gwiazdowe-tragedia-pralnicza
MOPSy wyciągają taką kasę od państwa, że mogą napierdalać. Podopieczni nie wiedzą, ile na nich, ile dla nich - chyba, ze bogaci, co się dzielą, bo tak też bywa, robią bogacza bidokiem bez dochodu itd.
nie kumam, nie napisałeś spójnie tej wypowiedzi. dla uściślenia: firma wynająca opiekunki na śmieciówkach którą się wysługuje MOPS obviously this is Poland
MOPS-y mają kwotowy limit na jednego podopiecznego. Dopłaca rodzina lub np. starosta. Personel zarabia najniższą krajową a wymagania wg najnowszych podręczników. Nie ma chętnych, pracują te zasiedziałe i chcące mieć papier do wyjazdu za granicę. Wobec braku pielęgniarek szpitale podbierają opiekunki na mniej odpowiedzialne stanowiska, niewymagające większej wiedzy, za lepszą kasę ale mniejszą niż dla dyplomowanych pielęgniarek. Temat rzeka.
kurde byłem pewien że te co chcą mieć pieniądze
i grać w ruletkę że raz będą traktowane
jak zbawiciel a raz jak gówno :O
Do tego mamy pełzający kryzys demograficzny. Ta bomba wybuchnie za 20 lat
Ant jaka bomba, brzmisz niedorzecznie to tak jakbyś pisał że umieranie dzieci przez nieprzyswajanie mleka krowiego przy przesiadki ze zbieracko-łowieckiego na rolnicze to była bomba, lol
DrV Dziękuję za mądrą i potrzebą wypowiedź
Ant to jeszcze dodam kolejną potrzebną wypowiedź: kryzys demogarficzny mamy bo się za mało ruchamy, trzeba się więcej ruchać
Bajeczka. Posiadanie pralki nie jest warunkiem otrzymania pomocy z mopsu.
wyraźnie napisałem że się dowiedziała, a nie że to prawda
Byłem bardzo chory, bardzo w potrzebie, brakowało mi na wszystko - kto pomaga? - GOPS - MOPS, Centrum Pomocy Rodzinie.
Matka zarżnęła się kredytem na moje leczenie, postawiła udać się do wyżej wymienionych.
Centrum Pomocy Rodzinie i Caritas (nie wiedziałem o tym kroku matki, bo byłem odradził zdecydowanie), od razu przynajmniej powiedziały, że na żadną pomoc nie ma co liczyć, ale Opieka Społeczna (matka podpisała jakiś jeden świstek na wstępie - kazali to podpisała), zaczęła od wysyłania matki do psychiatry - konkretnego poleconego i uzależniła pomoc, od zapisania się na tzw. terapię. Dali jej 400 zeta - ot gest, przecież nie od się.
Na terapii zrobili matce przesłuchanie w stylu Gestapo i NKWD, z tym, że nie pobili.
Następnie sugerowali ubezwłasnowolnienie mnie i zarządzanie finansami przez nich. Prąd, za który płaciła na raty i przekładała kolejne, po podpisaniu jakiegoś świstka z marszu panowie przybyli odciąć (powiązania na płaszczyźnie przysług - zakładam), a mnie dwukrotnie przybyła "rehabilitować" Policja - sugestia próby wyłudzenia itp. Wywiad środowiskowy, czy inny syf, pracownicy - nachodzili sąsiadów, znajomych, lekarzy, ci mieli o to wkurw.
Trafiłem na cholernie dobrego lekarza, który postawił sobie za cel, mnie wykaraskać, przy współudziale innych polecanych przez niego udało się. Teraz podniszczam jego dzieło - niestety.
Po kilkunastu miesiącach, byłem w stanie pojechać i zrobić im awanturę na miejscu (z dyktafonem w kieszeniu) - wszyscy mieli mentalność Bogumiłów. Mniejsza o szczegóły, ktoś tam w temacie, odradził mi szarpanie się (skargi itd.), jeśli dadzą spokój. Mniejsza o rozpisywanie się o dwóch latach przebiegu wszystkich czarów - marów i kosztach tej "pomocy".
W każdym razie, dowiedziałem się o kilku bardzo dobrze sytuowanych osobach, rodzinach, które dostawały regularnie pomoc, niektórzy nawet z (Centrum Pomocy Rodzinie). Także - qrdę - może i źle zarabiają, ale u mnie, w lokalnej placówce działy się przewały, grzebałem w tym, bo ujebali sobie uczynić mi "wielką dobroć na siłę", a łgarze... - więc...
Zarobki może są niskie, ale szefy potrafią dobrze "opodatkować" potrzebującego albo pójść na układ z niepotrzebującym.
Pewnie są też mniej oficjalne, premie? Bo za taka kasę człowiek się aż tak nie szarpie.
Tako jak ktoś z Was, będzie naprawdę wielkiej potrzebie i postanowi tam pójść, a oni będą wiedzieć już jesteście przyparci do muru - ostrożność zalecam i raczej nic nie podpisywać bez konsultacji, choć ja nie złożyłem u nich żadnego podpisu a i tak mi dojebali skurwysyństwem.
I pozamiatane. Z takim wyznaniem nikt nie podyskutuje :-(
Baba Szora hold my beer
Baba Szora dowiedziałem się z opisu na gadu-gadu znajomej że mi się dziecko urodziło
Baba Szora kiedyś dziewczyna która mnie stalkowała w internecie wyciągnęła ode mnie adres i przyjechała do mnie na weekend i obejrzeliśmy razem film, potem jeszcze przez jakiś czas mnie jeszcze stalkowała, a potem ślad po niej zaginął dla mnie, nawet nie wiem jak miała na nazwisko, teraz próbuję się odkupić z tego idąc do kina z jakąś inną dziewczyną która może dla odmiany z mojego życia już nie zniknie
różne rzeczy ludzie czytają dla frajdy, ja kiedyś czytałem jak kierowcy samochodów opisują jak pieszy im się rzucali pod koła samochodów
no dobra kimbra mi napisała wiersz żebym wiedział co u niej
https://www.youtube.com/watch?v=e4FApt6z55c
wracając do tematu
Moja ulubiona praca była w Instytucie Metalurgii i Inżynierii Materiałowej w laboratorium preparatyki zgładów metalograficznych bo tam trzeba było często myć ręce
Baba Szora, Subiektywne doświadczenie, ale jak zacząć drążyć, grzebać itd., wiele się potwierdza, że zdarza się bardziej niż epizodycznie, mit, media i propaganda swoje.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania