wtorek

dziś byliśmy tu pierwszy raz

pierwszy raz spadł śnieg

zapachniało zimą

 

lubię kolorowe rękawiczki

zapach drzew i ten magiczny las

czasem sarny ranią błogą ciszę

 

po drugiej stronie wiatru

kołysze się nagie miasto

pusty pociąg kończy bieg

 

w tłumie morsów

samotność rozdaje karty

dama pik puszcza oczko

 

za oknem

worek zamrożonych snów

i sople niespełnionych marzeń

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • il cuore 3 godz. temu
    /po drugiej stronie wiatru
    kołysze się nagie miasto/ – jejku jeej

    Fajny wierszyk.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania