Wstałam kolejny raz

Życie mnie nie rozpieszczało

Przeszłam przez takie rzeczy

ze niejeden film szło by nakręcić i niejedną książkę napisać.Mimo to nigdy nie dałam się złamać ani nigdy nie uległam załamaniu .

Nie wiem co to rozpacz albo depresja .Nigdy tym stanom się nie poddałam trzymałam się nadziei .Paradoksalnie jednak wiem co znaczy bezsilność np wtedy gdy prosząc o pomoc kobietę z GOPS , rozpłakałam się gdy odmówiono mi pomocy Miałam wtedy maleńkie dzieci i grosza w rękach nawet na kromkę chleba

.Z bezsilności popłakałam się gdy kobieta weszła do domu i powiedziała że mamy wszystko i że nic nam nie brakuje podczas gdy ja musiałam patrząc na głodne dzieci tłumaczyć lekarce dlaczego ważę 38 kg dlaczego dzieci mają anemię i dlaczego maja niedowagę..Serce się kroiło gdy nie miałam z czego ugotować im obiadu.

Liczyłam że ona zrozumie,że pomoże tymczasem ona widząc mój płacz podobno wpisała mi w papierach ,depresję" mówię podobno no bo oficjalnie nic takiego nie wiem

Zawsze byłam twarda to dopiero przy niej się na moment rozpłakałam z bezsilności.

Na szczęście dzieci już dorosłe ,odchowane ,za mną lata pracy po pachy .Na nikogo się nie oglądam. Całe życie radzę sobie zupełnie sama.Jest dobrze bo Pan Jezus jest ze mną .

Stare dzieje.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • najmniejsza godzinę temu

    Dam sobie radę,o oczywiście że tak ,zawsze musiałam dawać sobie radę sama..
    Życie mnie zahartowało wystarczająco mocno.

  • ireneo

    no to jak, sama ty czy z Jezusem, a przecież rozpływałaś się też w zachwycie jaki to z aniola stróża twój podręczny nauczyciel

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania