Uwaga, utwór może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich!

Wład III Palownik

Uwaga! Opowiadanie jest fikcją literacką zainspirowaną osobą Włada III Palownika.

 

Nazywają mnie Smokiem albo Diabłem. Uwielbiam torturować ludzi. Sprawia mi to przyjemność i rozkosz, gdy każę swoim sługom nabić pojmanych wojowników osmańskich na pale i patrzeć jak giną powoli w agonii. Nabijanie torturowanych wrogów na pal jest moją ulubioną torturą. Właśnie dlatego mam przydomek Palownik.

 

- Starajcie się nie ostrzyć za mocno pali. Niech nasze osmańskie ścierwa zdychają jak najdłużej! – rozkazywałem osobiście sługom podczas przebiegu nabijania wrogich wojowników na pale.

 

Tak, jestem zwyrodnialcem. Polubiłem tę formę tortur. Podniecało mnie jak pal wbija się w ciało nieszczęśnika. Najlepiej krzywo zakończony pal przebija ciało i zadaje okrutną mękę. Drewniany pal zadaje obrażenia narządom wewnętrznym. Ból jest niewyobrażalny, gdy nabitej na pal ofierze zostają masakrowane wnętrzności. Zastosowana kara zadawała agonię, która trwała nawet trzy dni.

 

Tymczasem mojemu wojsku udało się schwytać kilkunastu osobowy oddział tureckiego sułtana. Z przyjemnością kazałem jeńców związać i nabić na pal. Osobiście nadzorowałem przebieg bolesnej tortury. Nie ukrywam, że byłem zadowolony i dumny z pokonania wrogiego oddziału. Dowiedziałem się od moich zwiadowców, że wrogi sułtan turecki Mehmed II postanowił najechać moje włości. Niewielki oddział wojowników, których pojmałem był tylko zwiadem.

 

Postanowiłem „ugościć” zbliżające się wojska sułtana. Mehmed II na pewno będzie „wstrząśnięty” bardzo makabrycznym widokiem. Na pewno zobaczy setki osób nabitych na pale. Będą to oprócz mężczyzn również kobiety i dzieci. Nie oszczędzałem nikogo ze względu na płeć czy wiek. Ważna była „zabawa”. Miło było mi patrzeć na konających poddanych, wrogów lub nieposłusznych sługusów.

 

Kazałem nabijać na pale każdego bez wyraźnego powodu lub za błahe przewinienia. Tymczasem dowiedziałem się, że sułtan Mehmed II zobaczył moje „dzieło”. Zaniepokojony moim okrucieństwem odstąpił od podbicia moich ziem. Stwierdził, że tylko demon, a nie człowiek jest zdolny do takiego barbarzyństwa i okrucieństwa. Miał słuszną rację. Byłem skłonny do sadyzmu.

 

Poddani drżeli na samo moje imię. Jak na początku wspomniałem zwali mnie Diabłem. Oprócz palowania lubiłem obdzierać ludzi ze skóry i gotować w wrzącej wodzie do momentu, aż skóra z mięśniami odeszła od kości. Za czasów mojego podłego życia zabijałem i okaleczałem tysiące osób.

 

Po mojej śmierci w grudniu 1476 roku podobno widziano mnie jako upiora nawiedzającego mój zamek. Stałem się żądnym krwi wampirem i „żyję” do dzisiejszych czasów. Właśnie kończę opowiadać tę historię bezbronnej kobiecie, którą przywiązałem do łóżka w obskurnym hotelu. Nad ranem zawiadomiona policja odnajdzie jej zwłoki ze śladem ugryzienia na szyi.

 

Nie bez powodu jestem pierwowzorem Draculi. Teraz muszę kończyć opowiastkę. Czas zaspokoić purpurowe pragnienie...

Średnia ocena: 2.3  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (5)

  • Pulinaaa 3 dni temu
    A mialo nie byc tak brutalnie🙈
  • Vampire Fangs 3 dni temu
    „Ciągnie wilka do lasu"😉Poniosło mnie trochę…
  • il cuore 3 dni temu
    To nabijanie było dużą umiejętnością, czynnością procesu, przeważnie skazańcy byli odurzani aby przeżyć samą procedurę działania, ponieważ zawsze chodziło o pokaz ich cierpienia, odkupienia grzechów.
    Dziwnie to wszystko robisz, mam wrażenie, że nic nie rozumiesz i nie chcesz...
    cul8r
  • Vampire Fangs 3 dni temu
    Przecież napisałem pod tytułem utworu, że opowiadanie jest fikcją literacką. Starałem się pokazać okrucieństwo Włada III Palownika po „swojemu”.
  • SwanSong 3 dni temu
    To jest tak źle napisane, że trudno poprawiać.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania