X

X

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (29)

  • Ritha 05.02.2018

    No to jedziem z następną. Lekko nie wyrabiam. Wróć. Nie wyrabiam jak jasna cholera. Epilog na horyzoncie, git.

    "typowy szajs sufitu w miejscu, gdzie estetyka sufitu leży, paradoksalnie, na samym dole listy" - ciekawie ujęte

    "Gdy je otworzył, pochylały się nad nim dwie osoby: wysoka kobieta ubrana w czarną suknię, gorset i rękawiczki, z rozpuszczonymi włosami w kolorze czarno-fioletowym z białymi pasemkami i ze zdecydowanie zbyt mocnym, jak na tę porę dnia, makijażem. Drugą osobą, nachylającą się nad Hankiem, był podobnego wzrostu co kobieta, mężczyzna w czerwonym berecie i mundurze oficerskim" - plus za dopracowane opisy

    "posypało się trochę dziadostwa z sufitu" - dzadostwo zawsze iks de

    "Pułkownik nie byłby pułkownikiem, gdyby był głupi, więc powoli odpiął pas z bronią i odłożył go na krzesło" - git

    "Materiał jej rękawiczki zatrzeszczał lekko" - plus za detale

    "- Siwucha? - spytał cicho Hank, świadom horrendalnej ceny butelek na czarnym rynku, odkąd Lady Warfare odmówiła potentatowi alkoholowemu wysłania ludzi do pożaru gorzelni, podczas którego zniknęły wszystkie zapasy świata, z tajemnicą receptury włącznie, twierdząc, że to pierdoły niewarte jej uwagi" - :D Stara, dobra Lady Warfare :)

    "- Na przyszłość, pani Kenno, proszę mi tego nie robić! - powiedział pułkownik Alberts, całkowicie zdezorientowany rzeczywistością, w której piękne kobiety, zdrajcy stanu, wrogowie firmy numer jeden i zbawcy świata znajdują się naprzeciwko niego w jednej osobie i jeszcze przynoszą ot, tak sobie, najdroższy trunek świata i - miast się delektować po kieliszeczku - łoją z gwinta w centrum dowodzenia najważniejszej operacji Dziedziny jak dotąd" - super fragment

    "- Czy jest coś, czego nie potraficie zgubić?" :)

    "Statystyka wypadała słabo: przebicie się dzikusów, zaginiony Fergus, martwy kucharz, martwy Wilkinson, zaginiony adiutant... " :D

    "oni wstali. gdy to zrobili" - Gdy*

    Super część, forma wysoka. Gwiazdów ilość wiadoma :)

  • Canulas 09.04.2018

    Dobra cześć. Takie początki zamiatania. Epilogi.
    Coś tam zgrzytnęło, ale nic, żeby płakać.
    Zastanawiam się czy zamkniesz całkowicie, czy stworzysz podwaliny pod nowe przygody.
    W sumie, liczę na to drugie.

  • Okropny 09.04.2018

    Serio liczysz na dalszy ciąg?

  • Okropny 09.04.2018

    Ej, nie skomentowałeś 4 i 5

  • Canulas 09.04.2018

    Okropny , nooo, nawet się trochę zżyłem z niektórymi. Tylko dla mnie, zbyt wiele barwnych postaci. Każdy jest och i ach. Brakuje przeciętniaków. Są albo mega kasztany, albo wykurwiści. Chciałbym boczną serię w pirackich klimatach opartą o mniejszą liczbę zajebistych osób.

  • Okropny 09.04.2018

    Canulas "w przygotowaniu"

  • Canulas 09.04.2018

    Okropny - no "pacz"

  • Okropny 09.04.2018

    Canulas a z kiiim się zżyyyyłeeeeś?

  • Canulas 09.04.2018

    Ja pierdolę. Pisze se komentarze obok w notesie i nie skopiowałem. Ale to już chuj. Jutro dopiero, bo mam w pracy.

  • Okropny 09.04.2018

    Oooooo :(

  • Canulas 09.04.2018

    Okropny - taki, kurwa, los. "Nie płakaj". Zobacz jak dokurwiłem dziś. Musiałem się do chytrego fortelu uciec, chłopcze.

  • Okropny 09.04.2018

    Canulas jak chytrego?

  • Canulas 09.04.2018

    Okropny - niezwykle

  • Okropny 09.04.2018

    Canulas opowiadaj!

  • Canulas 09.04.2018

    Okropny - głównie to z paniami i z Fergusem. Fenomen Holendra mnie minął. Zawsze huknął tak, wyglądał tak... Nie. Lady Warfare jest dobrze narysowana. Czuję przed nią respekt. Siostra Hanka spoczi, ale Parker jeszcze bardziej spoczi.

  • Canulas 09.04.2018

    Sheera, to wiadomo. Bardziej mi leży od Pulpowej sex bomby, dlatego, że jest delikatnie opóźniona (tak wygląda) w słodki, pocieszny sposób.

  • Okropny 09.04.2018

    Canulas czyli coś mi się udało ;)

    Oxley, Tuss, Krab, Peevey i Hank to po prostu nie twój typ, przyznaj. Fergus - oczywista. Piękne panie również. Łapię to, widzę.

  • Canulas 09.04.2018

    Okropny - no i git. Nigdy nie twierdziłem, że nic Ci się nie udalo

  • Okropny 09.04.2018

    Canulas ja też nigdy nie twierdziłem, że Ty twierdziłeś, że nic mi się nie udało.

  • Okropny 09.04.2018

    Lecisz dalej?

  • Canulas 09.04.2018

    Okropny, nie chyba. Kończę działania i jadę do domu

  • Okropny 09.04.2018

    Canulas szkodex

  • Canulas 09.04.2018

    Do końca tygodnia skończę. Dziś odjabalem bałach. Wydrukowałem se zamówienie, które już było, ogromne, i cały dzień udawałem, że je robię.

  • Okropny 09.04.2018

    Canulas o chuju piekarski

  • Okropny 09.04.2018

    Pięknie.

  • Canulas 09.04.2018

    Okropny, taaa, jeszcze mi kupili wafle zbożowe, że taki zajebisty jestem. W sumie - takie wielkie zamówienie, liczone w tysiącach sztuk.

  • Okropny 09.04.2018

    Canulas x-jebane-d

    Co, jak wyjdzie, że jednak nikt po nie nie przyjdzie?

  • Canulas 09.04.2018

    Spokojnie. Powiedziałem, że tak załatwiłem, że wyjedzie rano. Do 8:30, a do tej jestem sam.

  • Agnieszka Gu 27.10.2018

    Hej :))

    Taka refleksja: "...ze zdecydowanie zbyt mocnym, jak na tę porę dnia, makijażem. " — a skąd on wiedział, jaka jest pora dnia?
    "- Hank! - Opanuj się!" — ten myślnik w środku dialogu... dziiiwnie wygląda... ;)))

    "Pułkownik nie byłby pułkownikiem, gdyby był głupi, więc powoli odpiął pas z bronią i odłożył go na krzesło. " — dobre ;))
    "Hank spojrzał na niego, jakby tamten zamienił się w kurczaka. Plasnął dłonią o czoło." — to tysz bajeranckie :))

    świetne :)) ok, lecim dalej...

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania