Poprzednie części: Wierszydełko tęskne
Wierszydełko przed wszystkimi (świętymi)
Niebo spłowiałe latem
Od dołu w odcieniu złociste
Znicze zapłoną w ślad za tem
Wśród krzyży jak drzewa bezlistne
A o tych co już odeszli
Ożyją na chwilę wspomnienia
Ich gesty i słowa i pieśni
Poruszą me serce z kamienia
I łza się w oku zakręci
I gorycz me gardło przydusi
A potem jak co dzień zawzięcie
Codzienność do teraz mnie zwróci
Komentarze (7)
Podoba mi sie to Twoje wierszydelko, daje do myślenie, w taki fajny nienachalny sposób. Pozdrawiam
Za pozdrowienia i wizytę dziękuję.
Taka chwila zadumy i zastanowienie się nad przemijaniem. Wspomnienie poprzez zapalenie światełka tych co odeszli. Pozdrawiam.5
Dziękuję. Resztę omyłkowo wpisałem przy grafomańskim wyznaniu. Pozdrawiam serdecznie.
Karawan chodzę i palę znicze na Salwatorze.
Karawan chodzę i palę znicze na Salwatorze.
pasja Tak to bywa z moimi wierszydełkami; poprawiam, poprawiam a i tak...
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania