Wierszem cię zaraz przelecę
Wracasz do domu, stresem obita,
bierzesz prysznic, zakładasz podomkę.
Całusem w policzek ciepło mnie witasz,
a potem pijesz drinka przez słomkę.
Patrzysz na mnie tym kocim okiem,
poezją w tobie rozbudzam kobietę.
Zbliżasz się do mnie kroczek za krokiem
i wiem już, że wierszem cię zaraz przelecę.
Gaszę światło lampy nad łóżkiem,
między nami znów będzie intymnie.
Wtulasz się w ramion moich poduszkę,
jestem przy tobie, ty jesteś przy mnie.
Szeptam ci miłość czystą do ucha,
tak delikatnie, słowo po słowie.
I wiem, że nie śpisz, że ciągle słuchasz,
że jestem wierszem głęboko w tobie.
Komentarze (1)
Śliczne.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania