Wielbłądologia 1, 2. (żarciki-zagadki)
Dzisiaj niedziela, więc trochę dla żartu...
Pewien polski profesor, od ponad 30 lat mieszkający w Meksyku, wymyślił kiedyś "Wielbłądologię". Są to dwuwersowe żarciki-zagadki, polegające na odgadnięciu ostatniego słowa.
W każdym musi być "Arab" i "wielbłąd" (nie jest to uprzedzenie do konkretnej kultury czy cywilizacji; po prostu tak rozpoczął i już zostało).
Kilka kiedyś wymyśliłem. To pierwsze dwa:
1/ Arabka omdlała, gdyż nie miała mycki,
spadając z wielbłąda, rozpłaszczyła...
2/ Arab śpieszył się do karawanseraju,
wielbłąd się nie ruszał, grzmotnął go po...
Komentarze (16)
Idąc tym tokiem myślenia, dwuwersowe żarciki-zagadki ze słowami Murzun i lew będą lwiologią?
Murzyn rankiem wyszedł zapolować na zdziczałą krowę,
Lew cichaczem podszedł do niego i zjadł jego...
Odpowiednio tak.
Podpowiem, iż szukając rymu nie trzeba się sugerować pierwszą, nasuwającą się myślą.
Zdzisław B. Nigdy nie szukam rymów. One znajdują mnie ;)
Perzigon69 To masz dobrze :)
Chociaż... również nie narzekam.
Pożyczył arab wielbłąda od wuja
Zakradł się doń w nocy i odgryzł mu
Uprząż
Oczy.
Wielbłądologia jest bardzo ciekawa. 5
... jako zabawa. I tak ją traktujmy.
Hmm... chyba nikt dotąd nie wpadł na rozwiązanie, mimo mojej podpowiedzi "nie sugerować się pierwszą myślą" ;)
Dopowiem więc - rymu trzeba szukać do słowa w drugim wersie.
Cuś podobnego robiła jedna dama o przezwisku Specific_girl - może być heya zabawa.
Szczególnie, że dziś niedziela, a więc chrześcijański szabas.
Ad 1. - się jej klatka piersiowa - to byłoby zbyt proste, hm
Ad 2. - uszach
Ad.1. - nie.
Ad.2. - brawo!
Ad 1. - wągra
I nie pytaj skąd wiem... kurde
Kurde... prawidłowo. A jest jedną z trudniejszych do odgadnięcia.
Dobrze, Observerze, nie będę pytał, skąd...
Większej głupoty to jak żyję nie czytałem... Używając języka Nuncjusza: "gówniane"
zabij sie
Nuncjusz Tylko na tyle Cię stać? Szkoda ;)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania