Poprzednie części: Wspomnienia Kryzys koleżanki 1/1
Wspomnienia. Słoń w składzie porcelany 1/1
Wczoraj na forum zauważyłam, że FilipzKonopii rzucił temat na drabble. Słoń w składzie porcelany. To powiedzenie kojarzy mi się z wieloma rzeczami, ale najbardziej z jedną historią z mojego życia. Z uwagi na to, że nie zmieściłabym się w stu słowach, postanowiłam napisać opowiadanie z serii Wspomnienia.
Mój mąż tańczył kiedyś, kiedy był jeszcze piękny i młody, w Balecie Form Nowoczesnych pod okiem znanego, krakowskiego choreografa...
Całość znajdziesz w Zeszycie czwartym mojej książki Opowiadania z zakładką :)
Komentarze (12)
Bardzo mi się podoba ostatnie zdanie. Nie ma co przenosić zainteresowań na siłę, jeżeli jej się spodoba, to sama kiedyś pójdzie w tym kierunku. :) Przypomniał mi się mój zakochany w samochodach ojciec, który mimo usilnych prób, nie zaraził swojego młodszego syna swoją pasją. I do dzisiaj nie wiem jakim autem dysponujemy, wiem tylko że punciak, ale jaki ma silnik, ile pali? Cholera wie. :) Bardzo fajna historia. 5
Z tymi samochodami, to ja tak mam. Najważniejsze, żeby mnie dowiózł bezpiecznie na miejsce, cała reszta mnie nie obchodzi :) Dziękuję Jared :)
szczególnie zabawne było zachowanie córki, nie zła aparatka:) ale racja nie ma co na siłe ja sama przez kilka lat chodziłam na fortepian, bo szkoda żeby instrument w domu stał nie używany, to była porażka
rozumiem dziewczynke, nie dała się, opowiadanko świetne 5
Dziękuję levi :)
Takie zabawne i takie cudowne, że znowu chcę być o parę lat starsza by mieć dzieci ^^ Twoja córka jest wręcz obłędna :D Uśmiałam się widząc, małą dziewczynkę huśtającą się na drzwiach i dosłownie rozwalającą całe zajęcia ułożonych osóbek ;) Dobrze wychowałaś córkę :D
A ja się roześmiałam, jak przeczytałam, że chciałabyś być starsza i mieć dzieci :) Nie żebym coś miała przeciwko, życzę Ci tego z całego serca, ale jakoś mnie to stwierdzenie rozbawiło :)
Dziękuję za miły komentarz :)
KarolaKorman, zdaję sobie sprawę jak to zabrzmiało :D I choć mam już teraz trzydzieścioro "swoich" dzieciaków, to marzy mi się takie przynajmniej jedno swoje swoje xd
Jejku, słodkie i urocze i słodkie i urocze :D
Ichi z kolei sądzi, że to nic złego. Tata Ichi interesował się kiedyś kamieniami i ona słuchała go z ciekawością. Dziadek Ichi uczył historii i zawsze jak coś opowiada, to Ichi słucha z uwielbieniem. A mama Ichi... (cholera, mama jest przeciętna) no. Jest. Ichi też jest. Mają coś wspólnego. Tak czy inaczej warto mówić dzieciom o zainteresowaniach, zachęcać, a nuż je podzielą i będzie wspólny temat :D 5 :)
Ichi, po prostu w końcu muszę to napisać co zauważyłam od początku jak przeczytałabym jakikolwiek twój komentarz... twoje pisanie trzecią osobą z dodaniem Ichi, jest przesłodkie i urocze, jednak za każdym razem gdy "Ichi" spotyka się jak tutaj z "cholerą" mam tak ogromny banan na ustach i dobry humor do końca dnia, rozbrajasz mnie tym na kawałki XD Po prostu miałaś rację dla Ichi toradora jest sposobem na życie, a główna bohaterka tym bardziej
Efria, Ichi się cieszy, że się dzięki niej uśmiechasz xD Ale nikt jej jeszcze nie powiedział, żeby coś co robi było słodkie i Ichi się teraz strasznie rumieni. Dziękuję :)
Jak zwykle pełne ciepła, i urocze. Macierzyństwo jest cudowne : ) 5
Dziękuję dziewczyny :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania