Wszesińskim dzieciom

Noc długa, krótki dzień bywa zimą,

słońce choć zgaśnie, znowu zaświeci,

więc bezpowrotnie nie może zginąć,

lud, który takie miał dzielne dzieci.

 

Silne rodziną, gorącą wiarą,

przekazywaną córkom i synom,

co w zakamarkach serc rozpalają

marzenia, które w dal nie odpłyną.

 

Tych, którzy wątłe ściąć winorośle,

pragnęli ręką w blachę okutą,

los wnet pokarał, idee wzniosłe,

zatriumfowały nad pruską butą.

Średnia ocena: 2.3  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Absens godzinę temu

    Wywal "za" z ostatniego wersu, bardzo poprawi płynność

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania