Można by było z tego zrobić film i ogladałabym go pewnie z takim samym zaciekawieniem, z jakim to czytam. Choć może i nie, książki zawsze są bardziej wciągające. A wciąga bardzo. Mocno skomolikowałaś akcję, ale to na plus, jest złożone ale przejrzyste. Gut. Ocenę znasz, pozdrawiam:)
Taaa, jak jeszcze byłem chujowszy w technikaliach, a miałem już wyobraźnię, chciałem pisać, ale potem robić z tego własne audiobooki. Tylko u mnie się rozchodziło bardziej o interpunkcję i gramatykę, a tekie rzeczy audiobook by zamaskował
Komentarze (11)
Można by było z tego zrobić film i ogladałabym go pewnie z takim samym zaciekawieniem, z jakim to czytam. Choć może i nie, książki zawsze są bardziej wciągające. A wciąga bardzo. Mocno skomolikowałaś akcję, ale to na plus, jest złożone ale przejrzyste. Gut. Ocenę znasz, pozdrawiam:)
"Potrząsnął nim, trzymając go za ramiona Hank." - nim, go się gryzie.
Noo, mógłby z tego serial wyjść pierwsza klasa.
Część spoczi, taka serialowa właśnie.
"Potrząsnął nim, trzymając go za ramiona Hank." - nim, go się gryzie.
Noo, mógłby z tego serial wyjść pierwsza klasa.
Część spoczi, taka serialowa właśnie.
W serialu nie byloby powtórzeń ;)
Taaa, jak jeszcze byłem chujowszy w technikaliach, a miałem już wyobraźnię, chciałem pisać, ale potem robić z tego własne audiobooki. Tylko u mnie się rozchodziło bardziej o interpunkcję i gramatykę, a tekie rzeczy audiobook by zamaskował
Taa, tutaj czuć, że nacisk szedł na wypierdzenie treści, niedorosły niedoświadczony ten user, tyle tych błędów, tragedia. Następnym razem...
Nie jest źle, nie pękaj na robicie.
A spierdalaj, nie pękam. Patrzę z właściwą dozą samokrytyki i autoironii.
To już lepiej, zuch.
tu też fajny koniec, taki... teatralny
"Pstryknął petem i wyszedł przez otwarty przeskok."
ok, tyle na dziś - kuniec przerwy - lecem dalej dręczyć pacjentów... ;))
Dzięki za wizytę, nie przestawaj dręczyć dziadów!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania