Poprzednie części: wiersz z odwróconą perspektywą
wiersz, który spłonął w edycji
pisał się we mnie wiersz
ważny pełen górnych słów
urastał jak słonecznik - piął do słońca
zaszedł (jak ono) za daleko i spłonął
postawiwszy pierwszy krok
w oknie palącej edycji
oślepiła czerwień, nim spadł za horyzont
rankiem słońce rzuciło światło
i tego się trzymam
w ostatnim wersie
Komentarze (4)
Takie obrazy mnie przyciągają.
Świetne.
Bardzo mi miło. Dzięki :)
Najwspanialszy wiersz świata (trybut)
Ileż to razy pisał się we mnie wiersz, zaszedł za daleko i może nie spłonął, ale wylądował w koszu. Albo zaznał Alt+Del...
Sztuka czasami rodzi się w bólach.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania