"Pisać o suchych porach roku – a pisać w suchej porze roku. Dwa wyrażenia przyimkowe. Zaledwie dwa znaki, niesamodzielne, sytuujące w czasie i w przestrzeni czynności podmiotu. Przyimek o i w – a jaka kolosalna różnica, na której poeta opiera koncept wiersza.
Czytałam wiele Twoich liryków na forum, chyba już przy pierwszym, zrozumiałam, że ożywiasz, w sposób niezwykle subtelny, najbliższą osobę.
Podmiot liryczny wciąż szuka dialektu, w którym: bardziej kwiat pochłonie ją, niż jego własne strapienie. Dlaczego nie wciąga go żal, ból, rozpacz suchych pór roku bez niej? Bo nie on, osamotniony, liczy się tu i jego uczucia, ale ona, ścięta równo i bez plamy - łodyżka. Piękna, wzruszająca metafora.
Tak, to jest sucha pora, ale podmiot opisuje kwiat (ją) jak wchodzi w drugi (w piękno natury). Oczywiście zabrał swoją wilgoć porze roku poety, ale on wie, że można i trzeba skupić się na możliwościach dialektu języka ożywiającego.
Śmierć.
W niej ONA dotyka więcej piasku, niż ze swych oczu wykruszyć może. Podmiot wie, ale odkrywa ją we wnętrzu żywego kwiatu.
Wyrazy uznania za ten wiersz, Autorze.
Jest to interpretacja, która może pomóc, np. Violet.
Kostka31.08.2017
O Boże, aż trzeba się pochwalić z innego portalu komentarzem. Wiedz autorze, że każdy może interpretować według siebie. Violet teraz na pewno zrozumie. Ludzie wam coś się porobiło we łbie. Chwal się sam kubełku.
Jeszcze tak z półtora roku temu, tutaj, pytanie o co chodzi autorowi w jego wierszyku; było czymś niedopuszczalnym i strażnicy tej emfazy byli na N. Uczy się dzieciak, jak widać zawsze bardzo interpersonalnie.
Na suchoty, to do wód albo lubrykant. ;)
Kostko, pomoc dla Was. Nie dla mnie :) Poczytam dobre wiersze na Opowi, pografomanię, bo lubię, poczytam waszą grafomanię, bo lubię się śmiać nie tylko z siebie i będzie luks torpeda :)
No cóż, może trochę zrozumiałam :) Nie jestem poetką i nie czuję wierszy tak, jakby poeci sobie tego życzyli. A tak na serio, nie pociąga mnie ten utwór na tyle, abym chciała jakoś intensywnie się w niego wczuwać( wybacz Neuro, ale nie każdy tekst musi zawsze przemawiać do czytelnika), wolę poczekać na taki, który poruszy(mam siebie na myśli). Normalnie nic bym pod takim tekstem nic nie napisała, ale dziś miałam ochotę wyrazić swoje wrażenie. Miło z Twojej strony, ze poświęciłeś tyle uwagi, aby mi go wyjasnić, doceniam to jak najbardziej :) i nie mówię tego złośliwie.
Pozdrawiam.
Violet, mamy różne wrażliwości i możliwości odczuwania słów- ty masz inne, ja mam inne, gdzieś się stykaja (to te wiersze, moje, które czujesz) a gdzieś się rozchodzą, jak tu :)
Jestem pełen szacunku Panie N i upatruję Pańską metamorfozę w... obecności betti. Brawo! Brawissimo!! Komentarz wyjaśniający to wspaniała lekcja i zachęta do czytania poezji. Za to wielkie szacun i dzięki. Prymitywnie wolę jednak prostsze Pańskie wiersze - to zapewne signum temporis est. Niestety.
Jo-anka takie to mi wyszło, takie nieborakie :) Dzięki za odwiedziny.
Pozdrawiam.
Kostka01.09.2017
Pozjadałeś już wszystkie rozumu mój Panie. Ale nie musisz się śmiać ze swojej wspólnoty jaką jest Opowi. Bo chyba nie jesteśmy, aż tak wszyscy idiotami jak ty sobie to uzmysławiasz. A co do wiersza to Ty powinieneś nas oświecić o czym mowa, a nie kogoś tam wstawiać za wzór interpretacji. Czy uważasz, że ta Eka to jest guru? A ja inaczej odbieram twój wiersz, ale nie chcę ci dać satysfakcji do kpiny ze mnie. Bo nie każdy jest zimny jak lód. Są ludzie wrażliwi i to ich może zaboleć. I to wcale nie znaczy, że ktoś jest analfabetą czy idiotą. Jest po prostu inny i może też wartościowy. Ty poeto bez wrażliwości!
Nie, to jedna z pierwszych opinii. Mogę podesłać inną opinię. Ta była dość celna i precyzyjna. Dlatego.
"Ale nie musisz się śmiać ze swojej wspólnoty jaką jest Opowi"
Od początku się tu śmiałem – z Szymonem, Morelią, Lottą, Rasią – to były pierwsze osoby, które lepiej tutaj poznałem. Nie zamierzam przestać się śmiać.
"Pozjadałeś już wszystkie rozumu mój Panie."
Podkreślam zawsze, ze czuję się grafomanem. Nigdy nie wywyższałem mojej pisaniny, zawsze – poniżałem.
Nie jestem twoim Panem, a Ty moim psem bądź suką.
". A co do wiersza to Ty powinieneś nas oświecić o czym mowa"
Metafora jest na tyle prosta i na tyle nie prostacka, że otwiera drogi interpretacyjne bez mojej pomocy. Wiersz teraz usamodzielnił się, oderwał się ode mnie jak dziecko od rodzica i musi sobie dać radę SAM - bez mojego tłumaczenia. Uważam, że sobie radzi nie najgorzej.
"A ja inaczej odbieram twój wiersz, ale nie chcę ci dać satysfakcji do kpiny ze mnie"
Kpiłem tylko z pewnego rytuału komentarzy, nigdy z treści i refleksji.
"Bo nie każdy jest zimny jak lód. Są ludzie wrażliwi i to ich może zaboleć."
Jestem zimny i wyrachowany, mój wiersz można czytać jako samoistny byt, beze mnie. Można też nie czytać mnie, jeśli osoba poety przeszkadza w odbiorze.
"I to wcale nie znaczy, że ktoś jest analfabetą czy idiotą. Jest po prostu inny i może też wartościowy."
Jeśli nie jest analfabetą, niech udowodni, jeśli jest, to jest mniej wartościowy na niwie słowa pisanego, ale nie odbieram mu wartościowości człowieka, co czynią niektórzy Opowijczycy z Betti.
" Ty poeto bez wrażliwości!"
To coś podobnego do oksymoronu. Albo on w istocie.
Witam,
Wiecie co, ja normalnie nie czytam wierszy i trafiłam tu przypadkiem. Tyle komentarzy, co jeden to ciekawszy. Aż z ciekawości, o czym się tutaj tak dyskutuje, w końcu ten wiersz przeczytałam :) Nie znam się na wierszach, i jedyne z czym mi się skojarzył, to kwiatki u mnie z pracy, co to je wymieniać co tydzień muszę, bo usychają :) Nie oceniam wiersza, bo się nie znam. Ale dyskusja o nim - zacna :) Poważnie mówię.
Jak się nie nasz, podlewaj kwitki - wiesz, nie szydzę z Ciebie, Agnieszko. Każdy lubi robić to być tam, gdzie co umie i dobrze się czuje. Dziękuję za komentarz :)
Jak się nie znasz, podlewaj kwitki - wiesz, nie szydzę z Ciebie, Agnieszko. Każdy lubi robić, to co umie, co mu wychodzi, być tam, gdzie się dobrze czuje. Dziękuję za komentarz :)
Ja z Twojego wiersza, bynajmniej też nie. Mam nadzieję, że tak tego nie odebrałeś. Zaciekawiła mnie jego interpretacja (z komentarzy) i dlatego do niego sięgnęłam. Uczę się "widzieć oczami innych". Pozdrawiam :)
Komentarze (42)
No, nie będę się wygłupiać, ale w tym przypadku wiem, że nic nie wiem.
Pozdrawiam.
Poczytaj, pomyśl, co może być czymś lub kimś, a czym coś tutaj nie jest.
To jest prosty wierszyk.
Neurotyk Może i prosty...
Neuro, chyba masz jakiegoś tajemniczego wielbiciela :D
Wiem, że mnie kochają :)
Już dwóch jest, ale spokojnie, na pewno zaraz się zlecą całe tłumy :'D
Enchanteuse Ty Pierwsza :)
Ja nie mam potrzeby wyrażania uczuć w postaci jedynek, wierz mi :D
W sumie, bardzo szczególny to sposób, no ale, jeśli kogoś satysfakcjonuje xD
Enchanteuse nie, Ty pierwsza kochana :)
Aaa, dobra. Wiem ;)
Enchanteuse :)
Neuro :)
Jedna Z INTERPRETACJI
"Pisać o suchych porach roku – a pisać w suchej porze roku. Dwa wyrażenia przyimkowe. Zaledwie dwa znaki, niesamodzielne, sytuujące w czasie i w przestrzeni czynności podmiotu. Przyimek o i w – a jaka kolosalna różnica, na której poeta opiera koncept wiersza.
Czytałam wiele Twoich liryków na forum, chyba już przy pierwszym, zrozumiałam, że ożywiasz, w sposób niezwykle subtelny, najbliższą osobę.
Podmiot liryczny wciąż szuka dialektu, w którym: bardziej kwiat pochłonie ją, niż jego własne strapienie. Dlaczego nie wciąga go żal, ból, rozpacz suchych pór roku bez niej? Bo nie on, osamotniony, liczy się tu i jego uczucia, ale ona, ścięta równo i bez plamy - łodyżka. Piękna, wzruszająca metafora.
Tak, to jest sucha pora, ale podmiot opisuje kwiat (ją) jak wchodzi w drugi (w piękno natury). Oczywiście zabrał swoją wilgoć porze roku poety, ale on wie, że można i trzeba skupić się na możliwościach dialektu języka ożywiającego.
Śmierć.
W niej ONA dotyka więcej piasku, niż ze swych oczu wykruszyć może. Podmiot wie, ale odkrywa ją we wnętrzu żywego kwiatu.
Wyrazy uznania za ten wiersz, Autorze.
Eka"
źródło: https://www.osme-pietro.pl/wiersze-bia-wolne-f10/wiem-t26307.html
Jest to interpretacja, która może pomóc, np. Violet.
O Boże, aż trzeba się pochwalić z innego portalu komentarzem. Wiedz autorze, że każdy może interpretować według siebie. Violet teraz na pewno zrozumie. Ludzie wam coś się porobiło we łbie. Chwal się sam kubełku.
Skoro Violet przyznała, że czuję barierę interpretacyjną, ten wpis może rozjaśnić. Spoko, co taka, kostka jesteś nadęta?
Jeszcze tak z półtora roku temu, tutaj, pytanie o co chodzi autorowi w jego wierszyku; było czymś niedopuszczalnym i strażnicy tej emfazy byli na N. Uczy się dzieciak, jak widać zawsze bardzo interpersonalnie.
Na suchoty, to do wód albo lubrykant. ;)
Nie przypominam sobie takiego usera na "N". Proszę o przykłady.
Oj to prawda. Straż trzymała wodze i śmiała się głośno. Dzisiaj woła z innych portali pomóc.
Kostko, pomoc dla Was. Nie dla mnie :) Poczytam dobre wiersze na Opowi, pografomanię, bo lubię, poczytam waszą grafomanię, bo lubię się śmiać nie tylko z siebie i będzie luks torpeda :)
No cóż, może trochę zrozumiałam :) Nie jestem poetką i nie czuję wierszy tak, jakby poeci sobie tego życzyli. A tak na serio, nie pociąga mnie ten utwór na tyle, abym chciała jakoś intensywnie się w niego wczuwać( wybacz Neuro, ale nie każdy tekst musi zawsze przemawiać do czytelnika), wolę poczekać na taki, który poruszy(mam siebie na myśli). Normalnie nic bym pod takim tekstem nic nie napisała, ale dziś miałam ochotę wyrazić swoje wrażenie. Miło z Twojej strony, ze poświęciłeś tyle uwagi, aby mi go wyjasnić, doceniam to jak najbardziej :) i nie mówię tego złośliwie.
Pozdrawiam.
Violet, mamy różne wrażliwości i możliwości odczuwania słów- ty masz inne, ja mam inne, gdzieś się stykaja (to te wiersze, moje, które czujesz) a gdzieś się rozchodzą, jak tu :)
Neurotyk zawsze miło nie będzie ;) oczywiście mówię o wierszach :)
Violet zależy komu , ha ha ha :)
Neurotyk :)
Violet :P
Zastanawiałam się kiedyś nad tym, dlaczego ścięte kwiaty nadal "żyją" Nie mają korzeni, a pomimo tego nie wiedną.
{...dlaczego ścięte kwiaty nadal "żyją" Nie mają korzeni, a pomimo tego nie wiedną.}
Piękne refleksja, Szudraczku.
Jestem pełen szacunku Panie N i upatruję Pańską metamorfozę w... obecności betti. Brawo! Brawissimo!! Komentarz wyjaśniający to wspaniała lekcja i zachęta do czytania poezji. Za to wielkie szacun i dzięki. Prymitywnie wolę jednak prostsze Pańskie wiersze - to zapewne signum temporis est. Niestety.
Karawan, mam nadzieję, że dam Ci jeszcze wiersz "dla Ciebie" :) Dzięki wozie :)
Owocne... Pozdrawiam ;)
Jo-anka takie to mi wyszło, takie nieborakie :) Dzięki za odwiedziny.
Pozdrawiam.
Pozjadałeś już wszystkie rozumu mój Panie. Ale nie musisz się śmiać ze swojej wspólnoty jaką jest Opowi. Bo chyba nie jesteśmy, aż tak wszyscy idiotami jak ty sobie to uzmysławiasz. A co do wiersza to Ty powinieneś nas oświecić o czym mowa, a nie kogoś tam wstawiać za wzór interpretacji. Czy uważasz, że ta Eka to jest guru? A ja inaczej odbieram twój wiersz, ale nie chcę ci dać satysfakcji do kpiny ze mnie. Bo nie każdy jest zimny jak lód. Są ludzie wrażliwi i to ich może zaboleć. I to wcale nie znaczy, że ktoś jest analfabetą czy idiotą. Jest po prostu inny i może też wartościowy. Ty poeto bez wrażliwości!
DO KOSTKI
"Czy uważasz, że ta Eka to jest guru?"
Nie, to jedna z pierwszych opinii. Mogę podesłać inną opinię. Ta była dość celna i precyzyjna. Dlatego.
"Ale nie musisz się śmiać ze swojej wspólnoty jaką jest Opowi"
Od początku się tu śmiałem – z Szymonem, Morelią, Lottą, Rasią – to były pierwsze osoby, które lepiej tutaj poznałem. Nie zamierzam przestać się śmiać.
"Pozjadałeś już wszystkie rozumu mój Panie."
Podkreślam zawsze, ze czuję się grafomanem. Nigdy nie wywyższałem mojej pisaniny, zawsze – poniżałem.
Nie jestem twoim Panem, a Ty moim psem bądź suką.
". A co do wiersza to Ty powinieneś nas oświecić o czym mowa"
Metafora jest na tyle prosta i na tyle nie prostacka, że otwiera drogi interpretacyjne bez mojej pomocy. Wiersz teraz usamodzielnił się, oderwał się ode mnie jak dziecko od rodzica i musi sobie dać radę SAM - bez mojego tłumaczenia. Uważam, że sobie radzi nie najgorzej.
"A ja inaczej odbieram twój wiersz, ale nie chcę ci dać satysfakcji do kpiny ze mnie"
Kpiłem tylko z pewnego rytuału komentarzy, nigdy z treści i refleksji.
"Bo nie każdy jest zimny jak lód. Są ludzie wrażliwi i to ich może zaboleć."
Jestem zimny i wyrachowany, mój wiersz można czytać jako samoistny byt, beze mnie. Można też nie czytać mnie, jeśli osoba poety przeszkadza w odbiorze.
"I to wcale nie znaczy, że ktoś jest analfabetą czy idiotą. Jest po prostu inny i może też wartościowy."
Jeśli nie jest analfabetą, niech udowodni, jeśli jest, to jest mniej wartościowy na niwie słowa pisanego, ale nie odbieram mu wartościowości człowieka, co czynią niektórzy Opowijczycy z Betti.
" Ty poeto bez wrażliwości!"
To coś podobnego do oksymoronu. Albo on w istocie.
BAJ
Pozdrawiam
PS Szanuję Twoją wypowiedź.
KOSTKO
Proszę to przeczytać.
Kwiatki, pory roku, łodyżki. Neuro jestes mistrz :D
Kłaniam się :)
Witam,
Wiecie co, ja normalnie nie czytam wierszy i trafiłam tu przypadkiem. Tyle komentarzy, co jeden to ciekawszy. Aż z ciekawości, o czym się tutaj tak dyskutuje, w końcu ten wiersz przeczytałam :) Nie znam się na wierszach, i jedyne z czym mi się skojarzył, to kwiatki u mnie z pracy, co to je wymieniać co tydzień muszę, bo usychają :) Nie oceniam wiersza, bo się nie znam. Ale dyskusja o nim - zacna :) Poważnie mówię.
Jak się nie nasz, podlewaj kwitki - wiesz, nie szydzę z Ciebie, Agnieszko. Każdy lubi robić to być tam, gdzie co umie i dobrze się czuje. Dziękuję za komentarz :)
Poprawiłem zdanie:
Jak się nie znasz, podlewaj kwitki - wiesz, nie szydzę z Ciebie, Agnieszko. Każdy lubi robić, to co umie, co mu wychodzi, być tam, gdzie się dobrze czuje. Dziękuję za komentarz :)
*kwiatki
Ja z Twojego wiersza, bynajmniej też nie. Mam nadzieję, że tak tego nie odebrałeś. Zaciekawiła mnie jego interpretacja (z komentarzy) i dlatego do niego sięgnęłam. Uczę się "widzieć oczami innych". Pozdrawiam :)
"Uczę się <widzieć oczami innych>"
Bardzo ładnie. Dziękuję :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania