wieczorny
wieczorny chłód
doświadcza wszystko;
pożółkłe ściany domów
stare kory drzew
z letnich pól
gęstą mgłą napływa
gdy księżyc wstąpił
na srebrzysty tron
po horyzoncie
jak na cyrkowej linie
głusi na ludzkich ust pomstowanie
spacerują pijani aniołowie
z najgłębszych oddali mroku
niczym z głębin piekła
ostrym skowytem
cerber rozerwał nocną ciszę
Komentarze (10)
Szkoda, że mogę zostawić tylko 5 : )
Dziękuję, Angela :)
jak zwykle 5. Napiszesz Ty kiedyś jakiegoś gniota, żebym mógł się czepić ? :))))
Dziękuję, riggs :)
ówczesny gniotów nie pisze, nie łódź się :) Pozdrawiam :)
I Tobie, Karola (za dobre słowo :))
:))
Wow! Super, naprawdę mi się podoba. Zostawiam moje pięć. *****
Piękny wieczorny krajobraz panie ówczesny. Ubrałeś go w piękne słowa i przyozdobiłeś lekkością. 5
Dziękuję, Buczyborze:)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania