Poprzednie częściWodorosty (wersja poprawiona)

Wodorosty

W kałużach umierała noc. Bez blasku i nadziei na przebudzenie.

Siedzieliśmy na molo.

Wyjąłeś ostatniego papierosa. Podzieliliśmy się jak kromką chleba.

 

Wtedy zaświeciły gwiazdy.

Powiedziałam, że mam blizny, pokazałeś swoje. Był remis.

 

Rano nie pamiętaliśmy naszych

imion. Wypaliło je słońce. Później zmyła woda.

 

Miałeś zamknięte oczy, gdy wodorosty zbierały żniwo.

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (5)

  • SadButTrue dwa lata temu

    Wodorosty zbierały żniwo... prawie to widzę przed oczami, czyżby inspiracja Lynchem?? Pozdrawiam:)

  • Grafomanka dwa lata temu

    Niepotrzebnie w to wchodzisz...

  • SadButTrue dwa lata temu

    Nie da się przejść obojętnie, tym bardziej, że tu jakby robota na akord

  • SadButTrue dwa lata temu

    Zmroziło, ciemność nastała, po prostu samo zło... to chyba te wodorosty:)

  • Jimmy 8 miesięcy temu

    mega 5/5😎

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania