Wróci za rok jak co roku
"Nim powstała ziemia, Jezus Chrystus został wybrany, aby doświadczyć życia doczesnego i być Zbawicielem, dzięki czemu ten plan mógł się wypełnić (zob. Mojżesz 4:2). "
Jako, że weekend
się zbliża,
a brak im
czwartego do brydża,
trójca i dziś
każe mu szybciej
zejść z krzyża.
A dlaczego
sami nie chcą
dołączyć do niego
by ostatecznie
zbawić raz
za to skutecznie
po wszech czas?
Taki Brahma
czy Światowid
przezornie
są tak
skompletowani,
że i w durnia
mogą grać sami.
~~~~~~~~~~~~~~
Chcącemu krzywda się nie dzieje. (Ulpian)
Komentarze (32)
Dobra
Tymczasem ludzie są zawistni wobec siebie.
Zabijają z imieniem Boga na ustach. itd, itd.
Jego śmierć okazała się bezsensowna.
[dziś nie oceniam]
NO!
"Jego śmierć okazała się bezsensowna."
W takim razie niczego nie zrozumiałeś...
A to naPISz łaskawco czego nie pojął. Uważam tak samo jak user i mogę uargumentować logicznie poprawnie. Zatem spełnij misję do końca, czego nie zrozumiał a powinien?!
Koronko, jak odczytałaś, że mówi nie za siebie a za ciebie czy mnie?! Wskaż argunenty za tym, że twój osąd ma podstawy inne niż pustka pod twoim deklem.
No tak, koronko, baśka zatarła się i już przestała trybić.
Drwina pod hasłem "łaskawco" jest zbędna.
Uważasz taka samo, jak user - Twoje prawo.
Mogę wyjaśnieć moje stanowisko "userowi"; ale Tobie już nie zamierzam bo nie słuchasz i nie przyjmujesz argumentów. Ty tylko słyszysz, ale nie słuchasz.
Rozmawialiśmy wiele razy i wiem, że gdy padają konkrety, przestajesz odpowiadać.
Zadajesz pytania lub wygłaszasz swoje tezy a gdy dostajesz odpowiedź, milkniesz. A po jakimś czasie wygłaszasz je znowu, tylko wobec innych osób. Zadajesz im te same pytania choć ode mnie uzyskałeś już dawno odpowiedź.
Wobec tego widzę, że Ty wcale nie chcesz odpowiedzi, chcesz jątrzyć - a to zamyka człowieka na dyskusję.
Potem, swoim nawykiem, obrażasz rozmówcę ale nie zapominasz, by dodać „Każda, jak twoja, łepetyna wyjałowiona sięga argumentów ad personam" gdy usłysz słowo krytyki. I tak w kółko...
"Bet ..
Koronko, ty podobnie nie tak z klepkami jak Sucre vel dobranocka"
hmm... jak już wspomniałam Twoje własne słowa: „Każda, jak twoja, łepetyna wyjałowiona sięga argumentów ad personam" - piszesz dość często po czym sam obrażasz ludzi.
I tak w kółko...
Dużo tego treści żadnej. Licho kiedy umysł się nie budzi. Miałaś /eś przedstawić jetynie jeden choć argument, w kontrze do usera, za tym że ta śmierć miała sens. Brak tego świadczy o jego racji - bezsenssowna, nie licząc walorów komercyjnych.
Ludzie bywają bardzo pogubieni i okopani w swoim uporze. Bardzo współczuję im momentu gdy otworzą im się oczy i zrozumieją, co mówili/robili. Nie oceniam ich, bo kimże jestem aby ich oceniać? Po prostu im współczuję choć tego też nie rozumieją.
Koronko, dobranocko, debilne te wymiany kombinezoników podobnie jak atencjonowanie szatana wielką literą.
A może ty zechcesz przecstawić jakiś srgument świadczący o sensowności pomysłu boga na ten krzyż.
"Miałaś /eś przedstawić jetynie jeden choć argument, " - nie :) nie miałam.
To Ty sobie tego zażyczyłeś. A ja nie muszę spełniać twoich życzeń/wymagań.
I nie zarzucaj mi braku argumentów. Te padały już wiele razy ale, jak wyżej wyjaśnione, Ty nie słuchasz... Taka "rozmowa" to moje gadanie do ściany. Nie ciągnij tego... My już się znamy :)
Manipulacje ubrane w elokwencję na mnie nie działają :)
Co to za bełkot, wal po prostu prosto z mostu co zrobił w zgodzie ze zbawiennym planem.
"Judasz też zrozumiał swój grzech, niestety szkoda że tak późno." - a może nie było za późno.. ja nie chciałabym tu wygadywać jakichś głupot (musiałabym zapytać o to teologa) ale zastanawiam się dlaczego nie zwrócił się do Boga zamiast w kierunku samobójstwa. Wybór z rozpaczy.. Tylko współczuć..
Poza "Co to za bełkot" wreszcie mówisz rozsądnie.
Jezus nie umarł na darmo. Jezus nie umarł, aby wymusić na nas "wzajemne bycie miłym". To byłoby zaprzeczeniem wolnej woli. Jezus umarł bo ludzkie winy na przestrzeni wieków są tak wielkie, że cóż mogłoby je odkupić? Za morderstwa, podłości, zdrady, kradzieże, wojny, nienawiść itd itd itd miałoby wystarczyć ludzkie "przepraszam"?
Jezus umarł bo odrzucenie Miłości jest nieludzkie. Jezus umarł, byś właśnie mógł wrócić do Ojca i powiedzieć "przepraszam, wybacz, spróbuję od nowa" i być przyjętym.
Zapłacił za nasze winy swoim życiem, oddał je dobrowolnie i to w jaki sposób.. choć sam winy nie miał żadnej. Bo cóż oznaczają słowa "przez Jezusa Chrystusa.." - tych słów nie należy ot tak sobie przeczytać i pójść dalej. Te słowa należy przetrawić.. dzień, dwa, tydzień, miesiąc...ile komu potrzeba. Aż się zrozumie. Tylko 3 słowa.
A co do "byłoby wspaniale, gdyby tak dla odmiany ludzie spróbowali być mili względem siebie.." - owszem, to też. Dlatego Chrystus pokazywał, jacy mamy wobec siebie być. Nie tylko mówił - własnym życiem pokazał, aż po największą pokorę.
Koronko, ty podobnie nie tak z klepkami jak Sucre vel dobranocka? User ani w pół kropki nie wspomniał iż przybity nie przeżył. "Ogarnijcie" się
Ty do mnie mówisz?
To, że wykorzystujesz swoją wysoką pozycjẹ to dobrze.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania