Poprzednie części: wiersz
wiersz o przemijaniu
jest zieleń
odnaleziona
dalej pagórki i skrzydła ptaków
niebo włóczy się między słowami
ostatni wers sączy atrament
na starym cmentarzu
przekwitły szafirki
samotny Chrystus
czyta wiersze
zmarli odeszli z marzeniami
zostały pękające nagrobki
i bezdomny poeta
linijką wiersza zraniony
Następne części: wiersz poranny
Komentarze (9)
Zagubiona
Obok mnóstwo wykopanych grobów
Rozżucone oderwane dzioby kur
Piekło nie wyrazi definicją swego zła
W długopisie mam krew bliznich
Codzień sprzedaje czyjąś duszę diabłu
Przy nowym blokowisku
Pełno mleczu
Lucyfer w tłumie
Rzuca klątwy
Giną jedni za drugimi
Nie ma miejsca na groby
Podcinam żyły tętnice
I teraz chodzę bez krwi
Żyję
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania