wrogu mój

gdy przyjdzie podstępnie

zły czas i zabierze wolność

kamienie przemówią by zbudzić nas

by powstać i walczyć

bo walka w nas się rodzi

i śmierć nie znaczy drogi

 

walczę nie po to by zginąć bez imienia

walczę by pokonać strach którym zarażasz

 

wstaję gdy upadam wzbijam się jak Orzeł

uderzam najmocniej zadaję ból jesteś gotowy czy jesteś daleko i straszysz

 

wrogu mój uciekaj

pochwal się porażką

powiedz że nie masz chęci

walczyć z maszyną

która broni rodziny

szanuje zasady

Średnia ocena: 2.2  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Sokrates 4 godz. temu
    Wartościowy wiersz z przekonywującą puentą.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania