Wolność
W mojej głowie pełno myśli
wirujących jak na wietrze liści
liście brudne i nieokiełznane
przez mój umysł bagatelizowane
niech ktoś zatrzyma ten stan rzeczy
bo już mnie to dręczy
męczy moją duszę
a przecież tak żyć nie muszę
wybieram inną drogę
pokażę że inaczej żyć mogę
pozbywam się tych cholernych liści
nadchodzi czas absolutności
Komentarze (6)
Prościutkie rymowanie wywołało uśmiech. To już coś, poczekajmy na zapowiadaną absolutność :)
Powodzenia!
Też rymowałem "drogę" z "mogę", więc nie mam zamiaru się pastwić. Dłubiąc w poszukiwaniu plusów: Spoko, żezostała zachowana jednomyślność bezinterpunkcyjna, ale to taki plusik bardziej, niźli Watykański Krzyż.
A dam cztery na rozfartowanie. Pierwsza działka gratis.
Mi się osobiście tekst podobał :) W pamięci ''czas absolutności '' się uchował. Na początku fajnie wspomniane,iż zbyt duża ilość liści i wszystko zostanie załamane. Raz mamy jedne plany,raz też i drugie ale nagle potem drugich ja nie lubię. Tak to jest z dużo ilością no i późniejsza nasza złością. Daje 5 i zwiększam do pisania twą chęć(mam nadzieję że coś tym zmienię )
Proste i lekkie, czyta się bardzo przyjemnie : )
Pozdrawiam.
Zgniłe myśli w mojej głowie
Skąd te zgniłki wciąż się głowie...
Spróbuj nazwać swoje uczucia, nie chodź po nich jak po wierzchołkach gór. Za dużo bólu który tak naprawdę nic nie znaczy, to jedynie ogólniki, gdzie w tym wszystkim jesteś ty. Sam musisz znaleźć rozwiązanie. Czy myślisz jak liść, jeśli tak, to napisz, jak czuje liść, to na początek? Przy okazji przeczytaj poezje Różewicza, zobacz, jak pisze się poezję i te rymowanki — proszę.
Powodzenia
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania