Odcisków palców z delikatnej substancji piersi nie zbierzesz, chyba, że to Portret Upadłej Madonny z wielkim cycem, nie na zapleczu Regionalnego Muzeum.
Hula babula! Przykro mi,. Pani Bożeno Joanno, jednak więcej dystansu do siebie, bo jak śpiewał Marek Grechuta: Nie dokazuj miła nie dokazuj, przecież nie jest z ciebie taki cud!"
A piszę świadomie, gdyż też jestem kobietą. Świadomą własnego ciała oraz babskiej godności.
Życzliwie :)
Bardzo dziękuję, że nie kontynuujesz ataków na mnie. Taka dola na portalu, że niektórzy robią ze mnie czarną owcę. Przeżyję, tu w opowi.pl nauczyłam się dystansu do siebie i innych. Tym niemniej jestem wdzięczna za pozytywną opinię.
Noico1 Jako osoba spokojna i o niewygórowanych ambicjach świetnie nadaję się na ofiarę, ta osoba lubi mnie upokarzać, ale nabrałam odporności i zachowują zimną krew.
Bożena Joanna Tu nie chodzi o "czarną owcę", ale o swoistego rodzaju ekshibicjonizm, którego skroma b_d_c osobliwie nie akceptuje.
Przypominam: jestem kobietą. Żoną, osieroconą matką, kiedyś z własnego wyboru - kochanką. Także córką, siostrą, przyjaciółką. Wreszcie "jasnowidzącą".
Bożena Joanna Nie miej, kobiecinko-poetesso nadmiernego mniemania o sobie. Nie lubię ciebie za twoją roszczeniowość. Szczególnie w przypadku miłości, o której mówi się szeptem względnie nie mówi nic.
Noico1 Nie "piersiach" ale o obsesji, niedopieszczonej należycie - moim skromnym zdaniem - autorki :p
Ta pani stale oraz wciąż powraca do tematów, których nie ruszyłaby raczej [m.in.] Safona, nie mówiąc o Jasnorzewskiej względnie Hillar.
Sorry, ale to nieprofesjonalne podejście, gdy się ocenia przez pryzmat osobistych animozji.
Kochanowski wprost napisał o korzeniu, a Zegadłowicz o spermie jak wrzątek, panom wolno wszystko, dlaczegóż to kobietom nie wolno nawet o piersiach, hę?
Szał
Gdy mi nagle zarzucasz nogi na ramiona
wrzącej w żyłach rozkoszy warem rozogniona —
gdy ręce moje, węże oszalałe żądzą,
po udach Twych i brzuchu ślepe, gniewne błądzą —
gdy Twe trzewia nasienia opryskuje wrzątek,
gdy krzyczę żeś Ty wieczność, koniec i początek —
gdy wołam: daj mi oczy! daj mi Twoje oczy! —
— ziemia zrywa praw łańcuch i w bezkres się toczy
z świstem, z łopotem, z hukiem! — ziemia—klacz chutliwa
pędzi! tętni! — a nad nią skier pienistych grzywa!
Do grzbietu jej przywarci, przemienieni w jedno,
lecimy w zawierusze gwiazd w groźne bezedno!
Zegadłowicz
Autorka usunęła wiersz, szkoda, pozwoliłam sobie go przypomnieć:
Szpilka Pokurcz Zegadłowicz cierpiał na seksualną obsesję, wobec czego zaprezentowany tekst [pochodzi z tomiku "Wrzosy", a z kolei "Wrzosy" dedykowane pani Maryli Wrzosek jest swoistego rodzaju debitem] zupełnie mnie nie dziwi. Bo karzełkowaci panowie a la Leśmian lub właśnie w/wym. Zegadłowicz często-gęsto zachowują się jak naparzone ratlerki goniące za niemieckim owczarkiem płci żeńskiej, który ma cieczkę...
Pokurcz, bo ośmielił się skrytykować Kościół i uwypuklił polski antysemityzm w 'Zmorach'? Ponoć Jan Paweł II cenił twórczość Zegadłowicza, czyżby aż tak się pomylił?
Twórcy, artyści mają inne poczucie moralności, nie mnie ich oceniać od strony etycznej, niech święte dziewice i prawiczki oceniają. Akurat przeczytałam biografię Edyty Górniak, no zwykły luder rzekłby ktoś, być może, jako artystce wolno jej więcej, zaś bardzo dobra sytuacja materialna pozwala na życie, które od dawna wiodą mężczyźni, czyli często rozwiązłe.
Poniższy wiersz bardziej stonowany w wymowie erotycznej, nie wygląda na efekt kompulsji seksualnej. Tymczasem i dobrego dzionka życzę ?
Szpilka Jan Paweł II cenił "Powsinogi beskidzkie", czyli odpustowo-dewocyjne ballady E.Z. co niezmiennie zresztą podkreślał. Na temat innych utworów autora rzecznych "Powsinóg" dyplomatycznie się nie wypowiadał.
Skąd, przeczytałam ponownie ballady, mają w sobie coś, często ciekawą puentę. Napisane gwarą stylizowaną, bardzo lubię gwarę, za śląską nie przepadam, może dlatego że Ślązacy bardzo wulgarni są na co dzień, takie odniosłam wrażenie przy bliższym poznaniu.
(...)
zasnął Wowro strudzony
świątobliwą pracą
ten snycerz nieuczony
to boże ladaco
zwiesił głowę strzechatą
nad krawędzią stołu
na chwilę twardym dłoniom
poskąpił mozołu
a Chrystus frasobliwy
.
.
.
za oknem
Zegadłowicz
Tę puentę można rozumieć dosłownie - figurka Jezusa za oknem albo przenośnie, Jezus na człowieka spogląda.
Szpilka, Dobrze, że Hope dzisiaj nie ma, za to pojechanie po gwarze śląskiej, to byś po niemiecku dowiedziała się, czym jest profanacja mowy z Silesia ;)
Czy tam - godki...
W gwarze śląskiej germanizmów mnogo, żadna to dla mnie trudność. No cóż, są ładniejsze gwary np. góralska lub poznańska. Lubienie lub nielubienie to sprawa gustu i nikomu nie uwłacza, a Ślunzacy z wulgarności znani, nie moja to wina ?
Nie sądzę, że lęki, raczej dbalość o higienę psychiczną. Dlaczego ucieka się od zrzędzących ludzi, a lgnie do uśmiechniętych? Bo kto się z kim zadaje, takim samym się staje. O! ?
Na ból zębów kiedyś normalne było, że się dyktę na wate brało, nawet jak stomatologa nie było, to mi pielęgniarka w ośrodku zdrowia tak dała, zanim pigułka od bólu zacznie działać.
Szpilka, Co powiedzieć, jak się 96% spiryt piło i bimber 80 do 92? No, ale pali, choć raczej opala, bo na początku znieczula. Ja rum tylko do między 35 a 40.
Szpilka, Może tylko na wschodzie? Babka opowiadała, że jak w 1950 była w szpitalu, to głowy nacierali pacjentom dyktą, żeby tam jakieś pasożyty się nie zagnieździły, dykta była w medycynie u mnie stosowana, chyba do zmiany ustroju, na odkażanie ran też lali - może eksperyment długofalowy to był?
Słyszałam o takich, jeden nawet się przekręcił. Rum nie pali, dlatego należy poprzestać na jednym kielonku, gdy się zejść nie chce za wcześnie z tego padołu ??
Z tych, co piłem, ten mi tylko smakuje (w paru wariantach jest, białego nie lubię): https://alkoholeswiata24.pl/rum-captain-morgan-spiced-gold-35procent-0-7l-jamajka,85,2811.html
Znam ten rum, aczkolwiek ja niedrinkowa, a rum najlepszy z colą. Ot, kiedyś smakowałam z ciekawości rózne trunki, z gadziną we flaszcze nie chciałam kosztować, wstrząsało mną z obrzydzenia.
Szpilka, Ja jakoś nie odczuwam potrzeby kosztować tego z gadziną, choć pewnie sama gadzina by mnie nie odrzucała. No a ten, kapitan to słomka w odczuciu. Z colą - przerażające, ja z colą to nic nie mieszam, choć dawniej piwo, dawno dawno, taka lokalna moda była w jednej knajpie.
Nie pamiętam, ale zasada z trunkami jest taka, że im tańszy trunek, tym większy kac nazajutrz. Tak jest z brandy i koniakiem, po koniaku kaca nie ma, po brandy jest. Ciao ?
Szpilka, Ten kosztuje prawie sto zeta. Fanem brandy nie jestem, lepszy bimber z owoców czasem wychodzi, niż to, co się napotka w butelce tego trunku z niższej półki. A qniak bez konkurencji, nawet tani - tani... - w porównani do brandy, to nie taki znów tani - zasadniczo qniak, to kosztuje.
Niepotrzebnie uciekłaś Bożeno, tym bardziej, że dwójka złodziei i tak skradła ci wiersz. Krytykę bdc uważam za niesłuszną, bo dotyczyła personaliów, a nie treści utworu.
W liryce, zwłaszcza miłosnej, personalia (nie)stety są zawsze na planie pierwszym. Dlaczego "pierwszym"? Ponieważ czytelnik tekstu odtwarza sobie cały spektakl. We wszystkich jego edycjach.
Pani Obrażalska oraz jej podobne nie znoszą subiektywnej krytyki, dlatego jak coś jej nie "rycht", to tnie. A później męczeńsko siąpi nosem niczym ta utatana w kącie bida.
Skoro między wami miętowo, to może i dobrze że poszła, byłoby wam za dobrze, za kolorowo.
Żona wie co po internetach wyczyniasz? - Prze Pani, Prze Pani, Pani Bogumiłowo...
Szpilka, Pewnie odurniał, jak potwierdziło się, że w necie wsjo w archiwizacjach i każde jego wredne słowo. Złodziei nie widzi w szefach Googla, bo im przecież nie skoczy, musi się wyżyć jednak na kimś. Ale może teraz bardziej przemyśli każdą publikację, choć - widzi świat swoimi oczami.
Grain, Z technicznego punktu widzenia, papiak nie utrzymie, ledwo przejdzie, ale ironia and metaforycznie, jak najbardziej. Można nawet pokusić się o papierpapowca - w końcu fantazja, zmysłowość, erotical fiction.
Zdycha klawiatura, Tjeri obłudna Kądziołko, gdzie byłaś kiedy cała zgraja objeżdżała teksty Eli Kwiecińskiej, co robiłaś jak twój funfel Pansowa traktował wulgarnie - nie tylko mnie. Wliczałaś to w poczet sztandarowy walki klasowej. czy standartowy. Zrobiliście i robicie krzywdę słabym autorom wychwalając ponad stan. Kto się chce uczyć zostanie. Kto się uznał po paru tekstach za klasyka, niech spada .Ciao Balbina.
Tjeri nigdy nie obraża autorów. Jeśli bywa ostra, to tylko w dyskusji na temat tekstu lub czyjegoś poglądu, a nie osoby jako takiej.
Pod tym tekstem mamy do czynienia z krytyką osoby. I tę krytykę Tjeri nazwała obrzydliwymi komentarzami.
Komentarze dotyczyły życia osobistego!
(Ciebie też takie komentarze dotykały, więc wiesz, jak bolą).
Bożena Joanna próbowała to wytrzymać. Napisała: "Jako osoba spokojna i o niewygórowanych ambicjach świetnie nadaję się na ofiarę, ta osoba lubi mnie upokarzać, ale nabrałam odporności i zachowują zimną krew".
Jednak "ta osoba" - befana - dalej doładowywała do pieca. I krew się podgrzała.
Grain, tu nie chodzi o pisanie. Tu jest atak na człowieka. Też byłeś atakowany jako człowiek. Dlatego nie odwracaj kota ogonem.
Nie chce mi się cytować obraźliwych słów befany, bo je po prostu bym namnażała, wzmacniała.
Są to bardzo przykre wypowiedzi. I nie dotyczą wiersza.
Trzy Cztery a moja Kądziołki, w wymienionych przeze mnie kontekstach. Nie pochwalam starszej pani, ale przypuszczam iż wiem, że w przypadku innej osoby z jej kręgu, byłaby... powściągliwa.
Trzy Cztery Jaki "atak na człowieka", w którym miejscu pani Małgorzato (o ile nie pomyliłam imienia)? Tekst a osoba potrafią ze sobą ściśle korelowac, zatem Tjeri czy inszej użytkowniczce wolno tak pisać, ale befanie już nie? I osobliwie pozapominalo opowijskie kolezenstwo o wylewaniu zawartości asenizacyjnych wozów na ową "befane" w postaci multum wielonickowych pacyn, kiedy ta poruszała tematy dla opowijskich kobietonek nader trefne. Jak chociażby w utworze "Nie w moim imieniu".
Trzy Cztery Dotyczą, poetesso, dotyczą. Wiersz jeśli nie wnika w życie osobiste, to staje się imaginacja. I może właśnie o to autorce erotykow chodziło, a teraz lament krytycznie niedocenionej?
befana_di_campi może byś się tak już uspokoiła?
Wystarczy chyba chamstwa.
Co ty sobie wyobrażasz w ogóle? Jak osoba w twoim wieku i niby wykształcona poniża się do takich komentarzy i to w stosunku do drugiej kobiety?
I nie wymyślaj mi tu innych nickow, nie bądź fo końca aż tak podła.
befana_di_campi, ja mam tylko jedno konto i na pewno Ciebie nigdy nie obrażałam. Podobnie - tak myślę - jest z Bożeną.
Lubię Ciebie za twarde poglądy, konkretne opinie, za Twój charakter. Ale tym razem - przykro było czytać. W którym miejscu atakowałaś? Np. pisząc:
"Bożena Joanna Nie miej, kobiecinko-poetesso nadmiernego mniemania o sobie. Nie lubię ciebie za twoją roszczeniowość. Szczególnie w przypadku miłości, o której mówi się szeptem względnie nie mówi nic".
A też, nazywając BJ "niedopieszczoną należycie autorką".
Poza tym uważam, że nie powinnaś nikomu dyktować, o czym ma pisać, a kiedy ma zamilknąć, jak to zrobiłaś.
Nie uważam, że o miłości należy mówić szeptem, względnie - milczeć. To jakiś dziwny pogląd, befano. I chyba tylko Twój. Ale dobrze. Możesz tak uważać. Lecz BJ - równie dobrze - może mieć swoje zdanie.
MartynaM Popatrz na swoją metryczko-peselek, wiosnianko-laurkoiles tam. Znalazła się dydaktyczka - opowijska super awanturnica, której sam sowiasty mógłby pozazdrościć słowotoku.
befana_di_campi, ja nie muszę, w przeciwienstwie do różnych marionetek, mieć kilku nickow, bo z jednego potrafię, dosyć dobrze, wirtualnie strzelić w ryj... a teraz się uspokoj, ewentualnie weź coś na przeczyszczenie, bo cosik dużo ci zalega...
I pomyśleć, że wystarczył jeden wierszyk, w odpowiedzi na chamstwo, żebym znowu stała się twoim wrogiem... i jak tu się dziwić, że ludzie odchodzą od kościoła, po takim takim kontakcie z "wierzącą" nóż się w kieszeni otwiera.
Nikt nie szkodzi tak kościołowi, jak ty i Bogumil.
Takie efekty waszej działalności. Możecie sobie pogratulować!
MartynaM No to popatrz ? w lustereczko i strzel sobie w to co masz strzelic jedną lub dwiema ze swoich do niedawna zwiedlych macek ?
Długo był spokój ? laurkoilestam
befana_di_campi, takie tylko u ciebie... pod sufitem.
Korci mnie pokazać te twoje komentarze innym paniom ze środowiska tej jakże szacownej uczelni... ale trochę się wstydzę. Za ciebie.
To pojechałaś wybitnie...?
Grain
Nie interesuje mnie Twoje zdanie. I teksty typu "zrobiliście". Odpowiadam za siebie i nigdy nie napisałam nieszczerego komentu. Ty też na siebie popatrz, bo sam nieraz rozpętujesz dyskusje swoimi klientami od czapy. Baj.
Dopiero zauważyłam łańcuszek komentów pod moim. Nie chcę zaogniać, napiszę ogólnie tak:
Mam serdecznie dość Opowi, od dawna wpadam na chwilę, czytam wybiórczo. Ale jak napisałam Grainowi, nigdy nie napisałam nieszczerego komentu, szczycę się tym.
W komentarzu do Bożenki nie zaatakowałam żadnej osoby. Zwróciłam uwagę na słowa, które – podtrzymuję – były obrzydliwe, nie będąc wcale a wcale krytyką literacką.
Grain
i jeszcze jedno, Grain (na początku możesz zwrócić uwagę, że używam Twojego nicku, nie wyzywając Cię). Nie wiem, może Ty żyjesz wszystkim co się tu dzieje. Ja niekoniecznie. Od dawna czytam wybiórczo. Nie mam pojecia kim jest Ewa Kwiecińska i jeśli potrzebuje ochrony, rozumiem, że aktywnie się tym zajmujesz. I git.
I proszę – nie pisz nic do mnie, bo ani Cię zaczepiam, ani obrażam – o Tobie tego powiedzieć nie można.
Jestem wdzięczna Wszystkim, którzy mnie wspierali w ostatnich dniach. Naprawdę lubiła opowi.pl. Teraz żegnam Was i życzę wiele sukcesów na niwie literackiej.
Moment, moment szanowna pani! A jakież to spotkało Panią nieszczęście, że aż trzeba było ją "wspierać"? Znaczy: tylko pochwały, gdyż w przeciwnym razie "potwór"??
Spokojnie, spokojnie Państwo Użytkownicy: już nie raz i nie dwa owa Pani przychodziła - odchodziła... Teraz także uczyni ponownie ???
inspekcjapracy Po co szukać, od ciebie sobie pozycze, tylko wcześniej wymocze w Domestosie ??? quasi Martynko?, bo to jej i do niej podobny styl?
No może się mylę ???
SwanSong, befana jest "jasnowidząca" i jako taka wszystkich może sobie sprawdzić... no i dzięki temu wszystko wie.
A ty zadajesz głupie pytania, jakbyś nie znał sily mocy piekielnych... ?
Ależ legalne i proste jak drut, trzeba wygenerować link i podrzucić delikwentowi, gdy kliknie - dobra nasza, a jeśli nie kliknie, robimy drugie podejście, bardziej cwane ?
Na wielu blogach, gdy się wchodzi, można zobaczyć własne IP, to nic nielegalnego.
Komentarze (142)
Wygląda na to, że spełniona, szczęśliwa miłość bywa wiele mniej poetycka, niż wieczna burza i niepewność.
Lęk przed utratą zawsze istnieje, to nie matematyka, gdzie wszystko jest poparte odpowiednimi założeniami. Takie moje zdanie...
Odcisków palców z delikatnej substancji piersi nie zbierzesz, chyba, że to Portret Upadłej Madonny z wielkim cycem, nie na zapleczu Regionalnego Muzeum.
Tu nie ma odnośników do religii. Jestem wierząca, jak wiersz Ci się nie podoba, to trudno, ale nie mieszaj wiary tam, gdzie jej nie ma.
Bożena Joanna, dziń dybry. ten bohomaz akurat z sitcomu Allo, Allo
Grain, Ludziowe nie zawsze obcykani, nie oglądali, nie kojarzą - dziwne, ale jednak. Nie pierwszy raz Bożena żartu nie kuma.
Hula babula! Przykro mi,. Pani Bożeno Joanno, jednak więcej dystansu do siebie, bo jak śpiewał Marek Grechuta: Nie dokazuj miła nie dokazuj, przecież nie jest z ciebie taki cud!"
A piszę świadomie, gdyż też jestem kobietą. Świadomą własnego ciała oraz babskiej godności.
Życzliwie :)
A mnie się podoba, jest odważny, bez ogródek pokazuje potrzeby peelki.
Bardzo dziękuję, że nie kontynuujesz ataków na mnie. Taka dola na portalu, że niektórzy robią ze mnie czarną owcę. Przeżyję, tu w opowi.pl nauczyłam się dystansu do siebie i innych. Tym niemniej jestem wdzięczna za pozytywną opinię.
Pozdrowienia!
Bożeno, nigdy bym nie pomyślał, że w rolę internetowego trolla wcieli się befana;))) Nie znałem jej od tej strony.
Noico1 Jako osoba spokojna i o niewygórowanych ambicjach świetnie nadaję się na ofiarę, ta osoba lubi mnie upokarzać, ale nabrałam odporności i zachowują zimną krew.
Bożena Joanna Tu nie chodzi o "czarną owcę", ale o swoistego rodzaju ekshibicjonizm, którego skroma b_d_c osobliwie nie akceptuje.
Przypominam: jestem kobietą. Żoną, osieroconą matką, kiedyś z własnego wyboru - kochanką. Także córką, siostrą, przyjaciółką. Wreszcie "jasnowidzącą".
Noico1 Myślałam, żeś mądrzejszy ;-)
Bożena Joanna Nie miej, kobiecinko-poetesso nadmiernego mniemania o sobie. Nie lubię ciebie za twoją roszczeniowość. Szczególnie w przypadku miłości, o której mówi się szeptem względnie nie mówi nic.
bdc, ale cóż w tym wierszu jest takiego niestosownego? Nie rozumiem. Ta wzmianka o piersiach?
Noico1 Nie "piersiach" ale o obsesji, niedopieszczonej należycie - moim skromnym zdaniem - autorki :p
Ta pani stale oraz wciąż powraca do tematów, których nie ruszyłaby raczej [m.in.] Safona, nie mówiąc o Jasnorzewskiej względnie Hillar.
Noico1 Krytyk [literacki] nigdy trollem nie jest!
Befana
Sorry, ale to nieprofesjonalne podejście, gdy się ocenia przez pryzmat osobistych animozji.
Kochanowski wprost napisał o korzeniu, a Zegadłowicz o spermie jak wrzątek, panom wolno wszystko, dlaczegóż to kobietom nie wolno nawet o piersiach, hę?
Szał
Gdy mi nagle zarzucasz nogi na ramiona
wrzącej w żyłach rozkoszy warem rozogniona —
gdy ręce moje, węże oszalałe żądzą,
po udach Twych i brzuchu ślepe, gniewne błądzą —
gdy Twe trzewia nasienia opryskuje wrzątek,
gdy krzyczę żeś Ty wieczność, koniec i początek —
gdy wołam: daj mi oczy! daj mi Twoje oczy! —
— ziemia zrywa praw łańcuch i w bezkres się toczy
z świstem, z łopotem, z hukiem! — ziemia—klacz chutliwa
pędzi! tętni! — a nad nią skier pienistych grzywa!
Do grzbietu jej przywarci, przemienieni w jedno,
lecimy w zawierusze gwiazd w groźne bezedno!
Zegadłowicz
Autorka usunęła wiersz, szkoda, pozwoliłam sobie go przypomnieć:
http://webcache.googleusercontent.com/search?q=cache:https://www.opowi.pl/wiry-a78799/
Erotyk może się podobać lub nie, na pewno nie zasługuje na potępienie. Mnie się bardzo podoba piosenka 'Dotyk' Jacka Cygana, miłosno-erotyczna ?
https://www.youtube.com/watch?v=Ks4D4mLLiPI
Górniak Edi
Szpilka, A, już robota zrobiona, to yanko na mocno niekumatego wyszedł, ale nie czytał wsjego, co w komentach.
Skróca się link do: po numerkach i trybi - nie wiedziałem.
yanko wojownik 997
Się mi też tak zdarza, spoko loko ?
Szpilka, Ano to mi ucieszno, że nie jestem osamotniony w przypadłości.
yanko wojownik 997
Informatyka to Twoja działka, ja tylko czasem eksperymentuję ?
Szpilka, Od 2016 nie jestem na bieżąco, zapominam wszystko, już nie bardzo moja, po prostu radzę sobie bez serwisów i tyle.
No i Linux cool! Do neta.
yanko wojownik 997
Ja też sobie jakoś radzę, jak ten baca, który zawiązał buta dżdżownicą ?
befana_di_campi
Najwyraźniej za mało czytałaś.
Szpilka Pokurcz Zegadłowicz cierpiał na seksualną obsesję, wobec czego zaprezentowany tekst [pochodzi z tomiku "Wrzosy", a z kolei "Wrzosy" dedykowane pani Maryli Wrzosek jest swoistego rodzaju debitem] zupełnie mnie nie dziwi. Bo karzełkowaci panowie a la Leśmian lub właśnie w/wym. Zegadłowicz często-gęsto zachowują się jak naparzone ratlerki goniące za niemieckim owczarkiem płci żeńskiej, który ma cieczkę...
Befana
Pokurcz, bo ośmielił się skrytykować Kościół i uwypuklił polski antysemityzm w 'Zmorach'? Ponoć Jan Paweł II cenił twórczość Zegadłowicza, czyżby aż tak się pomylił?
Twórcy, artyści mają inne poczucie moralności, nie mnie ich oceniać od strony etycznej, niech święte dziewice i prawiczki oceniają. Akurat przeczytałam biografię Edyty Górniak, no zwykły luder rzekłby ktoś, być może, jako artystce wolno jej więcej, zaś bardzo dobra sytuacja materialna pozwala na życie, które od dawna wiodą mężczyźni, czyli często rozwiązłe.
Poniższy wiersz bardziej stonowany w wymowie erotycznej, nie wygląda na efekt kompulsji seksualnej. Tymczasem i dobrego dzionka życzę ?
Krajobraz miłosny
Twoja głowa na mej nagiej piersi
Twoje piersi w zaciszu mych rąk —
słów szeptanych promienieją fale
i skwitają wśród gwiaździstych łąk.
Słowa brzęczą, słowa grają jak pszczoły
ponad nami i dokoła nas —
słońce skrzy się w zenicie, bez ruchu,
a powietrze jest ciężkie jak gaz.
Fiolet wyki łasi się pod chabrem,
w czerwień maku powój wlubia biel —
— płatki róży skulonej rozwiera
nienasyciec, miodu żądny trzmiel.
Jak ciąg ptaków pomyka błękitem
samolotów warkotliwy klucz —
i lśni iskrą w mgle (podszytej mrokiem)
wpółumarłych, zachodzących ócz.
Zapachniały znienacka kasztany,
nozdrza chłoną ostrą, żywą woń —
— lecę w przepaść — szeptają Twe wargi —
o, najmilszy, zratuj, podaj dłoń!
Serce zmiera, krwią szalone — dzwoni,
dłoń osłabła — Najmilszy, więc — cóż — ?
— lećmy w przepaść, przepaść zasypaną
kasztanami i płatkami róż —
Lećmy, lećmy! — Wonny wir dokoła,
zamieć, kipiel, biel, błękit i pąs —
— jęk wargami na piersi krwią spływa,
biodra ogniem zalewa! Krzyk! rzężenie! ból! wstrząs!
O najmilsza! — budzę się z omdlenia
w cieniu sinym Twych jaskółczych brwi —
— zegar wieczne odmierza godziny
rytmem kropel ściekającej krwi —
Mija życie z każdą warg pieszczotą,
smakiem śmierci krwi kipiącej szał —
— błogosławiona mądrość przemijania
ukryta w tajemnicach naszych śpiewnych ciał!
Emil Zegadłowicz
Szpilka Jan Paweł II cenił "Powsinogi beskidzkie", czyli odpustowo-dewocyjne ballady E.Z. co niezmiennie zresztą podkreślał. Na temat innych utworów autora rzecznych "Powsinóg" dyplomatycznie się nie wypowiadał.
Szpilka, to grafomania story. Nic więcej.
Befana
Mogło tak być ?
Grain
Skąd, przeczytałam ponownie ballady, mają w sobie coś, często ciekawą puentę. Napisane gwarą stylizowaną, bardzo lubię gwarę, za śląską nie przepadam, może dlatego że Ślązacy bardzo wulgarni są na co dzień, takie odniosłam wrażenie przy bliższym poznaniu.
(...)
zasnął Wowro strudzony
świątobliwą pracą
ten snycerz nieuczony
to boże ladaco
zwiesił głowę strzechatą
nad krawędzią stołu
na chwilę twardym dłoniom
poskąpił mozołu
a Chrystus frasobliwy
.
.
.
za oknem
Zegadłowicz
Tę puentę można rozumieć dosłownie - figurka Jezusa za oknem albo przenośnie, Jezus na człowieka spogląda.
Szpilka, Dobrze, że Hope dzisiaj nie ma, za to pojechanie po gwarze śląskiej, to byś po niemiecku dowiedziała się, czym jest profanacja mowy z Silesia ;)
Czy tam - godki...
Ale czasły byście SS-likera i zgoda.
https://www.miejski.pl/slowo-SS-likier
yanko wojownik 997
W gwarze śląskiej germanizmów mnogo, żadna to dla mnie trudność. No cóż, są ładniejsze gwary np. góralska lub poznańska. Lubienie lub nielubienie to sprawa gustu i nikomu nie uwłacza, a Ślunzacy z wulgarności znani, nie moja to wina ?
Szpilka, A opowijczykom w tym dorównują?
yanko wojownik 997
Jagodzianki na kościach nic nie przebije, stare, ale jare ?
Szpilka, Najgorsza jest w moich stronach, to podobno nie gwara, tylko niedbalstwo językowe, tzn. ona już zanika, ale jeszcze funkcjonuje.
yanko wojownik 997
Niektórym, większość zachowuje się przyzwoicie ?
Szpilka, Ta dawna w szklanych butelkach jednak lepiej smakowała.
yanko wojownik 997
Hahahahaha, a skąd wiesz, próbowałeś?
Nie wiem, jak smakuje, perfum też nie kosztowałam ?
Szpilka, To ci chyba, co na foruma nie chodzą, bo na samą myśl, by ten krok wykonać, zdejmują ich lęki.
Szpilka, No pewnie, z ciekawości, pare osób waliło jednak równo.
yanko wojownik 997
Nie sądzę, że lęki, raczej dbalość o higienę psychiczną. Dlaczego ucieka się od zrzędzących ludzi, a lgnie do uśmiechniętych? Bo kto się z kim zadaje, takim samym się staje. O! ?
Na ból zębów kiedyś normalne było, że się dyktę na wate brało, nawet jak stomatologa nie było, to mi pielęgniarka w ośrodku zdrowia tak dała, zanim pigułka od bólu zacznie działać.
yanko wojownik 997
Próbowałam 80% rumu, niesamowite, w ogole alkoholu nie czuć przy konsumpcji ?
yanko wojownik 997
Coś podobnego, dykta na znieczulenie? Skoro prawisz, że tak było, to wierzę ?
Szpilka, Co powiedzieć, jak się 96% spiryt piło i bimber 80 do 92? No, ale pali, choć raczej opala, bo na początku znieczula. Ja rum tylko do między 35 a 40.
Mało obeznany jestem zeń. Kapitana Morgana lubię, a np. Negrity wcale
Szpilka, Może tylko na wschodzie? Babka opowiadała, że jak w 1950 była w szpitalu, to głowy nacierali pacjentom dyktą, żeby tam jakieś pasożyty się nie zagnieździły, dykta była w medycynie u mnie stosowana, chyba do zmiany ustroju, na odkażanie ran też lali - może eksperyment długofalowy to był?
yanko wojownik 997
Słyszałam o takich, jeden nawet się przekręcił. Rum nie pali, dlatego należy poprzestać na jednym kielonku, gdy się zejść nie chce za wcześnie z tego padołu ??
Szpilka, Nu nie nie pali, ale myślałem, że dlatego iż piłem tylko lekki, a to cecha trunku... nie wiedziałem.
yanko wojownik 997
Może, u mnie stosowano gencjanę i wodę utlenioną ?
Szpilka, gencjana - sprawdzę co to...
Już wiem, chyba stosowano i u mnie, do pędzlowania migdałków często zaś jodynę - łokrutne.
yanko wojownik 997
Jodyna najlepsza na ból gardła, rozcieńcza się z wodą i płucze, lepsza od antybiotyku i szybciorem działa ?
Szpilka, No zapewne, już nie pamiętam, ale sam akt u lekarza - raczej miernie to było rozcieńczone - o ile w ogóle.
yanko wojownik 997
Tu jest ten rum, ładnie pachnie, bo wóda i spirytus paskudnie trącą:
https://sklep-domwhisky.pl/product-pol-18144-Stroh-Rum-80-0-5l.html#
Szpilka, Zacnie butelka wygląda, STROH RUM 80% - nazwa powala.
Z tych, co piłem, ten mi tylko smakuje (w paru wariantach jest, białego nie lubię): https://alkoholeswiata24.pl/rum-captain-morgan-spiced-gold-35procent-0-7l-jamajka,85,2811.html
yanko wojownik 997
Hahahahaha, ano, słomiany, a wali po garach, że hohohoohho ?
Szpilka, Nie wątpię, bimber to przynajmniej czuć, że topór, człowiek wie na co się rzuca.
yanko wojownik 997
Znam ten rum, aczkolwiek ja niedrinkowa, a rum najlepszy z colą. Ot, kiedyś smakowałam z ciekawości rózne trunki, z gadziną we flaszcze nie chciałam kosztować, wstrząsało mną z obrzydzenia.
Szpilka, Ja jakoś nie odczuwam potrzeby kosztować tego z gadziną, choć pewnie sama gadzina by mnie nie odrzucała. No a ten, kapitan to słomka w odczuciu. Z colą - przerażające, ja z colą to nic nie mieszam, choć dawniej piwo, dawno dawno, taka lokalna moda była w jednej knajpie.
yanko wojownik 997
I słusznie, bo od cukru kac, ale jest cola bezcukrowa. Na piwo w upały sobie pozwalam, bo świetnie gasi pragnienie, innych trunki mnie nie nęcą.
Idę po świeże bułeczki, tymczasem ?
*inne
Szpilka, PS
A "RUM SAILOR JERRY 40%" piłaś? Warto spróbować?
Szpilka, Jak zapodawał Hannibal Lecter - wszystkiego trzeba spróbować - czy jakoś tak.
Tymczasem bułek.
yanko wojownik 997
Nie pamiętam, ale zasada z trunkami jest taka, że im tańszy trunek, tym większy kac nazajutrz. Tak jest z brandy i koniakiem, po koniaku kaca nie ma, po brandy jest. Ciao ?
Szpilka, Ten kosztuje prawie sto zeta. Fanem brandy nie jestem, lepszy bimber z owoców czasem wychodzi, niż to, co się napotka w butelce tego trunku z niższej półki. A qniak bez konkurencji, nawet tani - tani... - w porównani do brandy, to nie taki znów tani - zasadniczo qniak, to kosztuje.
Bożena, nie gub tekstów, skopiuj cały link (nie tylko aktywna część), wklej w przegladare, enter i masz kopię:
https://webcache.googleusercontent.com/search?q=cache:v2_0w_tQhjYJ:https://www.opowi.pl/wiry-a78799/&cd=1&hl=pl&ct=clnk&gl=nl&client=firefox-b-e
Tym bardziej, że jeden z Twoich najlepszych tekstów.
Niepotrzebnie uciekłaś Bożeno, tym bardziej, że dwójka złodziei i tak skradła ci wiersz. Krytykę bdc uważam za niesłuszną, bo dotyczyła personaliów, a nie treści utworu.
Nudzisz się trollu brzuchaty? Kto komu coś ukradł? To jest kopia Googla dostępna dla każdego, ale nie dla ciebie, bo za tępy jesteś.
Obrońca zakichany, jak zwykle po fakcie i z rezerwą.
Nie napinaj się namiętnie
bo ci żyłka w d. pęknie.
nie podskakuj kmiocie mały,
bo narobią huku zwały...
tłuszczu.
Nie rycz, nie rycz, mała,
bacz byś się nie sfajdała.
ten brzuchaty tu na raty
cosik popierduje,
niech chce mi się gadać z... wałem,
horyzonty ma za małe.
Tyś żylasta i paskudna,
a do tego strasznie nudna.
a tyś brzydki jak ta kupa w lesie,
niech się info po opowi niesie.
Nie chcę gadać z zafajdaną,
co w czerepie ma guano.
Spadam w real, bez odbioru,
z nienawiści uschnij trollu.
troll brzuchaty się zacukał,
no i wyszła z tego kupa
jak zwykle.
spadaj, trollu a w podskokach,
bo zasadzę jeszcze kopa.
W liryce, zwłaszcza miłosnej, personalia (nie)stety są zawsze na planie pierwszym. Dlaczego "pierwszym"? Ponieważ czytelnik tekstu odtwarza sobie cały spektakl. We wszystkich jego edycjach.
Pani Obrażalska oraz jej podobne nie znoszą subiektywnej krytyki, dlatego jak coś jej nie "rycht", to tnie. A później męczeńsko siąpi nosem niczym ta utatana w kącie bida.
Skoro między wami miętowo, to może i dobrze że poszła, byłoby wam za dobrze, za kolorowo.
Żona wie co po internetach wyczyniasz? - Prze Pani, Prze Pani, Pani Bogumiłowo...
Szpilka, Pewnie odurniał, jak potwierdziło się, że w necie wsjo w archiwizacjach i każde jego wredne słowo. Złodziei nie widzi w szefach Googla, bo im przecież nie skoczy, musi się wyżyć jednak na kimś. Ale może teraz bardziej przemyśli każdą publikację, choć - widzi świat swoimi oczami.
Szpilka, A poza tym, jak to mówią "złodziej w każdym, złodzieja widzi", pierwotnie chyba jakoś: "Kto sam kradnie, ten wszędzie wokół widzi złodziei".
yanko wojownik 997
Hahahahah, fajne słówko - odurniał ?
Ano, wujek Google to straszny szpion i nie na darmo powiada się, że nic w wirtualu nie ginie.
yanko wojownik 997
Właśnie, zwykła projekcja, sam się dopuszcza, a innym zarzuca.
bdc, ja nie uważam, żeby erotyki trzeba było koniecznie łączyć z autorem, mnie się takie podejście nie podoba.
Noico1, O, jak jest jakaś nadzieja dla Cię, to może właśnie to? Zacznij pisać erotyki.
yanko wojownik 997 o przybijaniu papiakiem aż do krzyża
Grain, Z technicznego punktu widzenia, papiak nie utrzymie, ledwo przejdzie, ale ironia and metaforycznie, jak najbardziej. Można nawet pokusić się o papierpapowca - w końcu fantazja, zmysłowość, erotical fiction.
Bożeno, mam nadzieję, że nie przejmujesz się tymi obrzydliwymi komentarzami. One świadczą tylko i wyłącznie o ich autorze, a nie o wierszu.
Utwór przeczytałam dzięki Jankowi. Jest zmysłowy i sugestywny. Zasługuje na miejsce na portalu.
ccccccccccccccccccccccccccccccccccccccccccccccccccccccccccccccccccccccccccccccccc
Czy ktoś z postronnych ten wiersz bezpodstawnie usunął? Sama go sobie autorka usunęła!
Zdycha klawiatura, Tjeri obłudna Kądziołko, gdzie byłaś kiedy cała zgraja objeżdżała teksty Eli Kwiecińskiej, co robiłaś jak twój funfel Pansowa traktował wulgarnie - nie tylko mnie. Wliczałaś to w poczet sztandarowy walki klasowej. czy standartowy. Zrobiliście i robicie krzywdę słabym autorom wychwalając ponad stan. Kto się chce uczyć zostanie. Kto się uznał po paru tekstach za klasyka, niech spada .Ciao Balbina.
Grain, co Ty pleciesz!
Tjeri nigdy nie obraża autorów. Jeśli bywa ostra, to tylko w dyskusji na temat tekstu lub czyjegoś poglądu, a nie osoby jako takiej.
Pod tym tekstem mamy do czynienia z krytyką osoby. I tę krytykę Tjeri nazwała obrzydliwymi komentarzami.
Komentarze dotyczyły życia osobistego!
(Ciebie też takie komentarze dotykały, więc wiesz, jak bolą).
Bożena Joanna próbowała to wytrzymać. Napisała: "Jako osoba spokojna i o niewygórowanych ambicjach świetnie nadaję się na ofiarę, ta osoba lubi mnie upokarzać, ale nabrałam odporności i zachowują zimną krew".
Jednak "ta osoba" - befana - dalej doładowywała do pieca. I krew się podgrzała.
Grain, tu nie chodzi o pisanie. Tu jest atak na człowieka. Też byłeś atakowany jako człowiek. Dlatego nie odwracaj kota ogonem.
Nie chce mi się cytować obraźliwych słów befany, bo je po prostu bym namnażała, wzmacniała.
Są to bardzo przykre wypowiedzi. I nie dotyczą wiersza.
Trzy Cztery a moja Kądziołki, w wymienionych przeze mnie kontekstach. Nie pochwalam starszej pani, ale przypuszczam iż wiem, że w przypadku innej osoby z jej kręgu, byłaby... powściągliwa.
Trzy Cztery Jaki "atak na człowieka", w którym miejscu pani Małgorzato (o ile nie pomyliłam imienia)? Tekst a osoba potrafią ze sobą ściśle korelowac, zatem Tjeri czy inszej użytkowniczce wolno tak pisać, ale befanie już nie? I osobliwie pozapominalo opowijskie kolezenstwo o wylewaniu zawartości asenizacyjnych wozów na ową "befane" w postaci multum wielonickowych pacyn, kiedy ta poruszała tematy dla opowijskich kobietonek nader trefne. Jak chociażby w utworze "Nie w moim imieniu".
Trzy Cztery Dotyczą, poetesso, dotyczą. Wiersz jeśli nie wnika w życie osobiste, to staje się imaginacja. I może właśnie o to autorce erotykow chodziło, a teraz lament krytycznie niedocenionej?
befana_di_campi może byś się tak już uspokoiła?
Wystarczy chyba chamstwa.
Co ty sobie wyobrażasz w ogóle? Jak osoba w twoim wieku i niby wykształcona poniża się do takich komentarzy i to w stosunku do drugiej kobiety?
I nie wymyślaj mi tu innych nickow, nie bądź fo końca aż tak podła.
befana_di_campi, ja mam tylko jedno konto i na pewno Ciebie nigdy nie obrażałam. Podobnie - tak myślę - jest z Bożeną.
Lubię Ciebie za twarde poglądy, konkretne opinie, za Twój charakter. Ale tym razem - przykro było czytać. W którym miejscu atakowałaś? Np. pisząc:
"Bożena Joanna Nie miej, kobiecinko-poetesso nadmiernego mniemania o sobie. Nie lubię ciebie za twoją roszczeniowość. Szczególnie w przypadku miłości, o której mówi się szeptem względnie nie mówi nic".
A też, nazywając BJ "niedopieszczoną należycie autorką".
Poza tym uważam, że nie powinnaś nikomu dyktować, o czym ma pisać, a kiedy ma zamilknąć, jak to zrobiłaś.
Nie uważam, że o miłości należy mówić szeptem, względnie - milczeć. To jakiś dziwny pogląd, befano. I chyba tylko Twój. Ale dobrze. Możesz tak uważać. Lecz BJ - równie dobrze - może mieć swoje zdanie.
Trzy Cztery Zawsze podkreślam, iż piszę we wlasnym imieniu jako czytelniczka. I to mi wolno. Proszę czytać ze zrozumieniem.
MartynaM Popatrz na swoją metryczko-peselek, wiosnianko-laurkoiles tam. Znalazła się dydaktyczka - opowijska super awanturnica, której sam sowiasty mógłby pozazdrościć słowotoku.
befana_di_campi, do twojego wieku mi daleko, więc nie pochlebiaj sobie... i jeszcze raz powtarzam: przynosisz sobie wstyd!
MartynaM Pilnuj wlasnej golizny, od mojej krynoliny się odpierwiastkuj, opowijska pracownico targowej hali, wielonickowa ?
befana_di_campi, ja nie muszę, w przeciwienstwie do różnych marionetek, mieć kilku nickow, bo z jednego potrafię, dosyć dobrze, wirtualnie strzelić w ryj... a teraz się uspokoj, ewentualnie weź coś na przeczyszczenie, bo cosik dużo ci zalega...
I pomyśleć, że wystarczył jeden wierszyk, w odpowiedzi na chamstwo, żebym znowu stała się twoim wrogiem... i jak tu się dziwić, że ludzie odchodzą od kościoła, po takim takim kontakcie z "wierzącą" nóż się w kieszeni otwiera.
Nikt nie szkodzi tak kościołowi, jak ty i Bogumil.
Takie efekty waszej działalności. Możecie sobie pogratulować!
No i kobity za koafiury się wzięły...
MartynaM No to popatrz ? w lustereczko i strzel sobie w to co masz strzelic jedną lub dwiema ze swoich do niedawna zwiedlych macek ?
Długo był spokój ? laurkoilestam
Akwadar Eee tam ?
befana_di_campi, do mnie lustereczko się uśmiecha... fajne jest.
Befana, Befana.... UJ bylby z Ciebie dumny....???
MartynaM Bo albo wklesle, albo wypukle?
befana_di_campi, takie tylko u ciebie... pod sufitem.
Korci mnie pokazać te twoje komentarze innym paniom ze środowiska tej jakże szacownej uczelni... ale trochę się wstydzę. Za ciebie.
To pojechałaś wybitnie...?
Grain
Nie interesuje mnie Twoje zdanie. I teksty typu "zrobiliście". Odpowiadam za siebie i nigdy nie napisałam nieszczerego komentu. Ty też na siebie popatrz, bo sam nieraz rozpętujesz dyskusje swoimi klientami od czapy. Baj.
Tjeri baj Kądziołko.
Dopiero zauważyłam łańcuszek komentów pod moim. Nie chcę zaogniać, napiszę ogólnie tak:
Mam serdecznie dość Opowi, od dawna wpadam na chwilę, czytam wybiórczo. Ale jak napisałam Grainowi, nigdy nie napisałam nieszczerego komentu, szczycę się tym.
W komentarzu do Bożenki nie zaatakowałam żadnej osoby. Zwróciłam uwagę na słowa, które – podtrzymuję – były obrzydliwe, nie będąc wcale a wcale krytyką literacką.
Tjeri nieważne dla niego co napisałaś, ważne, że może dojechać
Akwadar
Ostatnio, bardziej niż zwykle, źle się na Opowi dzieje. Z każdej strony "barykady".
Tjeri to prawda, bardzo źle się dzieje
Grain
i jeszcze jedno, Grain (na początku możesz zwrócić uwagę, że używam Twojego nicku, nie wyzywając Cię). Nie wiem, może Ty żyjesz wszystkim co się tu dzieje. Ja niekoniecznie. Od dawna czytam wybiórczo. Nie mam pojecia kim jest Ewa Kwiecińska i jeśli potrzebuje ochrony, rozumiem, że aktywnie się tym zajmujesz. I git.
I proszę – nie pisz nic do mnie, bo ani Cię zaczepiam, ani obrażam – o Tobie tego powiedzieć nie można.
Dobry wiersz, całkiem nastrojowy i raczej umiarkowany w wyrażaniu uczuć, tylko dlaczego został usunięty❔
Pisać, tworzyć, publikować i nie komentować❗?
Jestem wdzięczna Wszystkim, którzy mnie wspierali w ostatnich dniach. Naprawdę lubiła opowi.pl. Teraz żegnam Was i życzę wiele sukcesów na niwie literackiej.
Czaśnij butelkę Jasia Wędrowniczka i spróbuj w wykreowanym stanie, czaśnij pół, boś może niezwyczajna.
Moment, moment szanowna pani! A jakież to spotkało Panią nieszczęście, że aż trzeba było ją "wspierać"? Znaczy: tylko pochwały, gdyż w przeciwnym razie "potwór"??
Spokojnie, spokojnie Państwo Użytkownicy: już nie raz i nie dwa owa Pani przychodziła - odchodziła... Teraz także uczyni ponownie ???
befana_di_campi wredota z obwisłą łechtaczką szuka kija do doopy
inspekcjapracy Aha, no to się ujawnił ten, kto miał ujawnić. Zaraz sobie sprawdzę IP.
inspekcjapracy Gdzie publikacje i reszta komentarzy, psycholu? Tylko ten jeden wulgarny wycelowany w konkretną osobę?
inspekcjapracy Po co szukać, od ciebie sobie pozycze, tylko wcześniej wymocze w Domestosie ??? quasi Martynko?, bo to jej i do niej podobny styl?
No może się mylę ???
befana_di_campi
Chętnie się dowiem, jak sobie sprawdzasz czyjeś IP, bo to pachnie nie do końca legalnymi zachowaniami.
SwanSong, befana jest "jasnowidząca" i jako taka wszystkich może sobie sprawdzić... no i dzięki temu wszystko wie.
A ty zadajesz głupie pytania, jakbyś nie znał sily mocy piekielnych... ?
SwanSong
Ależ legalne i proste jak drut, trzeba wygenerować link i podrzucić delikwentowi, gdy kliknie - dobra nasza, a jeśli nie kliknie, robimy drugie podejście, bardziej cwane ?
Na wielu blogach, gdy się wchodzi, można zobaczyć własne IP, to nic nielegalnego.
Szpilka, Ale kto ma raz z Nikaragui, kiedy indziej z: Turcji, USA, Australii, Bułgarii, Italii..., to który on naprawdę ma?
yanko wojownik 997
A to już wyższa szkoła jazdy, jak kogoś namierzyć, gdy ukrywa IP, dla Ciebie to pewnie żadna trudność ?
E nie, nie takie łatwe.
Dla amatora.
yanko wojownik 997
Ano chyba wszystko wymaga wiedzy i praktyki ?
lubiłam
Jak nie nakręcili filmu Starsza Pani powinna się przymknąć, to tutaj jest część dialogów.
Jeszcze pół godziny i wzywam straż pożarną, z pełnym zbiornikiem wody.
?
raczej fryzjera i perukarza...
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania