Wszystko jest chwilą
Słyszysz? Powoli cichnie muzyka,
ktoś wyłączył prąd.
Na ulicy białe płatki spadają na głowę,
ty łapiesz szczęście,
ja zatrzymuję zegary.
Zapomnisz.
Nie, ziemia nie stanie w ogniu,
skóra już dawno wypalona
i ptaki zasnęły,
gdzieś szybują jedynie
ostatnie słowa.
Za chwilę zgasną.
Komentarze (34)
"Za chwilę zapomnimy swoich imion." - zastanawiam się, bo być moze jestem trochę jeszcze niedotleniony, czy to jest poprawne konstrukcyjnie. Czy nie powinno być: wymowę swoich imion czy jakoś inaczej.
Rozumiem, że samo "za chwilę" ma tutaj wartość nieco spiralną. Jeśli tak, bardzo spoko, ale z drugiego"w oczach" jest dla mnie już naddopełnieniem obrazu.
Jeśli cichnie muzyka - czas teraźniejszy, a ktoś prąd wyłączył (już) to rozumiem, że jest to muzyka serc, oddechów czy inna-metaforyczna. Być moze muzyka ostatnich wejrzeń.
Całość jest dla mnie podejrzeniem przez dziurkę od klucza ostatniego rozerwania uplecionych dłoni. Rozstanie, odejście, z (jak lubię) nieujarzmioną grozą gdzieś tam grającą w tle.
Czytając: i ptaki zasnęły - dodaję myślą "w locie".
Kompozycja mnie nie uśmierciła, ale rykoszetem dostałem w bebech.
Podoba mi się Twoja droga od dwóch ostatnich tekstów.
Myslę, że poprawnie zapisałam.
Dzięki za komentarz.
Dlatego dodałem, że być może jestem niedotleniony ;)
mnie zastanawia, czy może dałoby się użyć biernika... wtedy brzmiałoby to tak: "za chwilę zapomnimy swoje imiona"
Ja tylko czułem zgrzyt. Nie szukałem popraw, ale Twoja sugestia wydaje się być trafna.
Żeby już nic Wam nie zgrzytało - poprawiłam.
a może: "za chwilę zapomnisz moje imię"? Sorrki
spirytysta nie wiem, od tych zmian - straciłam głowę.
Szczerze to trochę przegadany i taki pospolite metafory, wyświechtane niczym stara kapota. Oj betti stać cię na więcej. O
Wątpię...
Smutno tu.
Tylko 6 głosów.
Smutno tu.
Tylko 6 głosów.
Nie płacz, Aisak szkoda łez... idź tam, gdzie wcale nie ma...
Począteczek lekutki jak spadające płatki, a później dostajemy śnieżką w nos i już wiemy, że szczęśliwego zakończenia
nie będzie.
Tak sobie wymyśliłam, żeby nie było ostro, bo nie zawsze musi być...
Dzięki, Angela.
Wszystko przemija i gaśnie. Żal. A wiersz bardzo do mnie przemówił. (5).
Masz rację, wszystko przemija, bo wszystko jest chwilą...
Pozdrawiam.
Złapałem Cię tutaj. Ostatnio polecałaś Herberta <3
Natrafiłem na "Przesłanie Pana Cogito" i cóż... Jestem urzeczony # przerozpierdolony. Najbliższym dyliżansem po sobotniej pracy cwałuję do największego empiku i biorę tyle, ile znajdę i udźwignę.
Dziękuję pięknie za polecenie.
To masz jeszcze jeden wiersz, lubię go.
Opuszczony
Już łzy mnie opuściły
i tylko czasem
trzęsą się śmiesznie plecy
w dłoniach zamykam twarz
To są chwile słabości
gdy nagle sobie przypomnę
różowe półksiężyce
wschodzące z nad Twoich palców
Lub jakieś zdanie z listu
"czekam Ciebie po śmierci"
lubi cień mój na peronie
kiedy pociąg odjeżdża
Potem przychodzi tępy spokój
ucichły smutek greckiej wazy
i doskonałość samotności
Opuszczony nawet przez łzy
opuszczony przez gest wymowy
pięknie załamanych rąk
Też cudny
"Lub jakieś zdanie z listu
"czekam Ciebie po śmierci"
lubi cień mój na peronie
kiedy pociąg odjeżdża "
I to jest to. Jest lekkość, rytm.Jest plastyka. Jest prawda. W obu wierszach. Brawo.
Myślałem ze znam wszystko Herberta :(
piliery ja nie znam wszystkiego Herberta, ale te, które znam bardzo lubię i wracam.
Ten drugi, to nie mój wiersz tylko Herberta, którego Can niedawno odkrył...
Niemniej dziękuję za prawdę również w moim.
Pozdrawiam.
Jeszcze nie odkrył. Jak się nie spóźnić tramwaj, odkryję od ok 14.30.
No, trochę odkrył, ale jeszcze nie tak.
Ps. Jak masz propozycje na jakąś dobrą prozę poetycką, nadaj mnie komunikata
Can Herbert też pisał prozę poetycką, poszperaj..
betti, taaa. No pacz. Empik będzie miał, co będzie miał. Resztę ogarnę kanałami.
Ogarniaj Can, ogarniaj. Klasyka to podstawa.
Czytałeś „Sklepy cynamonowe” Brunona Schulza?
Dopiero teraz zaczynam. Wisienka. Nad Rimbaudem się zastanawiam też
Canulas
Niezłą prozę poetycką pisał Jerzy Kijowski, podobała mi się książka. "Dziecko przez ptaka przyniesione". Polecam też "Żywe kamienie" Berenta, jako przykład ciekawego stylu, są tam niezłe opisy tańca.
Zaciekawiony - z kamieniem książka, coś mi się kojarzy ale nie wiem czy to. Obadam jak dofrunę na miejsce
O to chodzi . Ode mnie 5! :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania