Pokaż listęUkryj listę

wiersz z odwróconą perspektywą

przecież są takie burze

nadciągają a wtedy oberwanie świata

wali się

miękkim podbrzuszem do góry

 

[...] trzeba podnosić i podpierać

z byle czego szyć łaty na wyrwy w niebie

cerować poszarpane korzenie [...]

 

kiedy świat się obrywa

perspektywa odwraca się

wklęsły jak niecka horyzont

chłonie deszcz

 

świat balansuje

na cienkiej linii widnokręgu

zanim do słońca wyciągnie

przemoknięty grzbiet

z głową

 

na własnych nogach

Następne częściWiersz niegodny rymu

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • S.Voyager pół roku temu
    lubię sobie Ciebie poczytać
  • TseCylia pół roku temu
    A to miło mi bardzo:)
    PoZdrówka

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania