Widziałam Cię pośród tłumu.
Widziałam Cię pośród tłumu...
Który wpatrywał się jak w obrazek w moją twarz.
A ona jak kamień nie drgnęła ani razu.
Wiem, że ty też mnie widziałeś...
Stojącą tam, gdzie musiałam być.
Bo obiecałam sobie!
Że dla zemsty wszystko zrobię!
Nawet jeślibym musiała wyrzec się nas.
Ale każdego dnia zamiast być silniejszą i twardszą.
To zmieniam się w pył.
Bo na każdym kroku, miłość muszę grać.
Bo muszę się uśmiechać, choć w mym sercu jest żal.
Wiesz, widziałam Cię też wtedy...
Kiedy jeszcze byłam dzieckiem.
I sprawy nie zdawałam sobie, że jeszcze kiedyś cię spotkam.
A gdy to się już stało.
Pradawne bóstwa nas rozdzieliły.
Czyniąc, mnie panią a ciebie poddanym.
Jednak wbrew pozorom to ty wygrałeś tę bitwę.
Bo świat co noc słyszy twoją, nie moją cichą modlitwę.
A o co się modlisz?
Tylko wiatr jeden wie.
Wiatr, który kiedyś wszystko mi opowie.
W mym ostatnim śnie.
Komentarze (9)
pięć
czemu ci się wydała ta część chaotyczna? Czy mam coś źle napisane
Dzięki. Napisałam pod Wojowniczką.
Tina12
Dzięki
Tina, czy mi się wydaje, czy wiem czyje losy były tu inspiracją?
Urzekłaś mnie i mogę tylko westchnąć: ahhh : ) 5
Tak. O tych samych losach mówimy.
Dzięki
Jak zwykle się nie zawiodłam. Dam pięć jak będę na laptopie ;) Dzięki, że publikujesz takie cudeńka.
Nie ma za co
Nie wiem co napisać. Jest to po prostu piękne. Zostawiam pięć
Dzięki
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania