Poprzednie częściWspółczesny Pinokio

Współczesny bukolik

Kiedy z brzaskiem wstaję, zboże

świt podświetla, kłos w kolorze

złotem błyska. Kropla rosy

słońca promień w sobie mnoży.

 

Choć purpurą jeszcze skrzy się,

już jest jaśniej. To, co dzisiaj

dzień przyniesie, niech się spełni.

Optymista, jestem dzielny.

 

Wnet muczenie krów w oborze,

w takt beczenie kóz i losze

kwiki świń, i pisk kurczaków…

Świt to życie! Nie ma strachu,

 

kiedy ciemność nocy znika

i żywizna już przywykła –

w szparach desek jasność błyśnie,

to czas karmy, a sen czmychnie.

 

W wiejskim życiu chłoń przyrodę,

gdy gorąco, to ochłodę

znajdziesz w zimnym nurcie strużki.

Ach, natura! Polne dróżki

 

bosą stopą nawet ślepi

mogą wyczuć. Pył oblepi,

ciepło ziemi ukojenie

wnet przyniesie. Raj nie w niebie,

 

lecz w naturze oczekuje.

Smutki precz więc! Żyję, czuję,

letni zapach nozdrza pieści,

brzęczy pszczoła, klekot gęsi

 

wigor wzmaga, krew pobudza.

Do roboty! W len obłóczon,

kosę ostrzyć! Zboże czeka!

Czas, dopóki nie wylega.

 

Twarz obmyta, koniec zwłoki,

lecz… nie słyszę. Gdzież pomruki

świnek i krówek w oborze?

Tak w przyrodzie być nie może!

 

… Wokół farmy i kombajny

dawną wiejskość już wyparły.

Kosy nie żną. Szczęściem słońca

wciąż nie braknie. Nie zna końca.

Średnia ocena: 4.8  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (9)

  • Absens 2 mies. temu

    Skojarzyło mi się z rozporządzeniami dla miastowych osiedlających się na wsiach.
    Chłoń przyrodę!

  • Zdzisław B. 2 mies. temu

    ...chcesz ją chłonąć, to ją chroń! ;)

  • Absens 2 mies. temu

    Zdzisław B. Ja na wsi mieszkam, nie wyobrażam sobie inaczej.

  • Zdzisław B. 2 mies. temu

    Absens Dzisiejsza polska wieś wygląda jak podmiejskie osiedla domków jedorodzinnych - ze wszelkimi udogodnieniami cywilizacyjnymi. Nie ma różnic w poziomie życia między wsią a miastem.
    Właściwie to są - na korzyść spokoju na wsi :)

  • Sokrates 2 mies. temu

    Piękny, sielski obraz dawnej wsi. Jak wszystko szybko zmieniło się przez te lata. Mało już zostało takich klimatów ale wspomnienia pozostały. Za młodu każde wakacje spędzałem na wsi u dziadków a później u wujostwa.

  • Zdzisław B. 2 mies. temu

    Sokratesie - nastąpiły ogromne zmiany na wsi, na korzyść poziomu życia (jak napiasałem w komentarzu powyżej do Absensa).
    Moja sielanka to lekka satyra na współczesność powiązana z nostalgią za minionym.
    Przewrotna, gdyż dużo ciężej się żyło dawniej na wsi, dobrze to znam, ale... z latami to, co było trudne w przeszłości, zanika w pamięci, a zostają obrazy właśnie... sielanki wiejskiej.
    ...to i czasem lubię opisać, co zostaje pod moją kopułką ;)

    Najważniejsze, że Słońce nadal świeci ;)

  • Sokrates 2 mies. temu

    Zdzisław B. Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź. Istotnie pamiętam, przy pracy nie było lekko szczególnie podczas upalnych żniw i pracy z graczką przy burakach. Pozdrawiam.

  • Absens 2 mies. temu

    Ja pamiętam wieś dawną, robotę w wakacje jako dzieciak, mycie w jeziorze, narąbanych, czarnych z kurzu kombajnistów, wykopki, jedzenie na polu, wtedy mnie to wkurzało, teraz wspominam z sentymentem,
    Rok temu postanowiłem skosić łąkę na siano dla koni - kosą, wrzuciłem sobie chłopów na audiobooku i skosilem ją w trzy dni, chłopów nie wystarczyło, więc dobiłem "ziemią obiecaną" zaskoczyło mnie ile ciężka praca w słońcu może dać dopaminy. I jak się można "zrobityzować" przy dobrej lekturze.

  • Zdzisław B. 2 mies. temu

    W pierwszej chwili nie zrozumiałem, dlaczego (i gdzie) wrzuciłeś sobie chłopów przy koszeniu trawy na siano, ale na szczęście "zioemia obiecana" mnie naprowadziła ;)
    Ileż to można nakręcić przez właściwy/niewłaściwy zapis ;)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania